Archiwa | Ludzie

Tankowanie.

Źródło: użytkownik

Rzecz sie dzieje na stacji benzynowej, piekny dzien , autko wypucowana torpeda blysk kurwa lalunia mucha nie siada, samopoczucie a la mlody bog, usmiech na ustach, przyjemnosci w glowie, poprostu jeden z tych dobrych dni. Wydawac by sie moglo ze ciezko zmacic tak pozytywnie nastawionego goscia aaaaaallllleeeee wlasnie  kuuurrrwwaaaa nie! wcale nie tak ciezko bo o to kolejny raz wjezdzam i znowu kolejny raz ten sam jebany marketing gwalci mnie brutalnie. Chuj tam konkretenie polaczenie marketingu z pracownikiem przybytku, okraszone syto nieczuloscia i niezrozumieniem na slowa klienta. Za ile tankujemy? Dzien dobry poprosze za 100, no pb95. I sie kurwa zaczyna, juz otwiara jadaczke, kurwa slysze to za nim pierwsze slowo padnie- To moze  wipałerka zalac? potok slow kurwa plynie- wiecej oktanow, mniejsze spalanie….i kurwa jedzie caly ciag pierdolonych nie docierajacych do mnie zdan. Z wrodzona grzecznoscia mowie nie dziekuje. Slysze w odp- Ale moze jednak. Nie dziekuje I slysze – Musze panu powiedziec….. No ja pierdole mam ochote jebnac spierdalaj i pojsc do kasy ale niebardzo wypada wiec wysilam sie I  mu na to ze mam stosunek na swoj soposob ambiwalentny do jego oferty. Chuj moglem sie spodziewac ze jego mozg to przemilczy uda ze  nic nie  bylo by znow zaatakowac.Twardy bylem nie dalem sie wlal 95 i oblal cwierc auta.Pierdolilem to poszedlem do kasy, stoooooooje, oczywiscie wrazenie ze inne kasy ida duzo szybciej. Jest jest kurwa jest moge placic i spierdalac z tego siedliska zla. Podnosze wzrok, prostuje sie po tym druzgocacym gwalcie marketingowym, pada kwota i kurwa zaczyna sie, zlo wraca w innej osobie a karte pan ma? Nie/ A wyrobic? nie/ Plyn do spryskiwaczy?Nie/ jakis tam napoj?nie/….. po x-tym nie dostaje paragon i moge jechac, w koncu kurwa! Mam niekiedy wrazenie ze te ilosci pytan sie zwiekeszaja bolesnie klujac uszy, moze wogole dojdzie do tego- a paluszki lajkonik solone? nie! to moze niesolone?nie! to pomoze polsolone?nie! to moze polniesolone?nie! przepierdalajac cala liste artykolow…. No ale dlaczego ja sie denerwuje niektorzy zapytaja? Bo mnie wkurwia jak mi ktos napieradala kit do uszu mowie grzecznie. No kurwa jak mozna oferowac gosciowi drogie paliwo, jak wjezdza na stacje importowanym 30 letnim gruzem, jebanym zlopaczem paliwa przystosowanym jak na tamte czasy do 80 oktanow.Jak ktos ma ociupnke pojecia w temcie wie o co chodzi i ze te jego zajebane argumenty nijak maja sie do rzeczywistosci. No kurwa i padajace stwierdzenie ze przedluza zywotnosc silnika, ja pierdole nie wiem czy to kurwa traktowac jak obraze z jego strony, sarkazm zlosliwiec powiedzial czy mu poprostu kaze ktos byc skrytochujcem albo moze jest poprostu debilem. powodow jest wiele, niewazne, istotne jest to ze jest to poprostu wkurwiajace.

Kategorie: Kumulacja, Ludzie, Nowe, S. publiczne, System0 Komentarzy

Takie sytuacje

Źródło: www.google.com/images

Czasami zdarza się, że miłość (lub ew. zauroczenie) powoduje więcej złego niż dobrego (ta.. czasami..). Jak mogę zdefiniować moje emocje co do aktualnego uczucia? No więc:
Ja pierdole, kurwa mać..

Nie jest to wykurw o nieszczęśliwej miłości tylko o takich sytuacjach w, których młody niedoświadczony człowiek często traci głowę. Nie będę psioczył ani na baby (które są pojebane) ani na niektórych kolesi (jeszcze bardziej pojebanych) tylko na wszystkich na raz. Kurwa, powiedziecie mi czemu wypracowywany przez lata sposób doprowadzania relacji damsko-męskich do sfery związkowej jest taki pierdolnięty? Chodzi mi głównie o te gierki (które są teoretycznie nie potrzebne, a jednak są). Czemu jeśli podobam się dziewczynie to ona zapytana o to wprost musi za wszelką cenę udawać, że tak nie jest (ale sygnały werbalne czy nie werbalne mówią: “gdybym tylko mogła to bym Cię schrupała”)? Jestem dość bezpośredni więc od razu mówię, że mi to nie leży, to później jest przepraszanie z ich strony i dalej to samo.
Albo te próby (może nawet robią to podświadomie, nie wiem) doprowadzenia do zazdrości, zazwyczaj kończą się tym, ze zazdrosny wcale nie jestem, a tylko wkurwiony bo mój sposób myślenia jest widocznie zbyt ograniczony by zrozumieć tą psychologiczną zagrywkę używaną przez prawie całe społeczeństwo.

Bo się kurwa każdy musi bawić w jebanego kotka i myszkę.
No i teraz wniosek,
a) albo to się dzieje do pewnego wieku, a dojrzalsi ludzie już tak nie robią
b) albo jestem anty-społeczny i nie pasują mi takie metody bo nie jestem w nich dobry (niby nie koniecznie, ja po prostu tego nie używam bo nie rozumiem zalet idei)
c) albo po części mam rację i to wszystko jest pierdolnięte

Pozdrawiam wszystkich ;)

Kategorie: Ludzie, Nowe, Związki0 Komentarzy

Nie mam sily nawet sie wkurwiac.

Źródło: www.google.com/images

Witam, na moim kolejnym wykurwie! Troche sie u mnie pozmienialo ale co do kobitek to dalem sobie spokoj, widocznie nie pora, lub nie znajde zadnej. Wybaczcie za brak klawiatury polskiej ale wyjebalem z tej dziury zwanej Polska. Oczywiste ze na Wyspy Brytyjskie.

Siedze tutaj juz miesiac ponad, pierwsze 2 tyg pracowalem w DHL z racji ze mieli zapierdol. Fajna praca ale szkoda ze tylko na swieta.. Teraz 3 tygodnie siedze bez pracy i przejebane. Zapisalem sie do kilku agencji ale martwy miesiac i trzeba czekac az sie rozkreci wszystko. Chyba udalo mi sie i w tym tyg juz zaczne zarabiac.

Tyle ze taka kwestia… Po co? Dla kogo? Dla mnie? Mi potrzebny jest tylko komputer, kebab i cieply kat. A po co reszta pieniedzy? Nie wiem.. Wiem ze jestem ciapa bo coz.. Jestem samotnym pieprzonym gburem sluchajacym Pink Floydow i innego rockowego syfu lat ’70 i ’80. I to w wieku 19 lat.. Totalnie utracilem jakiekolwiek cele w zyciu, wlasnie z powodu braku drugiej polowki, udaje ze jest wszystko wporzadku a tak nie jest. Powiedziec wam jak jest codziennie? Czuje sie wlasnie tak - Tak jest co rano: poczucie winy, slinotok.

Zbyt dugie paznokcie, zbyt zolte paznokcie, zbyt dlugie wlosy, oczy jakies takie za malo niebieskie, codziennie rano zapalam papierosa z mysla o tym jak bardzo nienawidze papierosow, a nastepnie wlaczam pornografie i masturbuje sie myslac o tym jak beznadziejnie wyglada chlopiec masturbujacy sie przed ekranem monitora. Absurd ludzkiej cielesnosci w wykonaniu polskiego Foresta Gumpa siedzacego na lawce nieopodal szpitala i piszacego ksiazke, ktorej nikt, nigdy nie wyda. Przez dziewietnacie lat zycia nie osiagnalem nic, a jedyne o czym marzylem to zostac artysta, tak jakos wyszlo, ze nie mam w sobie ani krzty talentu, a cala moja osobowsc jest tak banalna, ze gdyby ja podgrzac w mikrofalowce smakowalaby nie lepiej niz mrozona pizza kupiona w tesco. Nedzny substytut idealu, oto ja w calej swojej okazalosci.

Nie nawidze siebie, najlepiej popelnilbym samobojstwo ale co z tego.. nie mam sily na to.. pierdolony strach, co z tego ze jestem pogodzony ze kiedys tam kazdy umrze, ale odebrac sobie zycie to jest naprawde cos..

Nie potrafie spotkac ciekawej dziewczyny, spotykam ciekawe dziewczyny ale jak wiecie.. sa zajete.. Z jedna rozmawiam czasem, dziewczyna mojego kumpla.. Nie mysle zeby ja poderwac czy cos.. Poprostu szczera rozmowa.. Stwierdzila ze prawdopodobnie wpadam w depresje. Prawdopodobnie.

Nie mam ochoty sie leczyc bo wiem ze jak pojde do psychiatry to zacznie mnie karmic beznodiazepinami i innymi gownami i wyjde bardziej rozjebany niz przyszedlem.. Calkowicie nie widze dla siebie perspektyw w tym swiecie, bo to JA musze sie zmienic a NIE SWIAT. Tyle ze ja jestem zbyt leniwy aby to zrobic, nie no.. Moglbym to wykonac ale nie widze jakiegokolwiek sensu, wiecie.. Brak motoru, karmic sie fantazja to moglem rok temu nie dzis.

Po tych wszsytkich akcjach z dziewczynami czy ogolnie z rodzina czy spolecznoscia mnie zamknela w sobie i wegetuje wsrod innych zacieszonych twarzy.. Najlepiej nie wychodzilbym z domu i sobie tutaj skonal spokojnie w zapomnieniu wkoncu i tak o mnie nikt nie pamieta.. Znajomi sie odwrocili. Wielcy przyjaciele w kurwe jebana, aby splunac na takich..

Leze sobie w lozku, slucham Davida Gilmoura – Where we start. Popijam herbate i jestem podwplywem Relanium w ilosci rekreacyjnej a nie leczniczej. Odciety od wszystkiego. Wkurwiony, bezradny i kompletnie samotny.. Mowcie co chcecie o mnie, obojetne mi to.

Ot to taka autoterapia, ale i tak moje serce zostalo zlamane przez dziewczyne ktora znalem 3 lata i myslalem ze to jest to.. A ona ot tak odrzucila mnie. Kurwa mac, jestem calkowicie bezradny. To wraca jak bumerang, kilka dni jest dobrze aby na wieczor totalnie mnie to przyjebalo do gleby.

Nikt nie zrozumie tego co tutaj pisze bo i tak kogo to obchodzi? Jezeli tutaj dotarles to ci naprawde gratuluje. Nie mam ochoty juz pisac dalej bo o czym? Ile mozna sie nad soba uzalac? Wiem ze jestem pizda nie facetem – tak juz raz to slyszalem, a to ze chuj, ciota, lamus. Takie kwitesencje polskiego jezyka mnie calkowicie nie ruszaja. Bo juz po mnie to splywa jak po kaczce.

Jebana bezsennosc. Nawet jesli bym poznal jakas to i tak bede mial blokade na to ze bede bal sie odrzucenia. Wiec   ze mnie material na partnera zaden.

Kategorie: Kumulacja, Ludzie, Nowe, Praca, Związki7 Komentarzy

O metalowcach, polskim rapie i dresach.

Źródło: użytkownik

Witam.

Oto jest pierwsza część tego wykurwu, poświęcona metalom – patrząc od strony świata hiphopu. Zaczynamy.

Różni ludzie, którzy narzekają na Polski rap, oceniając go po tym że słuchali tylko Firmy i Peji. Gówno za przeproszeniem wiecie o tej muzyce! Najcześciej wykurwy o tym, że ta muzyka jest zjebana piszą metale. Macie kurwa problemy z dupy niedorozwoje, większość metali, którzy to czytają mają tylko własny świat i siedzą pod własnym kloszem, (nie twierdzę, że wszyscy). Narzekacie na hiphopowców i hip-hop, że tylko jarają zioło, siedzą pod klatką, noszą szerokie spodnie z krokiem w kolanach, a nawijają tylko o kasie, biedzie i dupach (skoro tak, to posłuchajcie Ostrego, Piha, Paktofoniki, Zjednoczonego Ursynowa). A sami co robicie? Na waszych większych imprezach (typu Woodstock na przykład) jest w chuj ćpania. Pajace.

Jeśli wam coś nie odpowiada w wyglądzie i zachowaniu hip-hopowca to powiem wam coś:

Nosicie swoje długie włosy, którymi można się co najwyżej podetrzeć. W lato do długich włosów dodajecie ogromne glany iluśtamdziurkowe. Plus czarne spodnie, czarna bluza i ew. czarna skóra. Stylówa zawsze na propsie. I teraz pytanie do ludzi nie związanych z żadną subkulturą: Kto was bardziej wkurwia jak wsiadacie do komunikacji miejskiej w ciepłe dni? Hiphopowiec, (NIE MYLIĆ Z DRESEM) ostrzyżony, prawie zawsze schludnie i czysto ubrany, (prawie, bo zdarzają się oczywiście odstępstwa) co prawda z szerokimi spodniami ale czysty? Czy jebiący metal w glanach, ubrany cały na czarno? Odpowiedź jest chyba oczywista.

Jak byłem na obozie (zwyzywajcie mnie teraz od dzieci, które nic nie wiedza o życiu) zjebane metalowe cepy podniecały się że na koncercie jakiś pojeb (bo to nawet nie jest artysta, tylko pojeb) rzucił pałeczką od perkusji w publiczność. Inni jarali się również imbecylem, który wyszedł na koncercie bez ubrania i zasłaniał fujarę gitarą. Naprawdę, ludzie ogar! Może nie wiem o tej muzyce tak dużo, jak niektórzy z was ale jak dla mnie metal to po prostu darcie mordy do mikrofonu przy dźwięku nakurwiania w perkusje. Od razu mówię większość, nie kreślę całkowicie tego gatunku, znam parę dobrych utworów. Ale wkurwia mnie jak banda zjebów na koncercie drze biblie na pokaz (tak apropos zespołu Behemoth i fagota z kucykiem – każdy wie o kogo chodzi). Poruszam tą sprawę nawet nie dlatego, że jestem wierzący ale dlatego, że wiem jedno. Gdyby podarty został np. Koran – człowiek drący taką księgę straciłby życie następnego dnia. Ale z tego powodu, że na chrześcijan można bezkarnie naskakiwać nic się nie stało.

Podsumowując część o hiphopowcach i metalach, naprawdę ta druga grupa dość mnie wkurwia. Wiem, że dalej będę obserwował zjawiska tej subkultury, ale muszę niestety to przeżyć.

 

Drugą część tego wykurwa chciałem “poświęcić” dresom i ludzi, którzy na nich naskakują.

Była fala wykurwów o dresach (teraz całe szczęście jest ich już trochę mniej, no ale mimo wszystko). Nie wiem czy niektórzy mają takie samo odczucie jak ja, ale na moje oko te wykurwy piszą jakieś pizdy, które są gnębione przez dresów na swoim osiedlu dzień i noc. Jeśli np. mnie chciałby zgnębić jakiś dres, to uważam, że próbowałbym coś z tym zrobić, a nie wylewać żale na internecie – przecież to żenada. No ale jeśli nie potraficie się postawić, tylko nie odpowiadacie nic jak wam ktoś ciśnie a w dodatku chcecie przestać być gnojeni przez przysłowiowe “latanie po browary” to naprawdę nie dziwcie się, że lecą na was gnęby i każdy was ciśnie. Jestem takim samym człowiekiem jak wy, też mieszkam w wielkiej płycie i w mojej dzielnicy mieszka również wielu dresów. Jakoś żaden z nich mnie jeszcze nie zaczepił, ani nic mi nie zrobił. Krótko mówiąc, jak ktoś chce was zgnębić, nie wyżalajcie się na internecie, bo to naprawdę nie ma sensu. Zapiszcie się chociażby na trening jakiejś sztuki walki. A jak wam się nie chce, to kupcie sobie kosę lub kastet. Przynajmniej będziecie bezpieczniejsi.

Kończąc, naprawdę niektórym przydałoby się parę lekcji jak sobie radzić na świecie, bo patrząc po niektórych wpisach naprawdę zaczynam kurwa wątpić.

Dzięki za uwagę i pozdro dla kumatych.

Kategorie: Kumulacja, Ludzie26 Komentarzy

Wykurw noworoczny

kurwa mac

Źródło: użytkownik

Kurwa mać! To tak tytułem wstępu na dobry początek mojego noworocznego, a za razem pierwszego wykurwowego wywodu. A jako, że w ostatnim czasie irytuje mnie to wszystko co mnie z każdej strony otacza, moje wkurwienie osiągnęło zenit. Jeśli komuś nie chce czytać się więcej niż pięć linijek w stylu “kurwa mać chuj by to wszystko ja pierdolę kurwa strzelił kurwa chujów sto mać” to niech da sobie spokój, bo nie mam zamiaru pierdolić głupot bez sensu byleby zawrzeć jak najwięcej “kurw”. A tematów i problemów poruszę dziś kilka. Nie chce mi się wypisywać wszystkiego w osobnych wykurwach, więc zebrałem to wszystko do kupy. Będzie o kobietach, rodzinie, o telewizji, mediach, o pracy, szkole, internecie i zobaczymy co jeszcze mi się w trakcie na język nawinie.

No więc czas zacząć! I na pierwszy ogień pójdą ogólne problemy z kobietami. Cały czas w tym popieprzonym życiu zastanawiam się czy uda mi się znaleźć kiedykolwiek jakąś fajną dziewczynę?! W niewielu byłem związkach, a jak już w jakimś byłem to gówno to było warte, bo wszystkie dziewczyny, na które trafiałem to jakieś pojebane laski pozbawione chyba mózgu. Jeden związek można powiedzieć, że miałem co prawda całkiem udany, ale to tylko taka wakacyjna miłość. Laska spędzała w mojej miejscowości wakacje, ale była z drugiego krańca Polski. I chociaż udało nam się znaleźć wspólny język i tak dalej, chuj to wszystko strzelił, bo wakacje szybko minęły i musiała wracać. A teraz to już w ogóle siedzi za granicą, znalazła tam robotę i nie ma już zamiaru do tego beznadziejnego kraju wracać. A ja przez jebane trzy lata już jestem sam. Jeśli o mnie chodzi to tak jakoś ciulowo wyszło, że w stosunku do kobiet jestem jakiś taki nieśmiały. Ale jakby się zastanowić to wiem gdzie leży tego przyczyna – oczywiście za mało z nimi przebywam! Ale zaraz zaraz.. Kurwa. Gdzie ja mam z takimi przebywąc i gdzie ja mam takie spotkać, skoro mieszkam w gównianym zadupiu, małym 20 kurwa tysięcznym pseudo miasteczku? Co każda szkoła i klasa, w której dane mi było być to 80% chłopów. A dziewczyny to same grube pasztety, paszczury albo jakieś dziwne nie wiadomo co. W liceum to samo oczywiscie. Same paskudy w klasie a reszta to same popieprzone chłopaczki w większości z okolicznych wiosek, którzy całe dnie w szkole, przez wszystkie lekcje i wszystkie dni non stop jarali się tekstami z filmików robiących karierę na YouTube typu “Jestem Hardkorem!” Ja rozumiem, że można się z tego pośmiać, no ale kurwa bez przesady. Nie wiem czy to tak kurwa wszędzie w tym kraju czy tylko ja mieszkam w takim zapiździałym rejonie? No ale kit z tym, wrócmy do kobiet. Stanęliśmy na tym, że w szkole na zapoznanie takowej nie było szans. No to może jakaś domówka? A chuja wafla. Zazwyczaj to jest tylko jebane “gej party”, a jak już zdarzyło się, że była jakaś godna uwagi pani, to oczywiście była zajęta. Byłem któregoś dnia na takiej zjebanej prywatce i nagle “kumpel” mówi, że za niedługo poznam fajną laskę bo ma przyjść. Myślę sobie, że może w końcu uda mi się jakoś uciec od tej dupowatej samotności. Nagle ona przychodzi i co? Brzydkie to to, ubrane w jakieś stare łachy po chyba prapraprapraprababci, wyglądała dosłownie jak jakaś żulica, co przesiaduje dzień i noc pod wiejskim sklepikiem, kupując jabole na kreskę. No kurwa serio! Zobaczyłem ją i od razu myślę sobie jak najprędzej zwinąć się z tej pseudo imprezki. Szybko we łbie zaświtał mi jakiś wałek i szybko wyszedłem w pizdu. I na całe moje szczęście więcej już tego czegoś nie spotkałem. Następnego dnia idąc ulicą spotykam tego znajomego co mi ją podsuwał. I cóż mi powedział? “Dlaczego jej nie zaruchałeś, seksić się chciała i cyce jakie miała dobre! W ogóle tam teraz niektórzy myślą, że jesteś jakimś pedałem” W tym momencie myślałem, że jebnę. Kurwa mać, cycki to nie wszystko. Co z tego, że może i miała czym oddychać skoro, cała reszta do niczego, a morda niczym nie różniła się od sraki. Ja nie wyznaję tej jebanej zasady “worek na twarz i pchasz” – dla mnie jest to kurwa dziecinada! Nie myślę chujem tak jak większość facetów. Dla mnie cycki i dupa to nie wszystko i nie mam zamiaru bzykać się z byle kim byleby tylko zamoczyć. Nie ukrywam, że jestem szczery i nie jestem tak jak większość pierdolonym hipokrytą co to potrafi tylko pieprzyć głupoty, że dla niego wygląd nie ma znaczenia. Ja taki nie jestem i mówię otwarcie, że dla mnie wygląd mojej drugiej połówki jest bardzo ważny. Ktoś mi zaraz znając życie powie, że jestem pustakiem i mam nie wiadomo jak wygórowane wymagania. Musze zaskoczyć, ale nie jestem pustakiem i wbrew pozorom nie mam wcale wielkich wymagań. Ogólnie wkurwia mnie to cholernie, że jeśli np.ktoś mówi, że chce mieć w życiu ładną i fajną dziewczynę, to ta druga osoba wyobraża sobie od razu jakąś kurwa nie wiadomo jaką modelkę czy przereklamowaną gwiazdę porno. A tak na prawdę nie chodzi tutaj o to, tylko o normalną ładną dziewczynę jakich w Polsce wiele. W dużych miastach takie można spotkać wszędzie. W autobusie, w tramwaju, w galerii sklepie czy kij wie gdzie jeszcze. Ale jesli chodzi o mnie, to tu gdzie mieszkam nie ma takich, nie ma odpowiednich dla mnie. Pierdolna wieś i tyle. Ja sam nie uważam siebie za brzydką osobę, ale nie jestm też przystojny jak jakiś pierdolony model z reklamy. Po prostu jestem ot taki zwyczajny osobnik niczym nie wyróżniający się z tłumu. Ale co do wyglądu zewnętrznego kobiet, mężczyźni mają jednak prawo nieco więcej wymagać. W końcu to kobiety są płcią piękną! Pewnie zaraz za to polecą bluzgi w moją stronę, ale jebie mnie to. Teraz jestem też święcie pewny, że ktoś mi zaraz zarzuci, że co z tego, ze taka czy taka ładna skoro jest kurewką, jest głupia i w ogóle ma pustke we łbie. Kto w ogóle kurwa kiedyś powiedział, że uroda nie idzie razem w parze z innymi pozytywnymi cechami, chociażby charakterem? Logiczne, że jakaś pierdolona brzydula po to żeby się dowartościować. A inne pasztety po takiej małpują. Owszem większość tych dzisiejszych ładnych (i nie tylko) dziewczyn jest pierdolnięta, same nie wiedzą czego chcą i w ogóle zadufane w sobie ksieżniczki, nie da się tego ukryć, ale nie wiem po co pierdolić, że skoro dziewczyna ładna to od razu jakaś jebana dziwka? Jak mnie takie generalizowanie wkurwia! Albo teksty typu “zobacz ta jaką se miniówę założyła, jak szmata jakaś”. To mnie równie wkurwia. Dlaczego krótka spódniczka jest w tym pierdolonym społeczeństwie traktowana jako atrybut dziwki czy innej puszczalskiej kurwy? Jest lato, ciepło, a dzieczyny mają zakładać suknie jak zakonnice? No bez jaj! Wiadomo, że takie teksty wali jakiś gruby paszczur co zazdrości tym szczuplejszym urody, tego że mają ładne zgrabne nogi, że mogą się w takim ubiorze pokazać. A sama taka grubaska czuje się dowartościowana, że powyklina inne od dziwek tylko dlatego, że są atrackcyjniejsze od niej. Kończąc to moje pierdolenie o kobitach muszę jeszcze trochę na nie pobluzgać. Z góry od razu mówię, że nie kieruję tych słów do wszystkich pań, ale jednak do dużej większośći. Raczej będzie to przede wszystkim dla roczników od 1990 roku, bo nie wiem czy tylko ja zauważyłem, ale te starsze roczniki z komuny, chociażby 87,88,89 są jakoś tak bardziej poukładane. Dziewczyny ogarnijcie się kurwa, bo same nie wiecie czego chcecie! Nie bądźcie pierdolonymi materialistkami i nie lećcie tylko na kasę i samochody. Czy Wy na prawdę musicie robić problemy z byle gówna, mieć te swoje dziwne humorki i obrażać się nagle nie wiadomo o co?! Dlaczego kurwa większość z Was zapatrzona jest w jebanych dresów czy cwaniaków, którzy tak na prawdę mają Was tylko do ruchania? Dlaczego często rozum do głowy przychodzi Wam tak późno? Zamiast docenić starania normalncyh facetów, wolicie kurwa puścić się z jakimś pierdolonym fagasem. Taki Was tylko szmaci, obraża i rucha. Potem zrobi taki dzieciaka i zostawia Was same. A do kogoś, komu na Was zależało przychodzicie potem tylko z płaczem i żeby pocieszył. Dlatego taki mały apel, ogarnijcie się i idźcie po rozum do głowy! Wkurwiające jest to, że ktoś kto jest może trochę nieśmiały, spokojny, wartościowy i myśli poważnie o życiu jest odpychany i uważany za jakąś ciotę, co to do niczego się w życiu nie nadaje i każda myśli że to jakiś jebany nudziarz. A na buraków co nie mają za grosz skromności i kozaczą jacy to oni nie są zajebiści i co to nie oni, lecicie jak mucha do gówna. Przykre.

To tyle by było jeśli chodzi o płeć piękną. Chociaż nie wykluczone, że jescze może się później coś na ten temat przewinie. Ale teraz coś o rodzinie, szkole i pracy. Może jeszcze coś się wplącze, zobaczymy. Więc za kilka dni stukną mi już w kalendarzu pierdolone 23 lata. Mam te 23 lata i co dalej? Mam pierdolone średnie wykształcenie i co mam teraz z tym zrobić? Gówno mogę. Studiować nie mogę bo się nie załapałem, za słabe wyniki. Tak to jest jak się ocenia ludzi po liczbach. Zabraknie Ci kilku punktów i chuj, jesteś nikim. Ale tak prawdę mówiąc, nie wiem na co mi te studia? Czy to wykształcenie wyższe, czy to średnie, w naszym pięknym kraju to jeden chuj. Jeżeli nie ma się tatusia czy też kogoś z bliskiej rodziny usytuowanego w dobrej firmie na wysokim stanowisku to można jednynie z ulotkami zapierdalać, albo iść do McDonald’a. Zaraz zaraz.. W moim zadupiu nie ma McDonalda. Mhm, czyli pozostaje mi sie siedzieć na garnuszku u mamusi i słuchać dzień w dzień jej pierdolenia, które doprowadza mnie do szału. W gimnzajum zrobiłem jeden zajbisty błąd, którego cholernie żałuję. Jak wiadomo w tych pieprzonych gimnazjach, które swoją drogą są w dzisiejszych czasach największą wylęgarnią patologii, wybiera się swoją szkołą średnią. A ja kurwa byłem młody i głupi i dałem się zmanipulować pewnej nauczycielce, która to twardo stała przy swoim i bardzo często powtarzała “Dzieci kochane, tylko ja Wam dobrze radzę, idźcie do liceum, starajcie się unikać zawodówki, na prawdę postarajcie się na teście gimnazjalnym, żeby dostać się do LO, w zawodówce to tylko sama patalogia”. I przez takie durne gadki został mi sprany mózg i oczywiście poszedłem do pierdolonego liceum. Efekt mamy taki, że osoby, które znam i poszły do LO nie mają roboty, a osoby, które poopierdalały się dwa lata w zawodówce mają robotę. Gdybym mógł cofnąć czas..
Tak więc jeśli ktoś mnie uważnie czyta wie już, że mieszkam w wypizdowiu bez perspektyw i nie mam roboty. Nie ukrywam, że mi samemu status osoby bezrbotnej bardzo wkurwia życie, ale jeszcze bardziej życie uprzykrza mi moja matka. Od małego mieszkam tylko sam z matką. A ona mi tylko pierdoli ciągle, że mnie kocha, że chce dla mnie jak najlepiej, ale traktuje mnie jak ostatnie gówno. Tłumaczę jej w cywilizowany sposób, że za chuja nie ma tutaj roboty i trzeba mieć znajomości, ale ona kurwa wie oczywiście wszystko najlepiej. I te jej teksty “Jak ja byłam w Twoim to już dawno pracowałam”. Ja pierdolę, co ona porównuje to co było 30 lat temu do tego co jest teraz. W jakim ona świecie żyje. Wiem, że nie wypada tak mówić o rodzinie, ale dla mnie jest to na prawdę tępa baba, no sorry. Tylko to potrafi pierdolić jaki to ja jestem beznadziejny, że to się do niczego nie nadaję, a ona jaka to w moim wieku była zajebista i w ogóle. Widać jaka była zajebista. Że w chuj już lat zapierdala po 12 godzin dziennie za kurwa pierdolone 1500 zł miesięcznie. I dorabia sobie jako jakaś śmieszna konsultantka od komsmetyków. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że wkręciła ją w to jej koleżanka. A moja matka poza tym, że przyjmuje telefoniczne zamówienia od klientów i im to tylko dostarcza to nic więcej nie robi! Cała reszta, jak chociażby zamawianie towaru przez internet spoczywa na mnie! Ona by w życiu tego nie ogarnęła, boi się komputera jak diabeł święconej wody. A żeby tego było mało to bywa czasem, że ona jest w pracy a ja muszę łaskawie siedzieć w domu i czekać na kuriera! I co ja mam z tego? Gówno. Jak dostanę od matki 50 zł bez okazji to jest jakieś kurwa święto. I tylko tłumaczy, że pieniędzy mamy mało, że wydatków tyle, że trzeba oszczędzać.. Gdy robię coś i mi nie wyjdzie, to nawet nie mogę się w tym domu wkurwić. Ale jak matce pójdzie coś nie po jej myśli, to oczywiście ma prawo się wkurwić i wyklinać wszystko wokół. A ja mam mieć tylko ciągle zajebisty humorek, bo przecież jestem leń, nierób, siedzę cały dzień w domu, gówno robię, a ona ma stresującą pracę. I wszystko jej tylko przeszkadza, że za głośno drzwi zamykam, że za głośno sram, szczam, oddycham, za długo się kąpię czy kij wie co jeszcze… Ona jest w robocie, a ja często nic nie mogę sobie zaplanować tylko siedzieć w domu, bo albo to ma przyjść ktoś z administracji, to kurier, to listonosz, to jeszcze ktoś tam inny. Zero życia w tym domu! Nie mogę spokojnie przez telefon porozmawiać czy kogoś do siebie zaprosić, bo matka zaraz zna całą treść rozmowy. Bo oczywiście “przypadkiem przechodziła i usłyszała”. Mało tego! Nie mam u siebie w pokoju nawet drzwi, bo twierdzi, że nie są mi one do niczego potrzebne! Zero prywatności. No kurwa cyrk! Podobno jest to całkiem “normalne i naturalne” u samotnie wychowujących matek, ale mnie to wkurwia jak chuj!

Będąc jeszcze przy moim nieszczęsnym bezrobociu opowiem krótką historię o moim krótkim zatrudnieniu. Było sobie jakieś piękne popołudnie, gdy przeglądałe sobie gdzieś w internecie oferty pracy. Oczywiście był chuj wielki, jakieś pierdolone chuja warte zarabianie w internecie dla naiwnych dzieci neo oraz oferty z wymaganiami “zatrudnimy młodą osobę, wymagamy przynajmniej rocznego doświadczenia na podobnhym stanowisku”. Człowiek coś takiego czyta i dosłownie chuj mnie wtedy strzela. Odpowiedzcie mi kurwa na pytanie, gdzie młoda osoba ma zdobyć to jebane doświadczenie, skoro wszędzie go kurwa wymagają?! Czy oni z ludzi idiotów robią? Popierdolony jest cały ten kraj i ten rynek pracy. No ale dobra. Przeglądam dalej oferty i widzę: “Zatrudnię spszedawcę w małym sklepiku osiedlowym”. Nie, nie, nie. Ja tutaj błędu żadnego nie zrobiłem. Dokładnie tak było napisane w ogłoszeniu, analfabetyzm widać się szerzy. Ale chuj, wymagania spełniałem, bo potrzebowali zwyczajnej osoby, nawet kurwa żula by chyba wzięli. Zadzwoniłem umówiłem się, facet kazał mi przyjść nastepnego dnia rano. Przychodzę, żadnej rozmowy, żadnej umowy, nic, po prostu bez zbędnego pierdolnia od razu mnie przyjął. Powiedział co i jak, ja to wszystko ogarnąłem, zostawił mnie samego w tej budzie i pojechał gdzieś w pizdu na cały dzień. Przez kolejne dni tak samo gdzieś wyjeżdżał, cały dzień byłem w sklepiku sam. Pierwszy dzień był przyznam dla mnie stresujący, ale drugi, trzeci już się zacząłem przyzwyczajać. Po tygodniu już się dobrze zaklimatyzowałem w roli sprzedawcy. Kończy się już drugi tydzień, dobrze mi idzie, byłem z siebie zadowolony. Aż tu mój szanowny pracodawca mówi mi któregoś dnia, że dziś zostaje ze mną i zobaczy jak mi idzie. I nagle to wszystko poszło się jebać! Wszystko byłoby ok gdyby on po prostu był w tej budzie i od czasu do czasu na mnie zerkał. Ale nie! Stał i przez cały dzień bezczelnie gapił się na mnie, przez te kurwa kilka godzin non stop gapił mi się na ręcę i zjadał mnie wzrokiem. A mi tylko ręcę zaczynały drżeć co raz bardziej i bardziej, a gdy zaczynałem coś mówić, to słowa zaczęły mi się same plątać. Tym oto sposobem pożegnałem się z tą robotą. Ale dobre chociaż tyle, że zapłacił mi całość za wszystko. Od tej pory roboty ni chuja żadnej nie mogę znaleźć. Nie ma, po prostu nie ma.

Przejdźmy teraz do innych wkurwiających mnie rzeczy. Więc niech teraz będzie o radiu, telewizji i całym tym medialnym syfie razem wziętym. Włączam TV dowolny program i oczywiście lecą “ukochane” reklamy. Nie wiem w ogóle co za ciule puszczają to w telewizji, przecież poziom większości z nich jest delikatnie mówiąc żenujący. Ja pierdolę “mój piesek jest szczęśliwy bo robi zdrową kupkę”. Kurwa mać, no żenua. Przy reklamach będąc zastanawiam się jeszcze czy większość z nich ma jakieś podteksty seksualne, czy to tylko mi się już wszystko z sexem kojarzy? Chuj wie. Tyle o reklamach. Druga sprawa – seriale. Ja pierdolę co za gówno. TVN to wszystko podróba zagranicznych telenoweli (kijowych z resztą), a TVP1 i TVP2 to już w ogóle tragedia. Moda na sukces sezon pierwszy odcinek 567859… Zastanawiam się czy ktoś to kurwa w ogóle ogląda? Ja pamiętam jak to leciało jak jeszcze leżałem w wózku i srałem w pieluchy. M jak miłość. Dziwię się, że o tak wczesnej porze to coś puszczją, wszak przy tym serialu powinien być znaczek +18. Jakie tam się brutalne sceny rozgrywają, żeby takie drastyczne wypadki samochodowe pokazywac?! Przecież to oglądają małe dzieci! I to robi telewizja publiczna? Klan to już w ogóle przegięcie. Gangsterzy, bieganie z siekierą, grube imprezy i ucieczki z burdelów. Tak kurwa, to wszystko o serialach napisałem z ironią. Ale teraz taki Klan sobie ładnie nabije oglądalność, wkrótce mają Ryśka uśmiercić, ciekawe co mu się kurwa stanie. Aż sobie włącze ten jebany telewizor i sobie to obejrzę, bo myślę, że będzie to takie żenujace, że aż śmieszne. Przejdźmy teraz do serwisów informacyjnych, nie koniecznie tylko telewizyjnych. Tyczy to się również internetu: wp, onety, srety itp. Więc cóż mamy za wiadomości? Oczywiscie – Smoleńsk. Nieprzerwanie kurwa od prawie dwóch lat, na okrągło pierdolenie o jednym i tym samym. Dzień bez Smoleńska dniem straconym. No ileż kurwa można? Nic więcej się w tym popierdolonym kraju nie dzieje? Najbardziej to mnie kurwa śmieszą te wszystkie teorię spiskowe wokół katstrofy. Bomby próżniowe, strzelające do Tupoleva ruskie myśliwce, czy jakieś kurwa inne niewidzialne druty telegraficzne. Zamach kurwa od siedmiu boleści. Może kurwa Kapitan Bomba przyleciał i zestrzelił Tu154? I każdy jeden spec od pierdolonego lotnictwa, bo to niemożliwe, że samolot rozpizgał się na tyle części. A no i oczywiście strzały słychac na chujowej jakości filmikach w YT. Katastrofa lotnicza jak kurwa wiele innych, a oni wszyscy nie byli nikim wyjątkowym, że ich to nie mogło spotkać. Padło na nich, tyle. I nie mogę słuchać tych wszystkich popierdoleńców od teorii spiskowych. Już bym kurwa o tym dzisiaj nie pisał, ale na okrągło o tym słyszę i mnie to po prostu najzwyczajniej w świecie wkurwia! Inny wałkowany ciągle temat? Trzęsienie ziemi w Japonii. Co kurwa wejdę na ten jebany onet czy wp musi być tradycyjnie już jakiś art o tym. Kurwa te pismaki są jakieś niedorozwoje czy jaki chuj? Chyba się geografii nie uczyli. Japonia leży w najbardziej aktywnym sejsmicznie obszarze na Ziemii i trzęsienia są tam kurwa codziennie. Dla nich to chleb powszedni, tylko w Polsce muszą oczywiście robić z tego sensację. Dla mnie to dokłądnie tak samo jakby co dzień pisali, że w arktycznych rejonach pada śnieg.

Kolejny drażniący mnie temat tego życia to muzyka. Przede wszystkim wkurwia mnie gdy tępe polaczki pierdolą na forach, demotach ale i w relanym życiu jak to ich wkurwiają gówniarze puszający na głos z telefonów “techno”. Mnie też wkurwiają takie niedojebane dzieci, ale ja Was kurwa wszystkich proszę, nie mówcie, że puszczaja “techno”. Osoby słuchające techno cechują się raczej wyższym poziomem inteligencji i nie włączają z telefonów w miejscach publicznych muzyki. Jeśli ktoś nie wie co to jest na prawdę techno niech sobie wejdzie chociażby na YT i wpisze sobie np. David Moleon, Marco Bailey, Len Faki, Axel Karakasis, Eric Sneo, The Advent & Industrialyzer i posłucha sobie jak brzmi ta muzyka. Nie musi się do tego przekonywać, nie musi jej się to podobać, ale niech to kurwa posłucha i nie nazywa więcej mianem techno tego ścierwa co puszcza dzieciarnia z komórek! Jestem na to uczulony w chuj! Czy tylko w tym pierdolonym kraju ludzie są tacy tepi i nie odróżniają gatunków? Kurwa nikogo nie zmuszam do zagłebiania się w różne podgatunki, ale te podstawowe chociaż nauczice się odróżniać. Jeszcze raz powtarzam, żeby to niekórym kurwa uświadomić, to co dzieciaki puszczają z komórek to nie jest kurwa techno! Energy 2000, Lady Gagi, Guetty, Pit Bulle, Hazele i inne pierdolone One Night In Ibiza to nie jest kurwa techno! Zwykłe pierdolone gówno, walące na kilometr jebana komerchą! Idealne coś na wiejskie remizy i dla wieśniaków w tanim BMW sprodwadzonym z zachodu, dla tępej szarej masy, która nie raczy się zagłębić w jakąś ciekawą muzykę tylko żre to gówno co im podsuwają pierdolone media. Gówno warte komercyjne chuju muju!

Chyba mi się już kurwa tematy skończyły, to na sam koniec pobluzgam trochę na plagę internetu czyli – Facebook. Kurwa mać, jest to jedna z tych rzeczy, która poza jebanym analfabetyzmem i reklamami najbardziej wkurwia mnie w sieci i w tym zjebanym kurwa życiu. Dosłownie kurwa nie długo nie będę chyba mógł iść spokojnie do kibla się wysrać jak nie kliknę “lubie to”. A ludzie widzę są ostro pierdolnięci i nakurwiają w ten jebany znaczek. Człowiek chcę wziąć udział w jakimś np. jebanym internetowym konkursie a tam kurwa jaki regulamin? Dołącz do nas na Facebook’u, podziel się ze znajomymi, wygyrywa osobą, której komentarz polubi najwięcej osóba blablablabla.. Pierdolę to. W dupach się już kurwa poprzewracało. Mam nadzieję, że ten jebany serwis padnie w tym roku i że to będzie tym wielce przepowiadanym końcem świata. Oj tak, jakby tak facebook padł w tym roku, to na prawdę dla milionów ludzi byłby to koniec świata, bo nic poza tym gównem nie widzą. A plastikowe dziewczynki popełniłyby chyba zbiorowe samobójstwo tnąc się żyletkami. Siedzę sobie teraz w sylwestra na gg i nagle dostaję od znajomego wiadomość. Życzenia noworoczne i takie tam pierdolenie o szopenie. I nagle zapytanie do mnie czy mam fejsgówno. Odpowiadam, że nie, po czym po chwili dostałem odpowiedź żebym sobie konto szybko zrobił. I tak pierdolił przez dobre trzy minuty żebym się tam kurwa zarejestrował. Nie chcę tam konta, po chuj mi to? Więc mi kilka minut później osoba ta wyjaśniła po co mam tam robić sobie konto. Otóż po to, aby mógł mnie dodać do znajomych, żebym był kurwa jego 1000 znajomą osobą. Bo miał kurwa 999 znajomych i chciał mieć ich do końca roku 1000. No czy to jest kurwa normalne? Nie wiem czy to wszyscy są tacy pierdolnięci czy to ja jestem jakiś kurwa z innej planety i nie pasuję do tej rzeczywistości? Chuj wie, sram na to. Idę jeść. Do następnego wykurwa. Cześć.

Kategorie: Internet, Kumulacja, Ludzie, System7 Komentarzy

Co ze mną nie tak? Mężczyźni..

Źródło: www.google.com/images

Cześć wszystkim..Moja frustracja i samotność osiągnęły dziś punkt kulminacyjny.

Przypadkiem znalazłam tą stronkę, ale przyznam,że bardzo mi się spodobała. Ogólnie przeczytalam tu wiele postów o tym jak to faceci najeżdzają na baby – jakie to one są puszczalskie, a baby na facetów – to chuje i myślą tylko chujami..Ok też tak czasem mówię i nawet myślę jak jestem zła i to wszystko pod wpływem emocji. Poniekąd jest w tym dużo prawdy, większość ludzi to zwykłe gałgany, które mają w głowie gówno. Nawiązując do tamtych postów-mianowicie pod nimi wiele ludzi zaskoczyło mnie(pozytywnie) swoimi komentarzami.

A jednak okazuje się,że są faceci “normalni”, z uczuciami,którzy szukają “tej jedynej” i chcą ją obdarzyć uczuciem. Ja tak się zastanawiam właśnie jak to jest? gdzie wy do cholery jesteście? tu? na tej stronce? eh..Jestem normalną dziewczyną, szanuję się, jestem otwarta, spontaniczna, miła, sympatyczna, szczera, zawsze mówię to co myślę, mam perspektywy na przyszłość, jestem inteligentna i na powodzenie też nie narzekam. Wiadomo,że faceci są wzrokowcami. Ja podobno jestem ładna, sama też mogę to stwierdzić mimo,że raczej jestem osobą skromną.Nigdy się nie wywyższam, bardzo lubię pomagać innym i w ogóle jak to ktoś kiedys powiedział ” jestem złotą dziewczyną” tylko jest jeden problem.

Powiedzcie mi dlaczego moje powodzenie skupia się tylko na osobach,które naprawde myślą kutasem, albo na idiotach którzy są strasznie niezdecydowani? naprawdę ja nie maluje się mocno. Używam tylko tuszu do rzęs, by podkreślić to co mam ładne-oczy. Poza tym staram się być naturalna, bo jesli przyjdzie co do czego, to chcę aby facet zakochał się we mnie, a nie w mojej masce..Poza tym nie chciałabym, żeby się rozczarował, kiedy zobaczyłby mnie kiedykolwiek bez makijażu, czyż nie mam racji? Ogólnie jak wiele razy faceci opisywali mi swoje “wymarzone” kobiety, to jestem osobą która spełnia praktycznie zawsze te cechy,które oni wymienili. Wiele razy słyszałam od przyjaciół czy kolegów ” wiesz co? chciałbym mieć taką dziewczynę jaką jesteś Ty” ale dlaczego nie ja? no nie rozumiem tego?

W ogóle ostatnio powiedziałam sobie,że bede miała wyjebane na związki i chce się bawić, ale szczerze mówiąc nie umiem tak. Doskwiera mi samotność i nawet jak chwilę się pobawie gdzies na imprezie i zapomnę na trochę to potem itak to wraca. Zawsze byłam taką dziewczyną potrzebującą ciepła, monogamistką,która liczyła,że spotka kogoś komu będzie mogła zaufać, z kim bedzie dobrze się czuła i komu będzie mogłą się oddać w 100%. Juz nie raz się przejechałam, nawet jak chłopak się wydawał taki cudowny, zapoznał mnie z całą swoją rodziną, cieszył się, ze wszyscy mnie tam tak pokochali to okazał się zwykłym chujem i spotykał się z inną na boku..Potem się okazało, ze był ze mną a ją zapraszał do domu..I dowiedziałam się o tym od jego mamy. I wiecie co jest najlepsze? Kiedy rozmawialam z jego mamą powiedziała mi ” Wiesz co, chyba byłas dla niego za dobra? no kurwa nie ogarniam was faceci..On Teraz strasznie tego załuje i powiedział mi jaki to on był głupi.

Nie ogarniam tego, każdy narzeka, że same głupie cipy dookoła,że brzydkie, że kilo tapety na ryju, a ja nadal nie mam powodzenia u tych normalnych wartościowych, prawdziwych facetów. Moja mama też miała całe życie problem, mimo że jest śliczną kobietą, inteligentną. Wielu moich znajomych nie raz się zachwycało nią, a w szkole jak przychodziła to każda koleżanka ” o kurde ale masz ładną mamę” i co z tego? chyba to fatum przeszło na mnie :/ ..Chcialam dodać, że jestem schludną dziewczyną, lubię ładnie pachnieć, ubieram się też w miarę elegancko i modnie. Mam niby 18lat, ale zawsze mialam facetów starszych od siebie o  (ok.5 lat). Zawsze mialam starsze towarzystwo, dlatego tez inaczej patrzę na wszystko. Jak widzę te dziewczyny ode mnie ze szkoły to mnie krew zalewa..

Ja poprostu jestem inna, naprawdę i czasem wydaje mi się,ze to wcale nie jest lepsze. Ja poprostu potrzebuje kogoś na poziomie, a nie gówniarza. Nie lecę na pieniądze, też paru takich “typków” mnie zaczepiało, ale to nie moje życie. W ogóle podziwiam kobiety, które wiążą się z kimś dla pieniędzy, sypiają z taką osobą – ja bym tak nie umiała..Nie umiałabym iśc z kims do łózka, wiedząc ze robię to tylko dla hajsu a tym bardziej jesli ta osoba by mnie w ogóle nie pociągała fizycznie, Matko Boska to musi być obrzydliwe uczucie..No ale są rózni ludzie i różne priorytety mają w stym życiu.. Tak więc stawiam pytanie zawarte w temacie: Co ze mną nie tak? Proszę o poważne komentarze, pozdrawiam.

p.s. jesli są jakieś błędy to przepraszam, jest późno i pisałam wszystko jak szło mi z głowy..

Kategorie: Erotyka, Ludzie, Poważne, Związki39 Komentarzy

Kurwa ciuszki z logami Raperów itd.

Źródło: użytkownik

Pierdoloni fani Rapu-nie wiedzą kto to Dudek a mają bluze RPK.Mają za dużo kasy,kupują sobie te ciuszki,a chuj wiedzą o rapie a co do niektórych sprowadza się do tego,że jeszcze słuchają kurwa popu..Po prostu mnie to rozpierdala na maxa.. Ostatnio widziałem kolesia z fryzem na biebera a miał kurwa full dresik SSG,no chuj mnie strzelił..

Teraz trochę z innej beczki.Czemu kurwa co niektórzy raperzy śpiewają,że nie mają kasy są zwykłymi ludźmi a sprzedają bluzy po 300zł?Pozdro dla takich kolesi bo to żałosne jest,że ja pierdole.

Teraz pomówmy trochę o HG i ostatniej płycie dno,ile tam mieli piosenek bo nawet nie słuchałem bo szkoda czasu mi było z 8 a kurwa hemp-szopów? Teraz właśnie mają więcej hemp-szopów niż piosenek,po prostu chuj mnie strzela od tej pierdolonej komercji.. Rap się wziął z ulicy a teraz w większości(podkreślam w większości bo nie wszystko) jest na komercyjnym dnie i chuj, kropka koniec na dzisiaj

Kategorie: Ludzie14 Komentarzy

Gdzie się podziali tamci mężczyźni???

Źródło: użytkownik

Gghggfoueorknjefrjvn….    Zycie jest do bani. A przynajmniej takie mam kurwa wrażenie… ciągle cos jest nie tak, dzieje się nie po mojej myśli.. nawet wtedy, gdy staram się ze wszystkich sil.. ale w takich chwilach nie możemy zrobić nic…  jesteśmy jak jebane kukiełki w małym teatrzyku, kierowane przez marnego aktora lub reżysera, który jest nieszczęśliwy, nie mogąc realizować swych Marzen na dużej scenie… wszystko jest z góry przegrane, ty jesteś przegrany, nie masz szans na choćby odrobinę szczęścia… ale nie, nie zamierzam popełnić samobójstwa lub jakiegoś innego głupstwa.. jestem silna.. lub przynajmniej tak doskonale potrafię się okłamywać… mówią, ze im dłużej człowiek cierpi tym lepiej znosi kolejne niepowodzenia.. może jest w tym trochę prawdy. Może każda następna porażka w życiu wydaje się nie aż tak ogromna w porównaniu z poprzednia… chciałabym… chciałabym kiedyś poczuć miłość.. zawsze zastanawiałam się jak to  jest, patrzeć na kogoś i być pewnym ze wszystko się jakoś kurwa ułoży, choćby nie wiadomo jak było źle, być pewnym ze moje uczucie jest tak silne, ze wytrzyma każde niepowodzenie…. Boje się… czuje strach przed pewnym rankiem, kiedy to obudzę się i poczuję ogromną jebaną pustkę… nie będzie nikogo, do kogo będzie można się przytulic, pocałować… popatrzeć w oczy i poczuć motyle w brzuchu… jedynie pies, wierny towarzysz, przyjdzie, poliże po twarzy, zostawi na kołdrze trochę sierści, lub jakąś inną niespodziankę… szkoda, że zwierzęta nie potrafią mówić… kurwa.., ale miałabym przyjaciół.. i może wtedy, jak w bajce, moim księciem byłaby zaczarowana żaba lub jakis inny, równie obślizgły i obmierzły gad.. na nic wiecej nie powinnam liczyć..może wtedy zaznałabym troche szczescia…. ale co tam jakies bajki i inne wyimaginowane wizje „księcia”. Po cóż się oszukiwać.. książęta i cała reszta dżentelmenów wymarła wraz z… no właśnie.. z czym… nie wiem… ale wiem że ich już nie ma, poetów romantyków, marzycieli, artystów dla których byłyśmy muzami, wiernych mężów, gorących kochanków, troskliwych ojców, a jeśli gdzieś tam się uchowali, to na pewno już dawno są zajęci lub o odmiennej orientacji seksualnej…  Gdzie się podziali tamci mężczyźni???  Dlaczego teraz kazdy mysli ze laski sa teraz tak popierdolone i nie maja nic w glowach?! to chyba Was juz do reszty pojebało!  tylko dupa cycki i dupa a i jeszcze raz cycki… ech.. szkoda nerwów, tylko nie rozumiem jednego: mianowicie jak może tyle od kogoś wymagac, samemu będąc gnojem i kompletnym zerem niepotrafiącym nawet jednego inteligentnego zdania stworzyć lub w jakkolwiek zrozumiały sposób zwerbalizować swoje myśli?! No kurwa… na serio, gratulacje…   Gdzie się podziali tamci mężczyźni???

Kategorie: Ludzie, Związki24 Komentarzy

Wielka Przyjaciółka.

Źródło: www.google.com/images

Zaczęła się nowa szkoła- nowe znajomości. Na początku jak na początku, wielu się siebie wstydziło, później każdy nabrał odwagi, i jak zawsze na początku roku stworzyliśmy zajebistą klasę. Bez żadnych beznadziejnych grupek. Już po kilku dniach miałam spięcie z jedną z dziewczyn- Paulina. Od początku roku trzymała się z Karoliną ( nazwę po imieniu, by się nie pomieszało ;) ) Później.. hm, znaczy jakieś dwa miesiące po rozpoczęciu szkoły, musiałam usiąść z nią ( małe spóźnienie z mojej strony, przez co brak wolnych miejsc, nasza klasa była liczna, 34 os ) no i tak zaczęłyśmy rozmawiać. Zmieniłam zdanie o niej. Jak dobrze mi się wydaje ona o mnie również. Później zaczęłyśmy się widywać po szkole, zaczęły się weekendy, nocowania. Stała mi się bliską koleżanką. I tak pozostało do końca pierwszej klasy.

Nowy rok, również było dobrze. Zaczęłyśmy się bardziej poznawać, nazywałam Ją przyjaciółką- myślałam że tak było. Wspólne imprezy, czy nawet picia. Zaprosiła mnie na swoją 18-stkę. ( Chodzę do szkoły Zawodowej, Ja zdałam normalnie, ona rok przepuściła. Żeby nie było wątpliwości ) Tam poznałam jej kuzyna. Ale o tym wspomnę później. Mówiłyśmy sobie wszystko, może nie dosłownie.. ale bardzo wiele. Niekiedy zaczęło mnie denerwować jej zachowanie, ale myślałam.. że to normalne, w końcu czasem tak jest.

Zaczęła mówić tylko o swoich sprawach-rodzina, przyjaciele. Z racji, że ma mocny charakter musiałam zawsze słuchać jak zwyczajnie komuś dupę smaruje, nigdy nie miała wyrzutów z tego powodu. Ja musiałam słuchać, przytakiwać. Myślałam, że taka rola przyjaciółki, ale również chciałam zostać wysłuchana… Jeśli ona się z kimś pokłóciła, Ja również nie mogłam go/jej lubić, wiele było sytuacji, gdzie musiałam stawać w jej obronie- ona za pewne by sobie poradziła, ale myślałam, że tak po prostu było trzeba. Dzieliłam się z nią wszystkim, ona również. Nie wspomniałam jeszcze o tym, że ona wcześniej pokłóciła się z Karoliną. – być może dlatego Ja weszłam w grę za Nią.. Po czasie się pogodziły. Zaczęłyśmy wszystko we trójkę. Tyle, że Ja czułam że to nie to samo. Zaczęłam być zazdrosna, czułam się że Karolina mi ją odbiera.

W między czasie zaczęłam spotykać się z w/w jej kuzynem, Rafałem. Karolina nie przypadła mi do gustu. Obie były nadzwyczaj wredne, Ja- moim zdaniem, taka nie jestem. Jedna z lekcji matematyki.. one zaczęły cisnąc koleżankę, którą Ja lubiłam. Nie wytrzymałam, powiedziałam swoje. Nie mogłam znieść, kiedy kurwa moje koleżanki ktoś obraża. Wtedy się pokłóciłyśmy. Pierwszy raz. Wtedy właśnie zauważyłam, jaka ona jest fałszywa. Od wieku kolegów słyszałam, że ma mi wyjebać. Tyle, że właśnie od niej się nauczyłam tej waleczności. Jak można być takim fałszywym człowiekiem? Zrobić sobie z kogoś sługę, któremu można się wygadać, wypłakać i nie dać niczego od siebie? Z każdym, z kim się pokłóciła, będąc przy mnie teraz się godzi. By mieć więcej wparcia. Zwyczajne Suki tak robią, niestety Ja się przekonałam o tym dopiero teraz.
To było raczej wyżalenie się, ale stanowczo mi to pomogło.

Co do Rafała, Paula chce wzbudzić we mnie zazdrość, często gdy jest Karolina, zaprasza go do siebie. Miejmy nadzieję, że da sobie spokój z rozwalaniem cziś związków.

Kategorie: Kumulacja, Ludzie3 Komentarzy

Moje pojebane Życie z Kobietami Czyli Mini Pamiętnik Drania…

Źródło: www.google.com/images

Więc to nie będzie piękna bajeczka ani ballada i nic w tym stylu qurwa… Napisałem ten wykurw bo inaczej bym się zajebał psychicznie…

Oko. rok temu całe chujstwo się zaczęło. Poznałem pewnego dnia ciekawą dosyć sympatyczną kobietę przez sieć i nawet ładna… To se myślę czemu nie spotkać się na realu hmm… Ale na to jeszcze będzie czas na razie trzeba się poznać czy jakaś nie jebnięta do mnie pisze (jeszcze żeby było tego mało urodziła się w tym samym dniu co ja, tylko różnica wiekowa ale chuj tam) Rozmowa się toczyła oko tygodnia. Zachciało się jej spotkać, myślę czemu nie… Napisała z koleżanką będzie… To se qurwa myślę zajebiście (trochę nie śmiały w tedy byłem) No to co, dzwonię kumpla mówię mu prosto z mostu że poznasz fajną dziewczynę, A on co? Oczywiście się zgodził i powiedział że będzie punktualnie na miejscu, przy okazji nie będę sam jakoś stres mnie nie zeżrę może… Ja to zawsze muszę biegnąć na tego typu spotkanie… albo się kurwa spóźnię albo za wcześnie przychodzę no ale chuj tam… 4 minuty spóźniłem i tak idę do tego miejsca to taki mini park czy coś w tym stylu i qurwa idę idę ide, pisze do niej gdzie ty jesteś ??? A ona na ławce siedzę i okulary mam na sobie przeciwsłoneczne… Odpisuje jej, No OK… Odwracam się i qurwa własnym oczom nie wierze, myślałem że to qurwa jakaś pomyła ale qurwa ale to ona a wogle nie podobna do zdjęć na jej profilu… W tedy chciałem krzyknąć głośno JA PIERDOLE!!!!! Przy okazji rozglądałem się za jakoś Taksówką i spierdalać stąd do puki sucho… Ale myślę sobie, jebać to… Damy sobie radę z pięknością fotoszopa =/ Zaczęliśmy gadać oczywiście ona o szkole napierdalała ze mną. 6 minut minęło już chciałem spierdalać z stąd bo już mi się nie dobrze robię qurwa, jeszcze ta jej kumpela się przyturlała (nie by były jakieś grube, są szczupłe wszystko git ale z twarzy nie zbyt mi uszło) Jeszcze że by było tego mało to kumpel się qurwa musi się qurwa mac zawsze spóźniać Qurwa zawsze… Wiec musiałem sam słuchać tego bełkotu o jebanej szkole (co prawda pracuje) ale temat o szkole mnie tylko wkurwia… To jest dobre tylko dla nudnych ludzi… Ale wracając do temu wreszcie ten chuj tępy przyjechał półgodziny na tego chuja czekałem do kurwy nędzy też jakoś minę miał dziwną jak nas zobaczył jak se gadamy pewnie też chciał spierdalać… Ale widocznie się ucieszył że poznał kumpele… rozdzieliliśmy się na 5 godzin i szliśmy na Dworzec pks… no myślę wreszcie koniec ten jebanej przygody… wsiadzie w ten jebany autobus i już więcej jej nie spotkam… Gdy już ludzie powoli wpierdalali się w autokar, kumpel zaczął się całować z tą koleżanka blondyneczką tak qurwa namiętnie, myślałem że pęknę ze śmiechu z takim próchnem się całować ??? Ale chuj o gustach się nie dyskutuje… A ta brunetka tak się na mnie patrzy i trochę się do mnie zbliżyła i nagle mnie pocałowała i pobiegła już do autokaru jej kumpela też zresztą… Ja do kumpla, mówię, co ty KURWA odpierdalasz przecież to qurwa nie wypały są ? On do mnie mówi coś w stylu, stary nie pierdol dobre szprychy tylko twoja coś taka jakaś nie na topie… Qurwa myślałem że mu zajebię za te “TWOJE” to że ona do mnie staruje to nie znaczy że z nią będę…

Następnego dnia miałem chujowy ciężki dzień zdaję się Piątek… Kumple do mnie piszę, dawaj się z nimi spotkamy! Ja do niego, Pierdol się nie mam ochoty się publicznie kaleczyć z tą dziewczyną… W końcu mnie na mówił że będzie fajnie że bym był dla towarzystwa tylko, oczywiście się łyknęło co nie co hehe by złagodzić stres przed chujstwem jakim spotkam się na dworcu… Napierdoleni zaszli i co qurwa ona gdy go ujrzała to rzuciła się mu naszyje, jak by to była miłość swego życia… A Kurwa znali się zaledwie 2DNI!!!! qurwa mac… I już takie sceny ja pierdole a moja pseudo dziewczyna mnie oczywiście qurwa pocałowała, jeszcze jej jebało z gardła qurwa mać coś przejebanego… cała czwóreczka usiadła na ławeczce I co QURWA…

Nagle kumpel zaczął z swoją panną się całować, a ta moja pseudo piękność z paita zaczęła mnie całować (Ja PIERDOLE!!!!) No ale chuj sam byłem podpity nie licząc mego kumpla , a co Śmieszne zaczęła machać tym językiem na prawo i lewo qurwa mac jak desperatka jakaś, jeszcze ten przepiękny odur z jej ust czy z dupy jeden chuj… myślałem że się porzygam… I qurwa od tego się zaczęło w pizdu potem tak się spotykaliśmy się mijały tak miesiące (co prawda zaczęła o siebie dbać i wogle) wiec z czasem sam chciałem się umówić… Aż pewnego dnia zdaje się że to był początek Lipca w tym nasze urodziny, jebana nie zaprosiła mnie na swoje urodziny ale co prawda dostałem sms z życzeniami od niej, ja tam nie obchodzę urodzin swych co prawda jebnąłem flachę z kumplami, ale to taki standard i tam trochę się burzyła… ale chuj tam… pewnego dnia skwar jak skurwysyn, ona do mnie dzwoni i mówi że jedzie do Londynu tam do ciotki i trochę zarobić na całe wakacje, a ja tam do niej SPOKO jedz jak chcesz będę tęsknił i tak dalej… Kilka dni zleciało ja tam do niej piszę że na dyskotekę jadę do takiej wioski 50km i może mnie nie być kila dni, bo doprawić się trzeba i tak dalej… Ona szkoda że mnie nie weźmiesz ze sobą…. Ja tam do niej piszę… Ostatnio nie masz czasu by wpaść do mnie (co prawda mieszka 26km od mego miasta wiec trochę jest) Ona do mnie: No wiesz nie mam teraz kasy by jeździć… Taaa qurwa jasne… Już czułem że coś qurwa się sypie lub szykuje… Ja się trochę zaangażowane w ten związek … wiec szkoda by było by się rozpadł przez kłótnie itp. Co nie ? Minęło 5 dni aja prawie w przez te dni najebany jak świnia prawie co dziennie imprezy , a spało się u DJ z wioski i też piło ale chuj tam… Gdy już wróciłem z tej libacji telefon naładowałem I co qurwa widzę ??? ponad 40 nie odebranych połączeń i w chuj SMS’ów większość to od niej , myślę qurwa sobie JA PIERDOLĘ!!! Za pomniałem powiedzieć że ładowarki nie wziąłem od telefony… Qurwa a tu sms Typu ” Odezwij się proszę kochanie’” Kolejny ” Moje myśli mnie zabiją” “Boję się o ciebie” “Przez ciebie zrobiłam coś głupiego’” Myślę sobie Qurwa co jest KURWA GRANE ? A tu do niej dzwonie z miejsca, i słyszę płacz jej i wszytko powiedziała mi… Że się podobno z kimś napierdalałem tam i że mnie ktoś potem zajebał…Przez ciebie chciałam się utopić ale nie dałam radę to się pocięłam i spałam z swoim najlepszym przyjacielem bo nie mogła zasnąć inne drobiazgi Myślę qurwa odjebało jej czy co ? własnym uszom nie wierzyłem ktoś jej coś musiał powiedzieć no fakt że się nie odzywałem do niej przez pięć dni ale nie byłe w stanie moja cegła też =d No i co gdy już skończyła pierdolić jebnęła słuchawką i tyle jej słyszałem A i powiedziała że to koniec z nami ja debil oczywiście ją kurwa prosiłem by dała mi tą jebana drugą szansę ale ona ni chuja… To były chujowe dnie w moim życiu, też byłem zakochany w niej japierdole 2 miechy temu śmiał bym się z tego ża ja z nią ? A teraz bardziej mi zależy niż jej… No ale chuj nie ta to inna… Po jakimś czasie picia w clubie poznałem dziewczynę gadka szmatka i qurwa już buzi buzi zemną… Kumple do mnie: Stary ty już kurwa lepiej nie pij bo coraz bo mylisz kobietę z pasztetem… Minęło parę tygodni byłem z nią no taki wynalazek co moja była ty z tą co teraz jestem jest jeszcze brzydsza o Qurwaaaa… oczywiście ona się we mnie zakochała aja traktowałem to jak taki luźny związek czułem że przekuje jakiej kolwiek kobiety eh… Kumple nieźle się ze mnie brechali że z takim gównem chodzę ale wyjebane miałem… Po jakimś czasie przykleiła się do mnie na NK jakaś gówniara która chciała się zemną spotkać, myślę sobie WTF? pojebało ją czy co Qurwa ??? Dziewczynka 17 lat taka ledwo średnia z wyglądu a ja qurwa 22lat więc coś trochę nie tegos ale chuj tam popisać można, czasami ją olewałem i tak dalej a ona dzwoniła do mnie itp. gdy miała ferie zimowe Dziewczynka przyjechała z wiochy do mego miasta bo niby ma tam starego który tam pracuje i chatę, coś w tym stylu już nie pamięta…

I co się qurwa okazało chciała się spotkać, ja se myślę jak moja się dowie to mnie rozszarpię bo jest zajebiście zazdrosna jak skurwysyn… Wiec po cichaczu się z nią spotkałem i gadka szmatka na wet ciekawie się gadało gdy spotkanie dobiegło do końca jakieś 4 godziny odprowadziłem ją na przestanek autobusowy gdzieś tam mieszkała na wybrzeżu miasta w chuj lasu rozumiesz… Zadupie dzikie eh, nie ważne… Tak se myślę by zerwać z moją foką bo w sumie nic do niej nie czuje raz może się bzykaliśmy i nie mam zamiaru więcej… Chyba że się ogoli… Następnego dnia napisała do mnie: Wpadniesz do mnie dziś ;**** bedę miała wolną chatę ;* Ja se myślę a chuj tam przyjadę do tej jej jaskini, odpisałem oczywiście że wpadnę…

Z drugiej strony myślałem jak tu skończyć ze swoją foką, by ją jak na mniej bolało, bo jak nie skończę to prędzej czy później wyjdzie szydło z wora i będzie kurwa wielka lipa i dwa kosze najprawdopodobniej… Gdy jechałem do niej samochodem prawie co kurwa się nie zakopałem się w tym jebanym śniegu KURWA mac!! Jak już trafiłem do niej z wielkim trudem… Powitała mnie gorącą herbatą z cytryną, yeee się ucieszyłem się z tego i ciężyłem się jak idiota a w głowie już masa pomysłów i problemów… W tej jej norze 30m kwadratowych było tylko łóżko i Telewizor a i Laptop i wsio, Przytulnie kurwa jak w burdeliku… Zaczęliśmy się całować i prawie co nie doszło do bzykania w sumie nie chciałem ja spłoszyć ale miałem chrapkę na nią… Na zdjęciach jakoś chujowo wyglądała ale na realu miód bazylia QURWA =D Ale chuj tam i tak prawie codziennie było przez 7 dni pod rząd zajebiście było mi no nie Pykałem ją (a jest qurwa dziewicą) Ale qurwa laskę mogła strzelić… Było tak buzi obmacywanko miętoszenie melonów a miała spore jak na swój wiek, mówiła że dostała orgazmu gdy tylko mnie pocałuje… taaa jasne ;p Minęło trzy dni ona się nie odzywała do mnie ja myślę co jest kurwa granę ??? Coś spierdoliłem czy co do chuja wafla ??? A okazało się że kurwa moja foka co aktualnie jestem, jakoś się dowiedziała że ja z nią tegoś, bo pisała do niej PW na NK… QURWA jak mie to wkurwiło myślałem że coś rozjebie… Coś tam było że napisała do niej typu “odpierdol się od mego misia bo zajebie cie” coś takiego, Z tą dziewczynką co się macali, o wszystkim mi powiedziała i zemną zerwała taaa qurwa przez SMS jak ja to qurwa kocham…. Zrywanie w taki sposób… Opierdoliła mnie delikatnie że ja z nią i tak dalej ale nie chciała zerwać ze mną wybaczyła mi moja foka ale chciałem ją ta dziewczynkę było tak miło ale mimo to myślałem o tej szmacie z Londynu co złamała mi serce bladź jedna i jest w mojej pierdolonej GŁOWIE!!!! Wiec ja zerwałem z tą foką ona tego nie chciała ale chuj mnie to boli i taki się wszystko rozjebało w drobiazgi… Przypomniałem sobie że ta dziewczyneczka ma mój łańcuch (pamiątka od kumpla) wiec qurwa musiałem go odzyskać i tak kombinowałem jak koń pod górkę wiec feerię się skończyły i siedziała w tej jebanej wiosce a ja nie wiedziałem gdzie mieszka a wioska wyjebana jest duża wiec bardzo ciężko by było ja tam znaleźć a ona nie chciała mi powiedzieć gdzie dokładnie mieszka i nie chciała mi oddać mego łańcucha… Nieźle wkurwiony byłem jak byk Qurwa… Z tamtą co zerwałem foką codziennie do mnie dzwoniła i SMS’owała ze mną bym do nie j wrócił itp. Jak tak se myślę że wrócę do niej ale pod jednym warunkiem że odzyska mój łańcuch i go mi przyniesie to do ciebie wrócę… taki był mój jebany warunek… miałem nadzieje że go ONA nie odzyska… Ale co się okazało minęło kilka tygodni i go qurwa ODZYSKAŁA od tej dziewczyneczki… A jak kurwa byłem Taki WKURWIONY że do niej wrócę bo jej to obiecałem… ale z drugiej strony ciężyłem się że go znowu mam bo to pamiątka od kumpla a warta oko 600 zł więc jakoś wartość ma … I CO QURWA zrobiłem, wróciłem do niej i robiłem wszystko by ją jakoś wychłodzić i tak planowałem z nią zerwać wiec to kwestia czasu… Tak minęło kilka tygodni imprezy itp. bez niej mimo to że razem jesteśmy ale ją olewam jak się da i jak najmniej się z nią spotykam by ją wychłodzić… I tak se myślę żeby już z nią zerwać… bo się tylko meczę i to kurwa mnie już coraz mniej bawi. Przy okazji zmieniłem pracę na lepszą bo w tamtej można było zamarzną w pizdu… Jakiegoś pewnego dnia kumpel się odezwał do mnie bym wpadł na imprezę na wiosce tam Dj domówkę robi, zresztą dobry jego kumpel… Wiec se myślę że warto pojechać czemu nie zjebany po robocie będę ale chuj tam… Jakieś tydzień temu zerwałem z nią foką z którą się tylko męczyłem… Powiedziałem jej prosto w oczy że to nie ma sensu i nic nie czuje do ciebie dodałem jeszcze że: Choćby chuj stał by na chuju to i tak nie wrócę do ciebie… Ona oczywiście się rozpłakała po jakimś czasie gdy wróciła do siebie… a ja do siebie Sobie pije Piwko i oglądam The Thing zdaję się, na piecu i tu nagle dostaje MMS że się pocięłam przez ciebie i zdjęcie jej reki O QURWAAAA MYŚLAŁEM ŻE SIĘ WYKRWAWI czy coś w tym stylu a kogo to wina ??? Oczywiście moja jak qurwa zawsze moja wina w pizdu, Tak jak każda moja była mówi że to moja wina, standard kurwaa.. już zdążyłem się przyzwyczaić… ^^ Po jakimś dniu koleżanki jej do mnie piszę dzwonią że jestem świnia i tak dalej i jak mogłem z nią zerwać i blebleble …

Wiece o co biega całe gówno rzucają na mnie… a żadna jej koleżanka nie mogła jej poświecić czasu tylko pewnie była sama w domu i się pocięła qurwa mac… Taaa pięknie qurwa i tak miałem jeszcze w chuj różnych problemów na głowie Ehhhh…. Ja pierdole… Gdy już miną ten jebany czas gdy wróciła z szpitala to ona do mnie prawie codziennie dzwoniła i mnie błagała bym wrócił i już będzie grzeczna… Taaa jasne qurwa Kobieta która się tnie nic dobrego nie wróży… Oczywiście mówiłem NIE i nadal mówię nie aż do dziś,,, Masakra z tą kobietą… Wracając jeszcze do tamtej szmaty która mi zajebała mi łańcuch Ona też się pocięła przez zemnie za to że ją oszukałem że mam na boku inną ^ ^ Niech to chuj z tymi Idiotkami… Ja tylko szukam swojej drugiej połówki,, co qurwa nie jest łatwe bo zawsze coś się musi jebać …… A pojechałem na tą domówkę z kumplami i z tym co z tamtą blondyna kręcił na dworcu ^ ^ Gdy już zajechaliśmy do jego meliny całkiem czystej w chuj butelek było pustych po ustawionych qurwa… jak monopol jakiś za komuny… Ten dj napalił w piecu i za konsolę siad i napierdalał swe muzgojebanie ( Już se przypomniałem a to z okazji jego urodzin ta domówka) I co kurwa było oko 50 osób co jakiś czas się ktoś ulatniał i przychodził piliśmy się bawiliśmy dziewczyny na wet spoko były ale od niektórych jebało Blacharstwem wioskowym =/ I nagle weszła trochę dziewczyn i ta jedna w tej paczce miała coś w sobie i od razu mnie ona zainteresowała, nie jest jakaś ładna ani brzydka ale taka naturalna i normalna… I Co qurwa podbiłem do niej po jakimś czasie gdy trochę nutek przejebało się… Zatańczyłem z nią i od razu wyjebałem do niej że jest śliczna i mi się podoba i szmery bajery. Zarumieniła się jak kutas w cipce… I zaczęliśmy gadać wyczułem w niej jakieś sporo kompleksów i problemów ukrytych… Usiedliśmy na jakimś łóżku wzięła mnie za rękę i niechciana puścić trochę pogadali dała mi Gorącego buziaka w me usta, aż się gorąco zrobiło =) I powiedziała że musi wybrać się z wariatami na inną imprezę i wróci za oko. 3 godziny … Ja tam mam wyjebane nie angażuje się bo to jak najebany i tak jestem i ona też troszkę wypiła… Kumpel podbija do mnie bym z nią tam nie kręcił bo ja do niej startuje,, myślę sobie: spoko bierz ją ja se tak dla jaja gadał z nią. W sumie mu ustąpię czemu nie, on i tak desperat niezły jest przez pół roku nie kogo nie miał to niech se spróbuje… A ja z drugiej strony miałem totalnie wyjebane na jakąkolwiek kobietę na tym jebanym globie… Ten kumpel co do niej startuje zgona zaliczył przy piecu na łóżku razem z Dj śmiesznie to wyglądało heh qurwa pijackie nasienia…. zostało oko 9 ludu na domówce 2 w nocy była… I wreszcie przyjechała taa Andzia i znowu mnie wzięła mnie za rękę usiedliśmy całowaliśmy się gadaliśmy potem zasnęła mi na piersi aja się ciężyłem jak idiota że być może coś z tego będzie kumpel wreszcie się obudził i do mnie z gębą kurwa: co ty kurwa robisz przecież umawialiśmy się że ona będzie moja (kumpel dobrze zbudowany i wogle) Ja do niego: nie mam wpływu na to laska widocznie mnie wybrała… on usiadł obok jej coś tam do niej w uszko szeptał ona się troszkę obudziła i tam gadali ale mimo to leżała prawie na mnie eh… ale wkurwiało mnie to jak skurwysyn ze ona z nim filtruje, myślę sobie, może i lepiej se odpuścić w pizdu i mieć święty spokój bo ostatnio to mam zajebiste szczęście to jebanych kobiet… Wreszcie wstałem o 9 00 nie chciało się dalej leżeć jeszcze mnie kurwa plecy napierdalały do chuja i tą jej jebaną głową na mojej klacie leżała a to że nie chciałem ją zbytnio ruszać, jeszcze ktoś się zesrał to tak jebało pewnie te chujek gruby co z fotelu spadł, pewnie srał w śnie i na realu qurwa!!!! Obudziłem swych ludzi i zabraliśmy się… Poniedziałek kurwa kolejny skurwiony dzień na kacu eh.. I w połowie dnia w pracy jeszcze byłem piłę czyściłem spalinową… Dostałem SMS qurwa zgadnijcie kurwa od kogo ??? Od Andzi oczywiście w pizdu i qurwa chcę się spotkać … I myślę sobie KURWA że mam przejebane bo kumpel chcę do niej startować i wogle… Myślę sobie chuj tam można się spotkać a co tam… nic nie stracę a jak się dowie to najwyżej mu powiem prawdę może mnie nie zabije eh… My tam gadu odwiedziliśmy trochę miejsc… Pod koniec spotkania musiała mnie qurwa mac pocałować grrrr… Ja pierdole zajebiście będzie jak się dowie kolo… Pięknie kurwa… Minęły dwa dni i tu znowu ona się odzywa i piszę przyniesiesz mi zdjęcia z urodzin DJ bonusa… zapomniałem kurwa że ja aparat miałem i napierdalałem zdjęcia ^ ^ Myślę sobie no tak qurwa kolejna przykrywka by się do mnie zbliżyć i przy okazji dostać wpierdol od jej pseudo chłopaka… Qurwa zajebiście… Wiec wziąłem aparat i do niej pojechałem ale chuja tam… jeszcze z nią wyszedłem do monopolowego i kupiła litra… Zatachaliśmy się do niej do jej nory oczywiście qurwa lokator w chacie u niej był ale to jakiś qurwa jebany no life przed kompem siedział tylko… My co wyjebaliśmy flachę w dwójkę zamknęliśmy się w jej pokoju i zaczęła coś pierdolić o swoim byłym że ją zranił ją też coś tam słodziłem pocieszałem do niej na chwile zapomniałem że kumpel do niej startuje i mnie zajebie… Zaczęliśmy się całować i mało brakowało by doszło do zajebistego sexu ale jebany jej lokator na pisał do niej SMS że mam już gościa pożegnać i co ubrała się i odprowadziła mnie trochę i pojechałem do siebie i się wkurwiłem że nic nie wyszło ale coś było…. no to zajebiście mogę już szukać trumny kurwa jak się ten kolo dowie… Po jakimś czasie chciałem się spotkać ale do matury się przygotowywała i tak dalej brak czasu… I chujnia… Miałem jakoś już wyjebane że on się dowie to zemnie zrobi mielone no ale się na razie nie dowiedział i było okej ale nie rozumiałem tej kobiety momentami… Tydzień później dostałem sms że mam trochę czasu i się spotkaliśmy i było całkiem fajnie… Ale już na trzeźwo… oko. Dwa tygodnie później napisała do mnie SMS: że to nie ma sensu i nie chcę cię oszukiwać Przepraszam… pa. Eh QURWA MAC zajebiście prawda… Rozjebało się jak krowie gówno na pastwisku… niech to chuj strzeli i jeszcze w pracy byłem akurat końcówka była w robocie… Gdy schodziliśmy do szatni się przebierać otwieram swoją szafkę wziąłem prysznic się przebrałem i zamknąłem szafkę i nagle uświadomiłem sobie że to qurwa jeszcze nie koniec… I zacząłem napierdalać przez pół godziny w szafkę aż do krwi prawie co nie połamałem sobie kostek w dłoni całą rękę miałem we krwi i była spuchnięta KURWA MAĆ CO TE JEBANE KOBIETY Z NAMI ROBIĄ!!!!…. Koledzy z pracy usłyszeli dziwny łomot z szatni zeszli i zobaczyli… Mówią do mnie stary uspokój się szkoda szafki itp. Ja im powiedziałem To przez tą jebaną szmatę… Musze się wyładować a oni spoko stary widziałem w nich oczach jakiś zadziw… Zdziwienie… Eh qurwa lipa publicznie… Ale i tak qurwa niczego nie żałuje bo człowiek uczy się całe życie niestety… Pewnego dnia Kumpel co do niej startował napisał sms że chce się zemną spotkać, to ja se myślę no to chuj to już pomnie =( Czas kopać grób jeszcze żeby było to mało to ma brata w mafi Zajebiście kurwa kaplica w pizdu… Gdy się spotkaliśmy myślałem że o wszystkim wie ale nic nie wiedział dzięki bogu, uffff…. Pytałem się jak tam z Andzią leci ? On mówi że chujowo Bardzo chujowo… Że gdy do niej dzwonił to odezwał się jej jakiś przyjaciel i mówi że ona najebana śpi u niego coś tam dodał odpierdol się od niej jest moja… Ale się wkurwił gdy o tym opowiadam z takim zaangażowaniem… Ja pierdole Jego demoniczna mina… Poszliśmy coś wypić w clubie pierdolił coś ze tego typa zajebie na amen i tak dalej… Ja mu nic nie mówiłem to że my coś tam qurwa mógłbym tego nie przeżyć, zwłaszcza gdy typek wpadł by w szał automatycznie wiec mało brakowało by wybuchł… Uświadomiłem sobie że jeszcze z nią nie skończyłem i ją zdobędę co to nie będzie łatwe… ale jak czujesz że to ona jest tą jedyną to trzeba walczyć w tej chorej samobójczej bitwie… Ma bardzo dużo przyjaciół z strony Męskiej wiec pewnie nie tylko ja startowałem ^ ^ qurwa mać co za życie… Ale chociaż mi ulżyło… Pozdrawiam…

Kategorie: Ludzie, Pozostałe, Związki13 Komentarzy

Dołącz do fanów!

Wszelkie wpisy w serwisie generowane są przez użytkowników serwisu i jego właściciel nie bierze za nie odpowiedzialności.