Archiwa | Polityka

Dziwny naród

Źródło: użytkownik

Siema
Może mi ku*wa wytłumaczcie skąd się wzięła ta mentalność Polaków . Czy my musimy zawsze narzekać przykład są wybory i powiedzmy 30% nie zagłosowało tłumacząc sobie że ten wasz jeden głos jest nic nie warty a potem co oczywiście narzekają choć według mnie nie powinni mieć prawa skoro nie głosowali. Druga sprawa to zazdrość no ku**a jak sąsiad kupi sobie telewizor to co robi polaczek oczywiście że od razu po tym jak się dowiedział kupuje większy i nie zdrapie tych śmiesznych naklejek tylko je zostawi by wszyscy widzieli. Trzecia i ostatnia kwestia którą chcę poruszyć to patriotyzm a czym on jest w dzisiejszych czasach znajomością jednej więcej zwrotki hymnu (której i tak nie zna większość Polaków) kupowaniem polskich produktów czy płaceniem podatków  oświećcie mnie bo ja Kur***a nie wiem !!!

Kategorie: Ludzie, Polityka5 Komentarzy

A ty juz wykarmiasz kolejne mordy na stolkach?

Źródło: www.google.com/images

To znaczy debilizm i hipokryzja władz i rządów jest niedoopisania.

Dzieciak po piciu piwa może dostać nawet kuratora, a idąc po ulicy i pijac 10 % alkohol w leku Neospazmine nikt mu nic nie może zrobić, co lepsze pijąc 7% alkohol i kodeine również jest ok według prawa. Ponadto morfina i kodeina są na różową receptę, a leki zawierające kodeine które można opierdzielić w dowolnej ilości po przepuszczeniu ich przez kawałek waty są bez recepty, morfinkę wypada dać w żyłę, a kody nie trzeba, wręcz działa wtedy słabiej. Połączenie kodeina i DXM jest uważane za mocniejsze od heroiny (jeżeli można by porównać te działania), a mimo tego rząd wydaje ogromne pieniądze na walke z herą samemu pozwalając na sprzedaż bez recepty substancji od niej mocniejszych.

Kolenym debilizmem jest fakt, że koda z alkoholem jest dostępna w syropach bez recepty, a sama bez alkoholu jest na specjalną receptę. Tak więc kurwa pytam czemu substancje są jedne legalne a drugie nie chodz działanie nie jest aż tak zróżnicowane. Największym debilizmem jest nielegalność marihuany, która jest w chuj mniej szkodliwa od alkoholu zarówno dla organizmu i społeczeństwa, i w chuj huj słabsza od wielu leków z apteki bez recepty. Apropo halucunogenów to dosępne są kleje i benzydamina, pierwsze rozpierdala neurony a drugie powoduje w chujj silne psychozy, a miłe dla umysłu grzybki są nielegalne mimo praktycznie braku szans złapania na ich posiadaniu. Pozatym to nie jakaś banda zjebów w sejmie pokończyła medycyne, a skończyli ją lekarze i powinni mieć dostęp do każdej kurwa substancji, a nie tylko wybranych, bo pacjent moze potrzebować efedrynopodobej substacji a jak ma uczulenie na efedrynę to dupa zbita bo amfetamina jest na wykazie leków o braku działań medycznych jakby kurwa nie były one potwierdzone przez mądrzejszych od polityków specjalistów. Zamyka się dzieciaki za gandzie, a za cpanie morfiny juz nie, no po prostu kurwa geniusz, przecierz jest to niezgodne z jakimkolwiek rozsądkiem.

Rząd powinien wiedzieć, że legalizacja gandzi nie wpłynie na wzrost jej spożywania, a jedynie spowoduje, że dzieciak nie wpadnie w środowisko przestępcze, które z pewnościa namówi go potem na mocniejsze dragi i spowoduje również spadek alkoholizmu, bo z pewnością część bedzie pic, inni bedą jarac , jeszcze inni jedno i drugi a reszta bedzie abstynentami. Brak logiki rządzocych jest porażający, a pani Kopacz to wogule nie się schowa bo to co robie powinno się nazywać ludobójstwem. Jakim prawem mamy pienądze na drogi, inne pierdoły, ładne kostkowe uliczki i pomoc kotkom, a ludzi się morduje odmawiając im leczenia bo nie ma pieniędzy. Chyba każdy człowiek wie że najpierw ludzkie życie a pozniej przywileje jak pomoc kotkom. Byłem do tej pory za PO ale to co robią z NFZ to powinno się kierować pod Trybunał Stanu. Jak można odmówić leków ludziom którzy obronili kurwa ten kraj, żeby pani Kopacz pózniej skazała ich na śmierć, a no i oczywiście utrudnijmy życie lekarzom bo oni są pojebani i nie wiedzą kurwa na co wypisują recpety więc zamiast na leki i ratowanie ludzi wyjebmy pieniądze na system sprawdzania recept (wczoraj w wiadomościach bylo o tym genialnym pomyśle), a z mojego zycia wzięte – przecpalem sie DXM i kodą i zawiezino mnie do szpitala, gdzie zrobili mi płukanie i podali leki i jak już byłem w stabilnym stanie nadającym się do przetransportowania to oczywiście lekarze musieli wydać kolejne pieniądze na karetke która przewiozła mnie do innego szpitala, bo w tym pani kurwa

Kopacz nie dała kontraktu na leczenie zatrucia tymi lekami czyli podanie trochę relanium, tlenu, licznych płynów i glukozy i elektrolitów, kontrolowanie akcji serca i oddechu oraz 3 paczki węgla aktywnego i płukanie żołądka no kurwa na prawde … Myślę , że to tak skomplikowane zabiegi, że mam szczescie, ze ci lekarze mnie nie zabili, a gdybym był po alkoholu to robiąc właściwie to samo juz by okazali się fachowacami mającymi na to pozwolenie. Pogratulować pani minister…

A no i najlepsze mianowicie szpitale psychiatryczene, w których wszyscy niezaleznie od choroby dostaja psychotropy – benzodiazepiny lub barituraty i jakies dodatkowe cos. Więc pytam jaki jest sens leczenia heroinisty metadonem skoro jest on w chuj mocniejszym i niebezpieczniejszym narkotykiem ??? BO co, bo kurwa tak? Albo dlaczego wchodzisz się leczyć psychiatrycznie na np. depresje czy inna lekka chorobę, a wychodzisz jako uzaleznione od silnych narkotyków ( w USA relanium czyli diazepam nazywa się Valium tą nazwę łatwiej obczaić) i zachowujesz się jak warzywo, niedostaniesz się na zadne dobre studia bo kurwa co bo jak polowa spoleczenstwa przezyles deprechę tylko, że zaufałeś rządowi?

W szpitalu w Lublinie dziewczyne z depresją tak zaćpali i jeszcze przypieli pasami jakby kurwa po takiej dawce alproxu mogla sie ruszyc, że podczas gdy ją gwałcił alkoholik nie miała siły krzyczeć o pomoc, a pielęgniarki pily sobie kawkę, oczywiście sprawa jest wyciszona, a wiem tylko o niej dlatego, że mój ojciec był tam psychiatrą, chodz po tym wydarzeniu zwolnił się i obecnie pracuje tylko prywatnie pomagajac ludziom a nie ich krzywdzac. Ci ludzie jak mi opowiadał za zwykłą domową kanapkę jaką miał do pracy czy jakiegos slodycza potrafili wrecz skomplec, nikt normalny nie wytrzyma w takiej pracy dlatego zostaja same swiry, ktore same powinny sie leczyc i katuja tych biedakow.

Dlaczego alkoholicy, schizofrenicy, psychopaci, paranoicy i depresyne osobe leza na jednym odziale? Zeby kurwa się nakrecac alkoholik napilbym sie cpun nacpalbym sie psychopata zabilbym kogos, depresyjna osoba zabilbym sie, a schizofrenik chuj wie jeszcze co. To tak jakby mieszac narkotyki w przenosni, wiadomo ze jak sie tak zmiesza to nie bedzie dobrze ale rzadowi nie chodzi o pomoc ludziom chorym a jedynie o zrobienie z nich warzyw by nie mysleli i nie sprawiali problemu bo jest to tansze i latwiejsze od wyleczenia.

A więzienia… Psychiarzy udowodnili, że przebywanie w skupisku ludzi tak jak w polskich wiezieniach czy amerykanskich nie daje resocjalizacji a deresozjalizacjie, a zamykanie czlowieka w samotnosci wywoluje agresje i choroby psychiczne. Człowiek wchodzi za kradziez a wychodzi jako chory psychicznie i bez perpektyw bo kto go przyjmie do pracy. CHyba wszyscy na miejscu takiej osoby zapalali bysmy nienawiscia do spoleczenistwa i pograzyli sie jeszcze bardziej. ALe to nie wszystko wiecie co jest najlepsze…? Dzwięki jak to nazywaja wiezniowie – jezeli ktos podpadl w wiezienu to straznik przy kamerze pcha go a on odruchowo sie lapie straznika by nie upasc- na kamerze wyglada jkby go szarpnal, wiez zabieraja takiego delikwenta do pokoju bez kamer na 3 dni, rozbieraja go , przywiazuja do stolu i zakladaja na glowe czarne płótno, biją go tak by nie pozostawic sladów, nie daja jest i pic przez 3 dni, zalatwia sie on pod siebie, nie jest myty, a po 3 dniach wraca do izolatki na jakis czas, az sie zagoja ewentualne siniaki lub rany , a stół szlaufem spryskuja i jest juz gotowe na nastepnego.

Tak więc nie dziwmy się recydywistom. A to wszystko dzieje się w naszym “cywilizowanym” społeczeńswie… Tak więc jeżeli chcecie dalej narzekac na hipokryzję rzadu to otwórzcie oczy i zobaczcie, że człowiek z problemami jest niszczony, a my zamiast wyjsc na ulice i zachowac się jak ludzie gowno robimy i walczymy o nasza marihuanke czy chuj wie co innego.

Rządy państw pieknie nas sobie owinęły, a tak naprawde Kadafi, USA, Rosjia( o ktorej tu mamy artykul jak traktuje heroinistów) czy Polska to to samo gowno. Tyle że jedni nazywają sie bez klamstwa tyranami i rzadza do obalenia a inni bawia sie w 4 latka czy iles tam, nic sie nie zmieniło od starożytności jeśli chodzi o funkcjie panstwa a właściwie to pogorszyło, bo kiedys ludzie wyzywali sie na wojnach ku potedza swego kraju dzis robia to na swoich krajanach. I ci chorzy psychiatrzy robiący warzywa ze swoich pacientów tylko troche roznia sie od doktora Mendele, rządy są troche łagodnieszymi oficerami Hitlera, a sadyscie pracuja w więzieniach, a my jak ci żołnierze III Rzeszy tylko wypełniamy rozkazy…
Wiem, że ująłem to dość kontrowersyjnie ale niestety to jest prawda i mam kurwa nadzieje, że wybuchnie szybko III wojna swiatowa i tak jak powiedział Einstein “Nie wiem na co bedzie toczyć się III Wojna Światowa, ale IV będzie na kije i kamienie”, bo tylko taki regres cywilizacyjny pozwoli na to by ludzie znowu stali się równi i otworzycli swoje oczy…

O więzieniu wiem od mamy bo jest adwokatem, a tak jak pisałem o szpitalach wiem od ojca, a o lekach ze swojego doświadczenia, mam 18lat i pewnie odbierzecie to jako bzdury dzieciaka, że mózg mi się zjechał od tych narkowtyków, ale zacząłem ćpać stopniowo jak się o tym dowiadywałem, a często widziałem. Pilnuje tylko dwoch rzczy nie przecpac by mnie nie zamkneli w psychiatryku oraz by cpac tylko rzeczy z apteki czyli legalnie
Wiem, że rzeczywistość jest za straszna byście ją przyjeli ale zawsze jest ta glupia nadzieja, ze zobaczymy my obywatele i poczujemy choc troche empatii i zmienimy cos. Dlatego się tak opisałem…

P.S. Wymieniłem tylko kilka z nieludzkich a własciwie jak od wieków widać ludzkich( bo nie ma tak okrutnych stworzeń jak my, a jeżeli Bóg nas stworzył na swój obraz i podobieństwo to wole iść do piekła) zachowań…

Kategorie: Kumulacja, Polityka, Prawo, System4 Komentarzy

Deficyt autorytetów

Źródło: użytkownik

Witam serdecznie po raz kolejny.

Chciałbym powiedzieć co nieco, o współczesnych autorytetach. Zacznijmy od wyjaśnienia słowa autorytet.

Autorytet (z łaciny auctoritas – powaga moralna, znaczenie), prestiż osoby, grupy lub organizacji oparty na uznanych i cenionych w środowisku lub społeczeństwie wartościach: religii, prawie, nauce itp. (źródło: portalwiedzy.onet.pl)

Autorytetem dla ludzi do końca I połowy XX wieku byli zazwyczaj zwykli ludzie, nauczyciele, rodzice, księża, ideowcy. Trwało to mniej więcej do końca II wojny światowej, potem pojawiły się nowe czasy, które trwają do dziś. Jest to deficyt autorytetów. Autorytet to ktoś, kto jest wzorem dla nas wszystkich. Od lat 40-tych autorytetami dla młodzieży stali się głównie muzycy i artyści, którzy z braku nowych inspiracji dla rozwoju kultury, zaczęli używać sztuki kontrowersji. Zaczęto zrywać z odgórnie przyjętym tabu, by wybić się ponad tłum. Artyści robili to głównie dla sławy i mimo wszystko, dla pieniędzy. Sztuka przestała być estetyczna, miała szokować i zmuszać do refleksji. O ile to pierwsze jest bardzo pozytywnym aspektem współczesnej sztuki, tak drugie jest jedynie próbą wybicia się z szarego tłumu. Nic dziwnego, że potem owi artyści znaleźli swoich naśladowców wśród młodzieży, podatnej na wszelkie przejawy buntu. Tak powstały subkultury młodzieżowe, na początku niegroźne nieoficjalne zrzeszenia młodych, mających wspólne zainteresowania czy wręcz wspólny kult danej sztuki. Jednak potem owe subkultury pod swoje skrzydła wzięli neomarksiści. Cóż, połączenie wyznawców idei Marksa z anarchistami brzmi dość egzotycznie, ale prawda jest taka, że przy połączeniu się obu tych grup, mamy obecnie bardzo silne wpływy skrajnie lewicowe w polskim życiu publicznym. Nie chce tu przytaczać konkretne osoby, natomiast ci z Państwa, którzy czytali w ostatnim miesiącu gazety, słuchali radia i oglądali telewizję, na pewno wiedzą o zajściach z udziałem owych skrajnie lewicowych grup w czasie historycznej defilady na Krakowskim Przedmieściu w dniu święta Niepodległości. Obecnie wpływ jest ten tak silny, że w mainstreamowych mediach przyzwala się na przemoc wobec niektórych osób z przeciwległego bieguna politycznego. Taka sytuacja w państwie prawa nie powinna mieć nigdy racji bytu, natomiast w Polsce to już norma.

Wzywam do refleksji na temat współczesnego pojęcia autorytet. Czy autorytetem są przeciętni aktorzy wzywający do przemocy wobec 20 tysięcy uczestników legalnego marszu. Czy autorytetem jest człowiek z wibratorem w ręku, transseksualista, uczestniczka lobby proaborcyjnego? I w końcu, czy są nimi ludzie, którzy ongiś walczyli o wolność, teraz popierający ludzi, którzy są ODPOWIEDZIALNI za krew narodu? Otóż odpowiedzcie sobie Państwo sami na to pytanie! Trzeba zobaczyć, jak groźne są zjawiska w którym kontrowersje zaczynają być cechą autorytetów. Do czego w takim razie mogą się niedługo posunąć ludzie, którzy nie mają żadnych wartości i których jedyną cechą jest właśnie owa kontrowersyjność? I jaką drogą zmierza obecnie Polska?

Młodzież się buntuje, to normalne. Ja też do młodzieży należę i właśnie buntuje się przeciw takim “autorytetom”. Dla mnie autorytetami są Ci, którzy na nie zasłużyli czynami, a nie słowami, bądź gestami. I mam nadzieje, że młodzi zbuntują się nie przeciwko lewicy, ale przeciwko ograniczeniu znaczenia słowa autorytet.

Kategorie: Ludzie, Polityka, Poważne6 Komentarzy

Polonia

Źródło: użytkownik

Nie wiem jak Was, ale mnie wkurwia Polonia. W każdym jednym aspekcie.Najbardziej w okresie wyborów. No bo, kurwa, jakim sposobem ktoś, kto wyjechał z kraju dziesięć lat temu, albo i więcej, ma prawo decydować o tym, co tu u nas się dzieje i jakie zmiany zostaną dokonane. Czy ja się wpierdalam w ich prawa emigracyjne na Wyspach czy w Stanach? Wkurwia mnie to, że człowiek, który ten kraj ma w dupie, nie płaci tu podatków, nie dotykają go błędy robione przez jakikolwiek rząd, ma prawo o nim decydować.

Najlepiej to że rodacy zza granicy ten nasz kraj i kulturę mają w dupie widać po ichniejszym zachowaniu. Chuj, że po angielsku zna pięć słów, chuj, że cztery z tych pięciu słów wymawia i używa błędnie i tak będzie ich używał zawsze i wszędzie jak usłyszy z ust czyichś polską mowę, żeby się tylko nie zdradzić, że on też Polak. Nigdy tego nie zrozumiałem. Tu w kraju swój swojemu wilkiem a za granicą jeszcze bardziej. Wróci taki na urlop do rodziny i już nie mówi o sobie kierowca ciężarówki tylko ‘trakdrajwer’. Już nie płaci w Funtach tylko w ‘pałndsach’, albo nie zarabia dwadzieścia Euro, lecz dwadzieścia ‘ojrów’. ‘Na rufach na grinpojńcie z meksami robi’. Ja nie wiem, weterani II WŚ, po siedemdziesięciu latach do ojczyzny wracają i język im się nie plącze, a angielski znają perfekcyjnie, a polaczkowie nie dość, że w gettach polskich mieszkają, nie dość, że 5 lat ledwo co za granicą to jeszcze udają światowców.

A najśmieszniejsi są ci, co to wyjadą i są najwięksi patryjoci. Płyty Chopina kupują na ‘ibeju’ i nie słuchają, bo nie lubią, ale kawałek Polski w domu mają. Pan Tadeusz obowiązkowo na półce i w samochodzie za szybą polska flaga i przy kluczach breloczek z Matką Boską Częstochowską. To po chuj żeś wyjeżdżał, skoro taki patriota z ciebie? Dzwoni taki po północy do Radia Maryja (fakt) i pierdoli, że w Polsce od dziesięciu lat źle, że tragedia. Spiker pyta: ‘a skąd pan dzwoni?’ – ‘a z Paryża, od piętnastu lat tu mieszkam’… To jest, kurwa, właśnie elektorat PiS, to jest, kurwa, właśnie publika Rydzyka, to jest, kurwa, największa ostoja polskości… Kurwa, do kraju o wyższym standardzie spierdolił i głosuje na zaciemnienie, żeby broń Boże Polska się nie rozwinęła. Pojedzie i kurwa ze swojego ‘Polish shop – Polski sklep’ zrobi stragan, każdą część kramu maluje na biel i czerwień i orzełka daje gdzie się da, ale do kraju nie wróci, bo by się tu za chuja nie odnalazł. A spróbuj takiemu to wytknąć, to ci powie, że nie wiesz co to tęsknota za ojczyzną. To po chuj tęsknisz a nie wrócisz? Za zaborów nie mogli, bo by ich wywieźli, za komuny nie mogli, bo ciupa, a Ciebie, draniu co trzyma za granicą, skoro tak tęsknisz? Sam przed sobą, bydlaku, się nie przyznasz, że zielony banknot, lub papier z Elżbietą II przesłonił Ci Polskę na mapie.

I jeszcze kurwa obrażanie się o każdy pierdół. Jak ostatnio jakiś tam hamerykanski showman walnął dowcip o kpt. Wronie, to Polonia już śle listy do rządu ju.es.ej, że żądają przeprosin, że czują się obrażeni. I tak za każdym razem gdy ktoś opowie dowcip, którego treść choć ociera się o coś, co z polską krainą związane. I w ten sposób cały zachód myśli, że my za grosz poczucia humoru i dystansu do naszych wad, bohaterów czy do samych siebie nie mamy.

Ja się nie uważam za patriotę, a mieszkam tu nieprzerwanie całe życie. Ale kraj ten kocham nad każdy inny i historię jego szanuję i ostatni zgaszę światło, gdy już będzie bardzo źle. Radio maryjny, pisowski, platformerski czy lewacki też nie jestem, na wybory chodzę. Ale kurwa nade wszystko nienawidzę obłudy. A największym, słownikowym wręcz przykładem obłudy odkąd zacząłem ją zauważać zawsze była wszelka Polonia. Najchętniej odciąłbym ich od kraju i zwyczajnie zabierał obywatelstwo każdemu, kto dłużej niż przez 10 lat przebywa po za krajem, o ile nie jest za granicą zatrudniony na kontrakcie krajowym. Skończyłoby się polaczkowanie…

 

Pozdrawiam,

ShadowPrimeMinister.

Kategorie: Ludzie, Polityka24 Komentarzy

Coś o rządzie.

Źródło: użytkownik

Witam,

W moim wykurwie chciałbym wam przedstawić kilka faktów, które zajebiście mnie wkuriwają. :D

Pierwszą z nich jest zakaz np. grania na instrumencie w miejscu publicznym bez wcześniejszego wykupienia miejsca. No kurwa, jebane rządowe szmaty znalazły kolejny sposób żeby tylko oskubać nas z naszych oszczędności. Sam chciałem grać na ulicy żeby trochę zarobić ale nieeeee po co pozwolić człowiekowi na dorobienie się na piwo czy cokolwiek. Jakim prawem grupka jebanych idiotów zakazuje mi robić coś co nie jest dla nikogo groźne albo obraźliwe. Potem ludzie się dziwią, że takie buraki są w naszym kraju, ale co tu się dziwić skoro ludzie nie mają dostępu do sztuki. Kiedy byłem we Francji albo Hiszpanii widziałem jak ludzie razem śpiewali, tańczyli na ulicy i nikogo nie ganiała straż miejska za brak pozwolenia na granie, tańczenie. Nasz rząd potrafi tylko zakazywać, niedługo zakaże na jeść w miejscu publicznym. Dlaczego o tym co się robi w miejscach publicznych nie decydują ludzie, tylko jakaś jebana grupka ludzi w garniturach?

Kolejną rzeczą jaka mnie wkurwia jest zakaz palenia i przeklinania w miejscach publicznych. Rozumiem, że ktoś kto nie pali nie chce stać w oparach dymu. Zgadzam się na zakaz palenia w miejscach zamkniętych, pomieszczeniach, ale żeby na świeżym powietrzu nie można było sobie zapalić to już przesada. Jeżeli komuś przeszkadza zapach albo cokolwiek niech odejdzie parę kroków albo poprosi palącego aby to zrobił. Dlaczego blokuje się wolność jednych na rzecz drugich? To samo z przeklinaniem. Przecież przekleństwo to także słowo, powiem nawet że są to jedne z najstarszych słów w języku polskim. Tłumaczenie: “żeby dzieci się nie uczyły” jest kompletnie bez sensu bo i tak to jest nieuniknione (od czego w końcu jest szkoła :D ). Gdzie się podziała jebana wolność słowa?

Kolejną i ostatnią już rzeczą jest firma ZAIKS. Firma ta ma na zadaniu pobierać opłaty od ludzi, którzy chcą odtworzyć czyiś utwór muzyczny w klubie, restauracji. Jest w tym natomiast jeden haczyk. Pieniądze, które pobiera firma trafiają do ich wykonawców tylko jeżeli takowy jest Polakiem, zagraniczny artysta nie dostaje z tego nic a nic.

Ah od razu mi lepiej :D

Czekam na wasze opinie. :D Te dobre i złe.

Kategorie: Polityka13 Komentarzy

Gdańsk

Źródło: użytkownik

Dużo słyszę, czytam (czasem pojawi się cos tutaj na wykurwie) na temat tego, jaka “to Warszawa niedobra, a jej mieszkańcy to buractwo”. Fakt stolicę Polski mało znam (ostatnio to tam byłem jeszcze będąc w podstawówce), lecz takie wpisy dały do myślenia.

W każdym mieście można spotkać zarówno ogarniętych normalnych ludzi, jak i totalne buractwo, co przyjechało z jakiegoś pierdziszewa i myśli, że jest takie “miejskie”, co za tym idzie- lans na całego. Analogicznie jest w Gdańsku, z tym, że oprócz buractwa z zadupi do zestawu dochodzi ok. 80% “rodowitych” gdańszczan (wszyscy wiemy, że prawdziwych Gdańszczan w większości wymordowano podczas II Wojny Światowej), którzy uważają się za wielmożnych “panów”, a tak naprawdę dysponują IQ równym cenie najtańszego biletu SKM. “Nowobogaccy” którzy mają mieszkanie na zajebisty kredyt, a wożą się 20-letnim złomem z Niemiec kupionym na giełdzie w Pruszczu.

Doprawdy- ja nie ogarniam paru rzeczy w “gdańszczanach” (w końcu są Gdańszczanie i “gdańszczanie”). Po pierwsze- zero kultury. Pamiętam jak chyba z pół roku temu robiłem zakupy w jednym ze znanych na całą Polskę sklepie- ot tak sobie kupiłem coś do żarcia. Pakuję sobie już je do plecaka wszystko elegancko, a tu gość się wpierdala z zakupami i do mnie z tekstem “wypierdalaj”. Nie poczeka chwilę, bo miałem już prawie ogarnięte, tylko skacze od razu.

Inna rzecz- nazywanie “sztuką”, “dziełem artystycznym” totalnego gówna. Wyjaśnijcie mi, jak wielkim, ambitnym dziełem może być baba z ryjem całym w spermie trzymająca banana? TO JEST PYTANIE NAUKOWE NR 2

Dobra zamiast tu pierdolić o ludziach, lepiej powiem, co mnie tak naprawdę wkurwia w tym mieście zwanym Gdańskiem.

Po pierwsze- SKM czyli “szybka” kolej miejska. Stare, rozjebane składy (kurwa już na byle pipidówę jeździ coś lepiej wyglądającego- chyba nikt mi nie powie, że np MRD jest mniej komfortowy w porównaniu z EN57, ba- wystarczy sobnie porównać EN57 od SKM i EN57 od Przewozów Regionalnych), coraz wyższe ceny, stara i dziurawa jak gacie po tacie sieć trakcyjna (przez co dochodzi do rytuału zwanego zerwaniem sieci trakcyjnej- prawdziwy mieszkaniec Trójmiasta choć raz musi to przeżyć :D ). I oczywiście żadnych nowych składów, ani zmodernizowanych, nie będzie na Euro 2012 stacji Gdańsk Śródmieście, o sieci trakcyjnej możecie zapomnieć. I to wszystko ku radości zarządu SKM (tym razem szczególnie pana L., bo pana G. wyjebali chyba).

Ostanie zerwanie sieci trakcyjnej- co mi z tego jak można było jeździć tramwajami z Wrzeszcza do Głównego na bilecie SKM, jeżeli nikt o tym nie raczył poinformować? PATOLOGIA, CHLEW I BRAK ORGANIZACJI- tak można określić SKM.

Po drugie- wieczne remonty. Jak tu się nie wkurwić, kiedy wszystko jest robione z głównym kryterium “byle jak najtaniej” i w konsekwencji wszystko się wlecze. W konsekwencji poruszanie się po Gdańsku jest bardzo utrudnione- A to linia tramwajowa, która była kilka lat remontowana raz jeszcze do remontu pójdzie, a to załatają drogę która i tak później będzie dziurawa. I miasto zakorkowane. Oczywiście nikt nie wpadnie na pomysł kapitalnego remontu torów tramwajowych na Stogi- chuj, że jedzie się tam bardzo wolno i przez zniszczone zwrotnice jeszcze trochę i dojdzie do wypadku.

Po trzecie- trakt Św. Wojciecha. Pewnie Św. Wojciech się w grobie przewraca, jak widzi stan traktu nazwanego jego imieniem. Droga która jest “oknem na świat” Gdańska (oprócz linii kolejowej E65, ale o tym za chwilę) jest totalnie rozjebana, jazda przez nią polega na modleniu się, by kół nie zgubić, o korkach nie wspomnę i opóźnionych autobusach. Oczywiście w miejsce dziur co się robi? Albo łata, albo lepszy numer- kostkę w dziury co większe się układa (m.in. tak jest w Lipcach). Prosta droga zaczyna się dopiero za tablicą z napisem “Pruszcz Gdański” (zobaczcie- Pruszcz niby taka pipidówa, a drogi ma lepsze niż o wiele większy Gdańsk- niebawem do zestawu będzie drugi wiadukt czynny, ulica Kasprowicza przeszła kapitalny remont- teraz jest normalna droga, a nie jakieś płyty- jeszcze tylko Gałczyńskiego i Kochanowskiego. A jak wrócą pociągi na obecnie nieczynną linię do Kartuz to już w ogóle będzie można powiedzieć, że “Pruszcz zawstydził Gdańsk”).

Wróćmy do Gdańska- komunikacja miejska. Nie ma nic bardziej doprowadzającego do stanu wkurwienia, niż autobusy które sobie nie przyjeżdżają (np. autobus 200 o 11.33). Autobusy- klima, niska podłoga, przegubowce- ogólnie by było full wypas, ale…

Idę w kierunku dworca w Pruszczu. Widzę autobus 207 do Gdańska. Słyszałem tyle, że coś szorowało o drogę od spodu autobusu. Ja pierdole- kto jest taki wybitny w tym Gdańsku żeby puszczać na trasę autobus z defektem? Jakoś nie widziałem, żeby np. Veolia (linia 50 do Tczewa), czy busiarze wozili pojazdami, w którym coś ma za chwilę odpaść. Nawet prywaciarz od linii “3″, u którego autobusy to 20-letnie pojazdy z Niemiec nie puszcza w trasy niesprawnego autobusu.

Za przejazd takim autobusem ZTM Gdańsk sobie bierze ponad 3,40zł (ulgowy 1,70zł- jak ktoś kupuje w kiosku to wyda 1,40zł).

Modernizacja E65- owszem- ta moderna jest bardzo potrzebna (przynajmniej jazda przez Orunię to nie będzie 30 km/h). Niemniej jednak wkurwia mnie to, że PKP niezbyt odpowiednio się do tego przygotowało poprzez np instalację ulepszonych urządzeń do sterowania ruchem (SBL to chyba już za wiele jak na PKP). W konsekwencji pociągów za dużo nie jest, część z nich zastępują autobusy zastępcze, spora ich ilość zaczyna bieg w Tczewie.

Najlepsza to tutaj znów jest SKM- zamiast załatwić honorowanie we wszystkich pociągach PR (w wakacje tak było i nikt nie płakał przez to)- załatwili na kilka pociągów- reszta to zastępcze autobusy z Gdańska do Pruszcza, którymi niemalże nikt nie jeździ. Znajdzcie mi drugie takie miejsce, gdzie się odpierdala podobne numery. Bezsensowna ta zastępcza komunikacja autobusowa bo np 0 7 z Pruszcza jedzie autobus zastępczy. Jednocześnie jedzie też pociąg PR. Powiedzcie mi – czy to jest normalne?

Wjeżdżasz do normalnego miasta. I co widzisz? Kilka domków, nowych, czystych, jakieś bloki, panoramę miasta. Tak wygląda przeciętne przedmieście pierwszego lepszego miasta.

Wjeżdżasz do Gdańska. I co widzisz? Baraki, stare kamienice, w których tynk odpada, a od czasów powodzi w latach 90-tych nikt jakoś nie raczył odnowić tych budynkówm jakieś napisy JP na 100%… I do tego korek.

Organizacja Euro 2012- Już wolę nie wiedzieć, co zobaczą kibice w Gdańsku. Wysiadają i co widzą? Stację “Gdańsk Główny” która cała jest obsrana przez gołębie, a nikt nie wpadł na to, by choć raz w tygodniu to ogarnąć, o stacji “Gdańsk Wrzeszcz” już lepiej nie mówmy.

Najciekawiej to jest z SKM- zamknięto linię do Nowego Portu. Teraz się ją rewitalizuje za hmmm tak na oko 3 miliony złotych (konkretniej odcinek do Letnicy). Tyle kasy idzie w rewitalkę po co? By sobie kilka razy podczas Euro SKM-ka pojeździła. I na tym koniec. Zamiast pomyśleć o jakieś lepszej rewitalizacji i przywróceniem ruchu na stałe, to się odpierdala prowizorkę.

O PKM (Pomorskiej Kolei Metropolitarnej) nic nie mówmy- zamiast coś robić konkretnego, to tylko się pisze coraz to lepsze papiery, bo “żuczki muszą jakoś przejść”, “bo linia przebiega kilka metrów obok mojego domu”. Ciekawe czy się wyrobią do 2015 roku. Znając Gdańsk- pewnie nie.

Oczywiście “gdańszczanie” pójdą i będą jak zwykle głosowali na budynia, który pozamyka szkoły średnie, a narobi gimnazjów. Ciekaw jestem, co będzie, gdy ci wszyscy gimnazjaliści pójdą gdy (przecież jest wyż demograficzny z tego co wiem) skończą gimnazjum. Nie będą mieli gdzie pójść i w konsekwencji będą dojeżdżać. Lub się wyprowadzą z rodzicami w inne miejsce. Zaś w Gdańsku zostanie najgorsza patologia i emeryci.

I jak tu się nie wkurwić, jeżeli w Gdańsku się takie jaja dzieją? Chuj, szkołę skończę i się wyprowadzam, bo aż szkoda patrzeć na to miejsce. Nieżyjący stoczniowcy, którzy obalali komunę pewnie w grobach się przewracają patrząc na to co się tu wyrabia.

Najbardziej mnie przeraża wizja mieszkania tutaj- ma być niestety przeprowadzka. Jak ja po tygodniu nie dostanę skierowania do zakładu psychiatrycznego to będzie cud.

Tak tak już widzę komentarze “urażonych gdańszczan” którzy nie przyjmą na siebie konstruktywnej krytyki, bo “burak z Pruszcza się udzielił”. Też Was kocham :D

Pozdro dla wszystkich wkurwionych na Gdańsk :)

 

 

Kategorie: Kumulacja, Ludzie, Polityka, S. publiczne, System20 Komentarzy

Po wyborczy wkurw

Źródło: użytkownik

Dzień Dobry! Czuje jak mi głowa pulsuje jak tylko włączę pieprzone TV. Skończyły się wybory podobnie jak cudowne dwa dni ciszy wyborczej. Podnieta opanowała całą scenę polityczną! Rozpieprzanie państwa idzie pełną parą. W sumie to że Tusk może zostać premierem mi nie przeszkadza przyzwyczaiłem się do tego “osła politycznego”. Jest nawet słodki jak wymyśla coś na biegu przewraca oczami, szuka słów i rzuca gównem w kamerę żeby bezpiecznie spierdolić na upatrzone wcześniej pozycje, a kiedy się złości to nawet trzymając kabel od żelazka nie był by w stanie wystraszyć gnoi spod bloku, co dopiero kiboli. Bardziej obawiam się Pani Kopacz, jest zajebista potrafi mi podnieść ciśnienie od rana. Zastanawiam się jeśli ona mnie tak wkurwia to co dopiero mają powiedzieć pielęgniarki. Jest jeszcze Pan Sikorski, z oczu mu patrzę to  widzę “Żyda”, nie takiego z Izraela ale z plakatów propagandowych okresu II Wojny Światowej. Mam wrażenie że gdyby w dyplomacji liczyło by się zlizywanie skwarów z tyłków światowych przywódców to był by mistrzem, zapewne już teraz ma szorstki język od innych czynności.

W tych wyborach kibicowałem Palikotowi i w sumie głosowałem na jego. Wbrew temu co pisałem wcześniej chuj mnie obchodziło kto będzie premierem, bardziej mi zależało aby Pawlak żarł gówno! Zwłaszcza po tym jak obejrzałem dokument “Nocna zmiana” mam ochotę mu napluć w twarz. Nie wiem jak reszta jego ekipy ale jego jako jednego z wielu wysmarował bym smołą pierzem i puścił bym przez krajową A1 z południa na północ i tak puki nie zaczną latać świnie!

O panu prezesie niechętnie chce mi się pisać, jaki jest pan prezes każdy to widzi więc nie lubię powtarzać się wymieniając te same tytuły co na każdym portalu informacyjnym można je znaleźć.

Najbardziej dziś mnie wkurwiło to jak obejrzałem wiadomości i słyszę że świat się cieszy! Kurwa mać! Czemu  oni się cieszą? Po chuj? Może wydam się jak stereotypowy polaczek ale śledząc historię powszechną, źle kończą rządy które chcą się przypodobać jedynie towarzystwu międzynarodowemu. Zwłaszcza że polityka to nie jest kraina szczęśliwości, nikt nie ma czegoś takiego jak sentyment. Noż kurwa!  Liczą się ludzie którzy potrafią przypierdolić i iść dalej niestety takie nie jest PO (prowadzące politykę pod stołową). Mają inne plusy których nie zauważam. Europa nie jest doskonała dlatego to mnie tak wkurwia, dbanie o to aby pod pasować się albo zakompleksionym żabojadom lub klęczeć dla Rosjan. I tak nas się wychujali , najlepszym przykładem miłości polsko-niemieckiej jest “rurociąg północny”. Wspominam o tym bo dzisiejsza praca wychwalała Dońka jaki to zajebisty jest i uratował “dobre stosunki z niemcami”, przy okazji zaniedbując interesy naszego kraju i nas. Niemcy potrafią robić interesy!

Sądzę że nie jest to mocny wykurw.pl  ale wylałem to co miałem na wątrobie. Na koniec tego nasuwa mi się stare powiedzenie “z wielkim tyłkiem wszędzie ale z wielką gębą nigdzie”!!

Kategorie: Polityka, Poważne, System3 Komentarzy

Polityka i inne głupoty

Źródło: użytkownik

Dzień dobry jestem idiotą! Przyznaję się choć pewnie mało kto to potrafi. Zebrało mi się ponieważ zdobyłem już pewne wykształcenie.  Oczywiście pisze tu o licencjacie. Brakuje mi uczucia” złapania Pana Boga za nogi” i fanfarów za każdym razem kiedy się wymądrzę.  Czuję się oszukany przez  naszą oświatę i politykę państwa. Dlaczego oświatę nie czuję się przygotowany do życia, w żaden konkretny sposób nie dawano mi moim rówieśnikom konkretnych wskazówek co zrobić, aby być bardziej atrakcyjnym dla pracodawcy. Ciągle tylko pamiętam frazesy, których młody umysł nie ogarniał w tamtym czasie. Były inne rzeczy przyjemności i kurwa pierdoły.

Przypomina mi to taka jebaną fabrykę bydła. Idziesz ciągle za jebaną marchewką i wywożą Cię na wielkie kurwa pole gdzie masz się pasać. Rzecz jasna po drodze masz szansę ogarnąć co Cię czeka ale za późno! Jedziesz już w tej jebanej ciężarówce na pastwisko! Noż Kurwa już tu jesteśmy na pastwisku może inni mają lepszą sytuację, ale tu właśnie jest pora na państwo. Oni są cudowni piję ten miód z ich, ust sok obłudy i innych pierdół. W sumie jak by pośledzić wiadomości w mediach to okazuje się że chłopaki zajmują się tylko i wyłącznie pierdołami!.  Wszelkie poważne rzeczy są zasłaniane: kibolami,  dopalaczami, aferkami, drobiem, głupimi “celebrytami” (po chuj używam to słowo!!) i cyckami! Nawet jeśli przebrniemy przez edukację średnią czy wyższą to staje przed nami wielkie pole problemów! Większość mieszka w średnich miejscowościach w których nic nie ma! Jeśli nawet coś było to zostało zamknięte. W mojej okolicy tylko pozamykano mnóstwo zakładów “dla każdego” kto miałby chęć w ogóle pracować.

Jedynie magazyny są lub jakieś chuja warte zakłady za chujowe pieniądze. Mniejsza, zakładam że wiele osób jest aktywnych więc zapewne ktoś założy własny interes. I tu otwierają się wrota piekieł. Państwo od razu zakłada że masz w chuj kasy i chcesz je wychujać z rznięcia reszty społeczeństwa. W takich przypadkach mam więcej zaufania do żydowskich lichwiarzy. Mało tego że zakładasz tą firmę to  może trzeba by było kogoś zatrudnić? Bierzemy  atlasach zwierząt i szukamy barana\osła\muła\świnię.  Państwo wciąż niczym sęp wisi nad naszym biznesem, czeka aż padnie martwy by móc resztę wyszarpać z tego.

Okazuje się że jak nie siłą to sposobem, ponieważ okrada nas z pensji. Jesteśmy jednym z dumnych państw w którym mamy “demokrację”. Okazuje się jednak, że nie mamy wyboru i musimy płacić na różne składki nawet jeśli nie chcemy, a nawet jeśli grożą bankructwem. Państwo jest opiekuńcze więc nie zapominajmy że ono wie najlepiej co dla nas dobre.  Ogłupia nas  wiąże nam ręce powstrzymując przed “samodzielnością” i każe nam się patrzeć w przyszłość której ja aktualnie nie widzę(co nie oznacza to że stąd uciekam).

Kategorie: Polityka, System2 Komentarzy

Pierdolone Wybory

Źródło: użytkownik

Jak co cztery lata przyszedł czas na wybory. Wkurwia mnie tylko jedno , wszyscy szukają kurwa zmian w tej jebanej Polsce, narzekają że jest kurwa źle. A kurwa i tak pierdolone 70 % głosów zebrało PO i PIS. Kolejne kurwa lata oglądać te kurewskie złodziejskie mordy w pierdolonym telewizorze.Czy kurwa ludzie są tacy popierdoleni, nie mają kurwa mózgu, minie kurwa rok i znowu będą pierdolić że się żyć nie da. Znowu jebana koalicja prostych jebanych wylizaczy dup z pierdolonymi obiecankami. Następne lata pierdolenia sie z krzyżakami, dopalaczami, kibolami czy innymi jakże kurewsko ważnymi dla narodu zjawiskami.Czy naprawde kurwa chcecie przerabiać kurwa to na nowo. Pomyślcie popierdoleni ludzie.

Jedyne co mnie kurwa cieszy w tych jebanych wyborach to kurwa to że Ruch Palikota zyskał 10% głosów. Jedyny rozsądny plan na ten pojebany kraj. Ale chuj to da jak zyskają tylko 40 mandatów poselskich. Na dodatek kurwa PO nie będzie chciało współpracować z RPP , gdyż jebane babilońskie kurwy nie są za legalizacją małych ilości miekkich narkotyków. Kurwa ja się pytam co wam to kurwa szkodzi. Można by było wspomóc tą i tak juz dojebaną gospodarke. Ale oni wolą kurwa wydawać 700 milionów rocznie na ganianie za skrętem. Na dodatek że kurwy kradną i wydają naszą kase na jakieś ścierwa. To jeszcze będą mnie kurwa ganiać. Ludzie kurwa proszę was spójrzcie , te same skurwysyńskie mordy od 20 lat pokazują się na naszych pierdolonych ekranach.Czy coś się kurwa zmieniło??!! Już mi się rzygać chce , jak na nich patrze. Tylko kurwa przechodzą cwele z partii do partii i kurwa niby wielkie zmiany. Pierdoleni Politycy.

Pora tylko kurwa poczekać aż TEN CAŁY PIERDOLONY USTRÓJ PÓJDZIE SIĘ JEBAĆ. Wtedy może kurwa ktoś zrozumie, że nie tędy droga.

Kategorie: Polityka, System8 Komentarzy

Spuść jedynkę do piachu

Źródło: użytkownik

9 października odbędą się wybory parlamentarne. Już wiele miesięcy wcześniej zaczęła się kampanijna szopka. Politycy się do nas uśmiechają, pląsają w telewizji, rozdają jabłka, a gawiedź rzuca im kwiaty i własną odzież, coby po gołej ziemi nie stąpali. Już chyba w maju (nie jestem pewien) zobaczyłem w mieście billboard z podpisem “Premier Jarosław Kaczyński” i jego wielkim zdjęciem. No ok, nikt mu nie zabroni…

W telewizji natomiast mówi się ciągle o czterech partiach. PO, PiS, SLD, PSL, PO, PiS, SLD, PSL… Do zesrania można się nasłuchać i naoglądać ciągle tych samych osób. Nie mówię, że te partie są złe, ale chyba coś jest nie tak, skoro ciągle mówi się tylko o nich. Mamy więcej, niż cztery partie. Co więcej, te pozostałe, pomijane w mediach, również mają ciekawy program, niewykluczone, że lepszy od partii, obecnie “urzędujących”. Polska jest krajem demokratycznym. Mamy prawo wyboru, więc uszanujmy to. Libijczycy 42 lata byli więzieni we własnym państwie (oby nie zbrzydła im ta demokracja, jak u nas). My jesteśmy wolni już od ’89, a ciągle dajemy się ruchać w dupę. Na czas wyborów IQ przeciętnego wyborcy spada do rozmiaru jego buta i miast zapoznać się z programem każdej partii, wybiera tę najbardziej cukierkowaną przez telewizję.

Co ciekawe, sondaże internetowe, od tych prezentowanych chociażby w  ”Wiadomościach” znacznie się między sobą różnią. Na stronie X pierwsze miejsce należało do Platformy, zaś drugie do Nowej Prawicy. W telewizji o takiej partii wcale się nie słyszy. Oczywiście mam na myśli Nową Prawicę, bo Platformy jest zdecydowanie za dużo. Wynika to z różnicy grup społecznych (Internauci interesujący się polityką i ogólnie Polacy). To tak, jakby obliczyć procentowy udział ludzi o czarnym kolorze skóry w szkole dla czarnych i w całej Polsce. Otrzymamy wyniki 99% i 0,1%. Do czego zmierzam? A do tego, że cztery najbliższe lata najprawdopodobniej spędzimy znowu pod okupacją POPiSu.

Panowie Sobczak i Szpak w jednym ze swoich felietonów w Angorze (“Bez obciachu”) doskonale opisali w jaki sposób ci “polityczni impotenci” przedłużają sobie kadencje oraz jak możemy temu zaradzić.
Mubaraki okupują pierwsze miejsca list wyborczych. (…) Bo to ma im zagwarantować reelekcję, czyli kolejne cztery lata grzania ławy i laby w parlamencie.
Kochani, zróbmy im bardzo przykrą niespodziankę! Idźmy do wyborów z hasłem: „GŁOSUJ BEZ OBCIACHU, SPUŚĆ JEDYNKĘ DO PIACHU!!!”. Takie głosowanie umożliwi we wszystkich partiach zmianę pokoleniową i znacznie przewietrzy parlament. Spuszczając jedynki do piachu dajemy szansę tym, którzy z pewnością zasłużyli żeby być w Sejmie, ale z racji takiej, a nie innej pozycji na liście, jest to praktycznie niemożliwe. Pomóżmy im, ucierając nosa zadufanym, zarozumiałym, zblazowanym gwiazdorom partyjnym. Upokorzenie ich, to nasz wielki, narodowy obowiązek. Ten ropiejący wrzód, który od lat jest pudrowany, czas w końcu spróbować przeciąć!

Wierzę, iż bywalcy tegoż zacnego portalu zagłosują “bez obciachu” i coś się w końcu zmieni w tej Polsce… Jednak jako urodzony pesymista nie wierzę w to. Bardzo tego chcę, ale wiem, że się nie uda. Żeby gruntownie zmienić polską scenę polityczną trzeba odsunąć od władzy tych 2,3,4-kadencyjnych Kaddafich, a oni wcale nie będą chcieli się odejść. Chyba, że siłą odciągnie się ich od koryta. W sumie, ciekawie by to wyglądało.

W każdym razie zastanówcie się dobrze, na kogo zagłosować i spuście jedynkę do piachu. Musimy przynajmniej spróbować. Żeby chociaż narobić o tym szumu w Internecie.

Mam nadzieję, że napisałem to bezstronnie.

Kategorie: Polityka, Poważne7 Komentarzy

Dołącz do fanów!

Wszelkie wpisy w serwisie generowane są przez użytkowników serwisu i jego właściciel nie bierze za nie odpowiedzialności.