
Źródło: www.google.com/images
Cześć wszystkim..Moja frustracja i samotność osiągnęły dziś punkt kulminacyjny.
Przypadkiem znalazłam tą stronkę, ale przyznam,że bardzo mi się spodobała. Ogólnie przeczytalam tu wiele postów o tym jak to faceci najeżdzają na baby – jakie to one są puszczalskie, a baby na facetów – to chuje i myślą tylko chujami..Ok też tak czasem mówię i nawet myślę jak jestem zła i to wszystko pod wpływem emocji. Poniekąd jest w tym dużo prawdy, większość ludzi to zwykłe gałgany, które mają w głowie gówno. Nawiązując do tamtych postów-mianowicie pod nimi wiele ludzi zaskoczyło mnie(pozytywnie) swoimi komentarzami.
A jednak okazuje się,że są faceci “normalni”, z uczuciami,którzy szukają “tej jedynej” i chcą ją obdarzyć uczuciem. Ja tak się zastanawiam właśnie jak to jest? gdzie wy do cholery jesteście? tu? na tej stronce? eh..Jestem normalną dziewczyną, szanuję się, jestem otwarta, spontaniczna, miła, sympatyczna, szczera, zawsze mówię to co myślę, mam perspektywy na przyszłość, jestem inteligentna i na powodzenie też nie narzekam. Wiadomo,że faceci są wzrokowcami. Ja podobno jestem ładna, sama też mogę to stwierdzić mimo,że raczej jestem osobą skromną.Nigdy się nie wywyższam, bardzo lubię pomagać innym i w ogóle jak to ktoś kiedys powiedział ” jestem złotą dziewczyną” tylko jest jeden problem.
Powiedzcie mi dlaczego moje powodzenie skupia się tylko na osobach,które naprawde myślą kutasem, albo na idiotach którzy są strasznie niezdecydowani? naprawdę ja nie maluje się mocno. Używam tylko tuszu do rzęs, by podkreślić to co mam ładne-oczy. Poza tym staram się być naturalna, bo jesli przyjdzie co do czego, to chcę aby facet zakochał się we mnie, a nie w mojej masce..Poza tym nie chciałabym, żeby się rozczarował, kiedy zobaczyłby mnie kiedykolwiek bez makijażu, czyż nie mam racji? Ogólnie jak wiele razy faceci opisywali mi swoje “wymarzone” kobiety, to jestem osobą która spełnia praktycznie zawsze te cechy,które oni wymienili. Wiele razy słyszałam od przyjaciół czy kolegów ” wiesz co? chciałbym mieć taką dziewczynę jaką jesteś Ty” ale dlaczego nie ja? no nie rozumiem tego?
W ogóle ostatnio powiedziałam sobie,że bede miała wyjebane na związki i chce się bawić, ale szczerze mówiąc nie umiem tak. Doskwiera mi samotność i nawet jak chwilę się pobawie gdzies na imprezie i zapomnę na trochę to potem itak to wraca. Zawsze byłam taką dziewczyną potrzebującą ciepła, monogamistką,która liczyła,że spotka kogoś komu będzie mogła zaufać, z kim bedzie dobrze się czuła i komu będzie mogłą się oddać w 100%. Juz nie raz się przejechałam, nawet jak chłopak się wydawał taki cudowny, zapoznał mnie z całą swoją rodziną, cieszył się, ze wszyscy mnie tam tak pokochali to okazał się zwykłym chujem i spotykał się z inną na boku..Potem się okazało, ze był ze mną a ją zapraszał do domu..I dowiedziałam się o tym od jego mamy. I wiecie co jest najlepsze? Kiedy rozmawialam z jego mamą powiedziała mi ” Wiesz co, chyba byłas dla niego za dobra? no kurwa nie ogarniam was faceci..On Teraz strasznie tego załuje i powiedział mi jaki to on był głupi.
Nie ogarniam tego, każdy narzeka, że same głupie cipy dookoła,że brzydkie, że kilo tapety na ryju, a ja nadal nie mam powodzenia u tych normalnych wartościowych, prawdziwych facetów. Moja mama też miała całe życie problem, mimo że jest śliczną kobietą, inteligentną. Wielu moich znajomych nie raz się zachwycało nią, a w szkole jak przychodziła to każda koleżanka ” o kurde ale masz ładną mamę” i co z tego? chyba to fatum przeszło na mnie :/ ..Chcialam dodać, że jestem schludną dziewczyną, lubię ładnie pachnieć, ubieram się też w miarę elegancko i modnie. Mam niby 18lat, ale zawsze mialam facetów starszych od siebie o (ok.5 lat). Zawsze mialam starsze towarzystwo, dlatego tez inaczej patrzę na wszystko. Jak widzę te dziewczyny ode mnie ze szkoły to mnie krew zalewa..
Ja poprostu jestem inna, naprawdę i czasem wydaje mi się,ze to wcale nie jest lepsze. Ja poprostu potrzebuje kogoś na poziomie, a nie gówniarza. Nie lecę na pieniądze, też paru takich “typków” mnie zaczepiało, ale to nie moje życie. W ogóle podziwiam kobiety, które wiążą się z kimś dla pieniędzy, sypiają z taką osobą – ja bym tak nie umiała..Nie umiałabym iśc z kims do łózka, wiedząc ze robię to tylko dla hajsu a tym bardziej jesli ta osoba by mnie w ogóle nie pociągała fizycznie, Matko Boska to musi być obrzydliwe uczucie..No ale są rózni ludzie i różne priorytety mają w stym życiu.. Tak więc stawiam pytanie zawarte w temacie: Co ze mną nie tak? Proszę o poważne komentarze, pozdrawiam.
p.s. jesli są jakieś błędy to przepraszam, jest późno i pisałam wszystko jak szło mi z głowy..










