Archiwa | Pozostałe

Moja matka jara jak smok!!!

Źródło: użytkownik

I kurwa nie przetłumaczysz, pali te jebane szlugi gdzie się tylko da. Od białego świtu po kurwa ciemną noc. Przy kompie, przy telewizorze, przy jedzeniu, no kurwa szlug za szlugiem!

Budzi się rano i zapierdala ze szlugiem do kibla, potem drugiego w łazience przy myciu zębów, a że zawsze na tą samą godzinę miałyśmy to w tym samym czasie do łazienki i zawsze mnie na rzygi zbiera. Zakazałam jej palić w moim pokoju to się obraziła i nie kuma, że nie chcę żeby mnie truła tymi jebanymi fajurami. Wkurwia mnie, że muszę wdychać tej dym we własnym domu, jakaś żenua. Wszędzie kurwa śmierdzi dymem, firanki są żółte a jej nawet nie stać żeby kurwa podejść chociaż do okna. Jeszcze pali te najgorsze ruskie szlugi classiki kurwa czy co tam totalna masakra i dmucha na mnie jeszcze nosz kurwa!!!! I wkurwia mnie jak idzie ulicą i jara kurwa jak to wygląda?? wstydzę się z nią iść. Na huj to tyle palić. Ja nie palę w ogóle i kurwa żyję! na tym się świat nie kończy a mnie te szlugi i jej palenie jednym słowem wykończyta mnie to!

W ogóle zacznijmy od tego, że dlatego jestem wkurwiona bo nie mogę znieść tego ze kurwa wszyscy dookoła mnie jarają szlugi a ja NIE! Moja stara, moi znajomi, mój chłopak kurwa. Przecież nie przestanę się z nimi zadawać bo palą szlugi bez jaj ale wkurwia mnie to. No to nagle ktoś wspaniałomyślny powiedział że kurwa będzie wychodził z pokoju kiedy będzie chciał zapalić, i co rzucili hasło no to chodźmy na balkon i huj poszli a ja zostałam sama i kurwa oni się tam śmieją wielka impreza na balkonie a ja kurwa sama zamulam, i mam co chciałam, przeszkadza mi ze pala to kurwa sama sobie najwyraźniej muszę imprezować bo nikogo nie obchodzi to tylko musi kurwa zaspokoić ta swoja jebana potrzebę. Jaki pojeb wymyślił szlugi no kurwa.

Już nie mogę słuchać jak ktoś nie ma szlugów i tylko jęczy palić mi się chce palić i ręce mu się telepią bo kurwa szluga jarał 2 godziny temu i wytrzymać nie może. Nawet się polizać z chłopakiem nie da bo kurwa jara i śmierdzi, albo huj mnie strzela jak po sexie koleś musi zajarać. Dlatego stwierdziłam ze sama muszę zacząć palić wtedy nie będzie mi przeszkadzać to gówno ale nie ma bata nienawidzę szlugów nie potrafię się nawet zaciągnąć bo to taki shit ze kurwa mac. Mama kurwa wielka rozpacz o boże w całym kraju zakaz palenia no i dobrze kurwa, ,no i co z tego jak do huja wszędzie jest pełno dymu i nikt się z tym nie liczy ze kurwa dla kogoś kto nie pali i nigdy nie palił szlugi obrzydliwe gówno. I dobra huj znajdę sobie chłopaka który nie pali nowe koleżanki i wyjebane mam na was, jarajcie sobie kurwa do usranej śmierci, ja odpuszczam.

“Palacze to bardzo tolerancyjni ludzie:]…..bo nie przeszkadza im, że ktoś nie pali”

Kategorie: Ludzie, Pozostałe, System, Związki14 Komentarzy

YouTube przechodzi na dzieci neo! :/

Źródło: użytkownik, demotywatory.pl

Siemano po raz drugi :)

Raczej to nie jest wielki problem, moze ktos chociaz poprze,ale mnie niesamowicie wkurwia.Wchodze sobie na yt a tam kurwa pierwsze co widze to dzialania dzieci internetu :/.  Moge podac jeden przyklad co dziala mi najbardziej na nerwy .Mysle ze nie kazdy zna ,,PISTONA,,   z yt ale jest bardzo popularny,starszy pan, czesto pod wplywem ,regularnie nakrecany przez dzieci ,,wsi,, -jednoczesnie wysmiewajac go , bo gdy wypije jest smieszny ale to nie znaczy zeby go np. kopac, szarpac itp. zeby tylko cos powiedzial , bo ktos chce byc popularnym gosciem na yt ze wrzuca takie pseudo mega zajebiste filmiki .Dziecko w dzisiejszych czasach zrobi wszystko zeby byc popularnym, ZENUJACE! Niestety to sie dzieje coraz czesciej , yt jest najlepszym przykladem debilizmu czlowieka! kuurwa! ..

ale ulga ,  dzieki !  POZDRO!

tutaj macie ten filmik ,,PISTONA,,   http://www.youtube.com/watch?v=4D-ly-uGdrU&feature=related

a tutaj podaje link konkretnie dzieci neo: http://www.youtube.com/watch?v=d6DZOq2hulk&feature=related

a tu jest przyklad na starego neowca czyli starego dzieci neo :

http://www.youtube.com/watch?v=Wz5MD_Ylkl0&feature=related

Kategorie: Internet, Ludzie, Pozostałe, System, Szybkie4 Komentarzy

Umcy, umcy…

Źródło: użytkownik

Mój “coming-out” – kurwa, nienawidzę dyskotek. Kocham rocka i metal, a 95% całego pierdolonego “umcy-umcy” powoduje we mnie odruch wymiotny. Pierdolenie o tym jak to bym chciał cię bzyknąć, jaką masz dupę, cycki… A najlepsze jest to, że całe to bydło zwane na wyrost młodzieżą KOCHA takie pierwotne pierdolenie o pierdoleniu.

Wczoraj byłem w klubie. Śmiać mi się chciało, chciałem pierdolnąć ze śmiechu i turlać się po podłodze. Kiedy patrzę na te zjebane twarze… Fakt, są ludzie którzy dobrze się czują w takich miejscach, ale jest też w kutas ludzi którzy idą tam… Chuj wie po co. Bo znajomi idą? Bo chcą coś wyrwać?

Spoko, tylko najpierw niech zetrą ze swoich pysków minę, jakby im ktoś gówno pod nos podetknął. Sam poszedłem na tą imprezę tylko dlatego, że siostra to na mnie wymogła, inaczej w życiu bym się tam nie pojawił. Najpierw bydło czekające pod drzwiami żeby wbić się do obory, potem bydło w oborze. A ja sobie zwyczajnie usiadłem z boku i patrzyłem na jednostki, które nawet nie chciały udawać że się dobrze bawią. Ja nie bawiłem się dobrze – to całkowicie nie moje klimaty – ale uśmiech wywoływały u mnie twarze tych zjebów, którzy nie mają na tyle jaj by przyznać że czują się tam chujowo. Presja tłumu – no co ty, kurwa, na dysce się nie bawisz?

Tak kurwa, nie bawię się, bo nie trawię debilnych łupanek o niczym. Nawet nie mogłem się napić, bo byłem samochodem. Wieczór nie był jednak całkiem zmarnowany – uświadomiłem sobie, że mam wyjebane na podobne imprezy. Wolałbym zedrzeć głos do kości na jakimś koncercie. Uważasz że jestem pojebany? Świetnie, ja w takim razie uważam, że jesteś kolejnym egzemplarzem ludzkiego bydła. Do rzeźni z tobą!

http://www.youtube.com/watch?v=Av0nzHe_hnc

Kategorie: Ludzie, Pozostałe, System33 Komentarzy

Pierdolony mainstream!

Źródło: użytkownik

Na sam początek tego niezbyt oryginalnego wykurwa, pozwolę sobie zacytować zajebiście zajebistą ciocię Wiki (albowiem zdaję sobie sprawę, że nie każdy wie cóż to jest ten “majnstrim”… niestety dalej mamy w społeczeństwa takich pierdolonych ignorantów), która pomogła już niejednemu pierdolonemu głupolowi,  ze szkoły gimnazjalnej/ponadgimnazjalnej odrobić zadanie domowe.  Wszak taki pierdolony idiota, nie wie co to książka (to takie coś z kartkami w środku, z zapisanym tekstem – polecam zaglądnąć) i polega tylko na wujki Google i cioci Wiki. Wspaniała rodzina zawsze służy pomocą dydaktyczną, prawda?

“Mainstream to, w wielu dziedzinach życia, nurt myślowy bądź stylistyczny reprezentowany przez większość artystów, twórców lub innych ludzi zaangażowanych w daną dziedzinę. Mainstream może odnosić się do:

  • czegoś, co jest aktualnie typowe i często spotykane
  • czegoś, co jest dostępne dla szerokiego grona ludzi, promowane w środkach masowego przekazu
  • czegoś, co zrozumiałe i akceptowane masowo”

Więc o co mi się kurwa rozchodzi? Najszybciej można by to przedstawić to tak – “mainstream to śmierdząca kupa gówna, z dodatkiem kaszanki zamknięta w ślicznie błyszczącym pudełeczku”. Mógłbym na tym tym tanim frazesie zakończyć, ale po kiego chuja, skoro “nurt główny” jest taką kupą gówna, która jest w stanie przysłonić planety (i przy okazji zasmrodzić całe uniwersum swoim gównianym zapachem),a co za tym idzie można się rozpisywać o tej mutacji sztuki godzinami.

Dobrze, zatem współziomkowie przejdźmy do rzeczy, albowiem wyjebany w kosmos wstęp mamy na całe kurewskie szczęście za sobą.

Wkurwia mnie niemiłosiernie dzisiejsze pierdolone społeczeństwo, które wzorem baranów podąża jedyną “słuszną” ścieżką. Banda debili przesiadujących przed telewizorem, zgraja idiotów zniewolonych przez media, która nawet nie wie o tym, że “ich jakże wysublimowany gust” muzyczny (tak, nie będę opisywać całego mainstreamu w moim wykurwie, skupie się dzisiaj na muzyce) jest specjalnie tworzony dla mas, a nie dla jednostek – dla ludzi myślących samodzielnie.

Co mnie dokładniej wkurwia? To, że taki kretyn z ćwiartką mózgu w głowie włączy sobie Vive, MTv (tam w ogóle leci jakaś muzyka?) VH1 (tak VH1 też jest śmierdzącym gównem) czy innego fajnego radia pokroju Eski i myśli, że automatycznie zna się na muzyce, i zgodnie chórem z resztą baranów będzie mi wmawiać, że jakiś tam Disturb, Linkin Park (Boże! Widzisz, a nie grzmisz…), czy inne “wyjebane” zespoły pokroju Red Chot Chilly Peppers nie jest do kurwy nędzy komercyjny! Do wielkiego chuja, czy oni w ogóle myślą?! To, że zespół wydaje komercyjne płytki (to takie, za które trzeba płacić grube pieniądze) i do tego promują się w szmirowatych mediach jest równoznaczne z komercją danego zespołu!
Ale co z tego, że ja to wiem, że wie o tym 5% społeczeństwa, skoro tym baranom się nie da nic wytłumaczyć… zacznie taki jeden beczeć (be beee) i za nim zaczną beczeć kolejni w takt “mainstreamowego marszu”. Nie jeden marketingowiec, zarabiający na tej taniej podróbce sztuki, jest zadowolony z takiego obrotu spraw. Nie dość, że dostaje grube pieniądze za to coś, to jeszcze fani za darmo to reklamują w sieci/szkole/na podwórku. Swoją drogą – fanboje, to już w ogóle największe marzenie takich “byznesmenów”.

“Mainstream to śmierdząca kupa gówna, z dodatkiem kaszanki zamknięta w ślicznie błyszczącym pudełeczku.”

Zapytacie teraz po co znowu, wklejam tutaj ten (nie)cytat? To proste, bo chce przytoczyć jeszcze jedną sprawę. Chciałbym tylko zwrócić uwagę pierdolonych baranów na jedną sprawę. Na to, że mainstream tylko wygląda na coś fajnego, godnego uwagi. Jeżeli się Wam zdaje, że naprawdę jest w nim coś interesującego… to macie kurwa racje, zdaje się Wam. Pod teledyskami podchodzącymi już pod czystą erotykę (jestem ciekawy jak będą wyglądać za 10 lat wideoklipy… pewnie coś ala wysokobudżetowe krótkie filmiki pornograficzne z tanią szmirowatą muzyką w tle) i bardzo rytmicznymi, wpadającymi w ucho (no kurwa, wpadnie takie gówno Ci do ucha i nie chce potem taka lepka sraka się od niego odkleić) muzyczkami nie ma w nim nic głębszego. Teksty są chyba pisane przez jakichś podstarzałych dziadków z zatwardzeniem i chronicznym kacem. Nie ma w nich nic co mogłoby wskazywać na to, że są one tworzone dla ludzi myślących.
Czy mam jakiś przykład? Eh… nie chce mi się wymieniać, ale zwróćcie swoją pieprzoną uwagę na ballady czy przytupanki o miłości. Wszystkie KURWA takie same! Zero inwencji twórczej… ale co z tego, skoro co jest o tym “górnolotnym uczuciu” przez pieprzonych baranów musi być automatycznie brane za “piękne”, “prawdziwe” czy “życiowe”.

To by było na tyle. Na sam koniec, chciałem napisać coś do baranów, jak i do ludzi, których męczy już to śmierdzące bagno, wcześniej nazywane tutaj “majnstrimem”. Zainteresujcie się artystami niezależnymi, gwarantuje Wam, że na bank znajdziecie wśród nich coś dla siebie.

Wiem, że wykurw do najlepszych nie należy, ale musiałem w końcu coś naskrobać co mi na wątrobie leży, a i moja inwencja twórcza nie jest dzisiaj za bardzo pobudzona. Tak więc macie średniej jakości wykurw, o sprawie której praktycznie nikogo nie zainteresuje. (nie)Pozdrawiam.

Kategorie: Ludzie, Pozostałe, System18 Komentarzy

Pierdolona matka.

Źródło: użytkownik

Moja matka jest zjebana. Nie potrafię wytrzymać z nią w jednym pokoju dłużej niż 10 minut, bo mnie wkurwia swoim zachowaniem. Każdego obgaduje, wiecznie narzeka na cały świat, zmusza innych do szanowania jej, chociaż ma każdego w dupie i nikomu jeszcze nie okazała szacunku. Wkurwia mnie to, że siedzi już prawie 5 lat w Irlandii i dalej nie umie angielskiego. Jebanego alfabetu trzy lata nie potrafiła się nauczyć, nawet paczki od listonosza nie potrafi odebrać. Nie zna podstaw angielskiego, a ja nie mam cierpliwości, żeby jej nauczyć. Pieprzonego „Hi, I’m (imię)” nie potrafi zapamiętać. Dalej, zamiast iść na jakiś kurs angielskiego, siedzi w domu i pierdoli co to sąsiedzi dziś zrobili nowego (wymienili zasłony, a ta już od razu wiedziała nawet o której je przywieźli, bo podgląda każdego sąsiada). Sama niczego sobie nie załatwi, tylko czeka na gotowe.

Ma chyba najbardziej pojebany charakter na świecie. Kłoci się o wszystko, nie da sobie powiedzieć, że nie ma racji. Wyprowadziłam się wczoraj z domu, to do mnie dzwoniła o 6 rano, żebym poszła z nią coś do urzędu załatwić, tłumaczyłam jej, że urząd otwarty od 9:30 (mój współlokator tam pracuje, to wiem), a ta się znowu kłóci, że jest otwarty o 6 rano i chuj.

A najbardziej mnie wkurwia, że wmawia mi, że to ona mnie wychowała (od 13 roku życia sama na siebie zarabiam, nigdy nie dawała mi pieniędzy), a ja jestem niewdzięczna, bo nie poszłam do bierzmowania ileś tam lat temu, nie da sobie powiedzieć, że od małego nie wierzyłam w Boga, wmawia mi, że wierzę i tak ma być i chuj. ;/ Mówi, że jest jej za mnie wstyd, bo każdy w jej rodzinie jest katolikiem, a ja nie.

Nie wstydzę się tego napisać, nienawidzę własnej matki. Za pierdolony charakter, jej zjebane poczucie humoru (obgadywanie Dody, to ma być niby śmiesznie, jak mówi jakiś żart, to nikt się nie śmieje), dogadywania mi, gdy byłam młodsza („nic nie potrafisz ze sobą zrobić, bo co za facet weźmie babę, która nie potrafi gotować”. Jakoś mnie jakiś pokochał.), narzekania na ojczyma (pije, syfi, nic nie robi), niech się z nim rozwiedzie, a nie dzwoni do mnie, gdy jestem w pracy, by na niego narzekać godzinę.

A najbardziej jest mi  żal brata (10 lat), który ma z nią przejebane, nic nie może robić, jest bity, a ja nie mogę go do siebie zabrać, bo młody nie chce (?). Niech więc siedzi z nią i ojczymem w tym patologicznym domu, skoro nie chce zacząć żyć normalnie.

Moja matka jest popierdolona, pisałam to już?

Kategorie: Ludzie, Pozostałe15 Komentarzy

Nie umiem mieć wyjebane.

Źródło: photographie.de

Po prostu nie potrafię. Zawsze analizuję każdą sytuację po stokroć, cofam, odtwarzam, myślę nad innymi możliwymi scenariuszami i ciągle wracam do punktu wyjścia. I nie chcę już się tym zajmować, ale za każdym razem kiedy próbuję odciągnąć myśli, to wraca. Nie potrafię zostawić nierozwiązanych spraw, nawet jeżeli w danym czasie po prostu rozwiązania nie ma.

Najbardziej wkurwia to w czasie wakacji, kiedy ciałem jestem na plaży, a myśli wędrują dookoła problemów. Kurwa, ja nawet nie lubię stanu, w którym tracę kontrolę, choć dla większości to zbawienie! Nie umiem zająć myśli czymkolwiek, jeśli w pobliżu czai się nierozwiązana sprawa.

I powiem szczerze, że łatwo się wkurwiać na coś, czego nie możesz zmienić, na ludzi, na świat, na system. Ale najgorsze jest uczucie, kiedy wkurwiasz się sam na siebie i wiesz, że coś z tym trzeba będzie zrobić. Chociaż sam znalazłbyś radę na wszystko, gdyby sprawa nie dotyczyła ciebie, to teraz żadna nie działa. I tu chyba można dojść do wniosku, jak wkurwiające muszą być nasze rady dawane innym…

No, to tyle miałam do powiedzenia.

Kategorie: Ludzie, Pozostałe19 Komentarzy

“Zniewieściałe pi*dy”

Źródło: użytkownik

Drogie Panie!
Doskonale rozumiem wiele rzeczy z Wami związane- a to jakieś potrzeby, a to potrzeba bliskości itp.

Jest jednak rzecz której wcale nie pojmuję i oczekuję od Was odpowiedzi na to pytanie:
Dlaczego lecicie na “zniewieściałe pizdy”?
Co Was w nich kręci?

Te pytania mnie zaczęły nurtować przed chwilą- przyjaciółka zlała mnie dla swojego “chłopaka” czyli tytułowej pizdy. Chciałem pogadać- ta awanturę zaczyna, cyrki mi odwala, zaraz jej “dziewczynka” (nie bez powodu użyłem tego określenia) grozi “że mnie pobije” (uwierzcie mi lepszego kawału w życiu nie miałem okazji poznać- zniewieściała pizda, którą każdy bije w szkole mi grozi- hahaha).

Wracając do tematu: skoro:
1. Taka ciota ma problemy z przeniesieniem 3 kilo ziemniaków ze sklepu do domu (niektóre to nawet wolą autobusem podjechać jeden przystanek, bo się “zmęczą jak przejdą 500m”)
2. Nie umie nawet wymienić baterii w pilocie (już nie wspomnę o wymianie gniazdka czy innych rzeczy związanych z elektrycznością- prędzej dom w powietrze wysadzi)
3. Nie umie głupiej rury wymienić, gdy zajdzie taka potrzeba (np pęknie)
4. Nie obroni swojej dziewczyny- prędzej wyjdzie na to, że dziewczyna broni jego,
5. Przykładów mógłbym wymieniać w nieskończoność…
To dlaczego drogie panie na takich lecicie? (nie mówię, że wszystkie)
Dlatego, że jego jedyna zdolność to płacz i lament?
Dlatego, że rodzicom się postawić nie umie?
Może dlatego, że “on ma problemy”, a najlepsza pomoc to bycie z nim/nią (już człowiek nawet nie wie co to jest- czy facet czy baba. Może obojniak?)
Lub też z racji tej, iż zna na pamięć cały katalog Avonu? (rzecz jasna strony z damskimi kosmetykami, by je stosować wspólnie ze swoją dziewczyną zdobytą na łezki i smęty).

To tyle z mojej strony :) Pozdrawiam wszystkich przesiadujących na wykurwie :)

Kategorie: Ludzie, Pozostałe, Związki83 Komentarzy

Kredyt

Źródło: http://www.google.pl/imghp

Mam kredyt w banku wszystko było dobrze ale straciłem prace i się rypło.

Teraz ją mam i mam problem zgłosiłem że chce wpłacać raty na to dzwoni do mnie jakaś pinda i mówi że to za mało a nie jest pracownikiem banku. Ja przesyłam jej faksem kopie decyzji że bank jest za a to kurwa pierdoli że ona nic nie wie i że bank nie ma prawa się ze mną dogadać.

Zapytałem się jej kim ona jest a ona że nie będzie się tłumaczyć czy to jest kurwa normalne że jakaś pinda chce wkurwić człowieka bo wydaje jej się że nie wiadomo co z niej jest.

Kategorie: Pozostałe1 Komentarz

Szał na Fotografię !

Źródło: użytkownik

Czy wy też zauważyliscie że co druga dziewczyna chce być fotografem ?!!!

No kurwa litości . Chodzą i robią fotki trawy , kwiatów i pola i czego kolwiek tam jeszcze, dają na facebook’a i podpisują że to ich fotografie.  Prosze was przestańcie z tą waszą fotografią ! Jak by każda miała być fotografem to by był armagedon !!

KUUUUURRRWAAA !!!
Bądzcie bardziej ambitne niż ta pierodlona fotografia !!

Ok Rozumiem jak jakaś ma naprawde wrodzony talent do tego zawodu , Ok.  Ale kurwa mać co 2 dziewczyna ma ambicje na pierdolonego fotografa bo zrobiła pare fotek trawy tak jak wczesniej mowilem i juz wypisuje na facebooku ze chce byc fotografem !

Męczy mnie to !! i Słuchanie tego !!

Przecież dla dziewczyn jest troche zawodów do robienia ! więc poszukajcie sobie czegoś , nie zawężajcie swoich ambicji do pierdolonej fotografii !

A może poprostu teraz dziewczyny są tępe !! (nie wszystkie) I nic nie umieją.

Dopiszcie coś od siebie i mówicie co o tym sądzicie w komentarzach.

Kategorie: Ludzie, Pozostałe, Praca18 Komentarzy

Elitarne liceum-najlepsza droga do sukcesu?

Źródło: użytkownik

Drodzy Wykurwiacze!

Od mojego debiutanckiego, całkiem nieźle przez Was przyjętego wpisu minęło prawie pół roku (egzamin poszedł nieźle: human 39 pkt., mat-przyr 49, angol 48 pkt). Trochę od tego czasu się pozmieniało w moim życiu, dlatego postanowiłem się podzielić z Wami moimi nowymi refleksjami.

Ku mojej wielkiej radości, udało mi się dostać do jednej z najlepszych szkół w moim regionie. Co kurwa działo się wcześniej, to ja jebie. Pominąwszy fakt, że pierwsze 2 tygodnie wakacji poszły się jebać, bo trzeba siedzieć na miejscu i codziennie donosić nowe papiery, bo tam w STOLYCY nie wpadli na to, że kurwa można przynieść wszystko od razu.

Z braku innych możliwości (nie piję alkoholu, nie palę fajek, nic nie łykam, żyję jak jakiś w dupę jebany mnich buddyjski) zostało pobliskie Jezioro Charzykowskie, wiecie o czym mówię – skakanie do wody na waleta, chlapanie się nawzajem itp. Zabawa przednia i to na trzeźwo. Po kolejnych niemal 2 miesiącach wypełnionych wyjazdami zagranicznymi, ogniskami na polu namiotowym z kumplami i świętną, niczym gówniarską zabawą nadszedł 1 WRZEŚNIA.

Był to badaj pierwszy początek roku, na który się podniecałem, jak jakiś jebany erotoman na widok cycatej blondyny. Czułem się jakbym kurwa wlazł na Mount Everest, tylko wyższy. Wychowawczyni spoko, koledzy całkiem mili, nauczyciele też dają radę, nawet ksiądz tolerancyjny i potrafiący patrzeć nie tylko z punktu swojej kapłańskiej posługi-jak Boga kocham, idylla. Pominąwszy fakt tego, że tu z ciężko wywalczonej 3 cieszę się bardziej jak z 6 w gimnazjum (nie będę jak inne dzieci neo, które twierdzą jak to, źle mają, bo chodzą do szkoły).

Nagle doszło do małego szoku. Muszę Wam tu wytłumaczyć, że nie chcę być lekarzem (biol-chem odpada) ani inżynierem (bye, bye mat-fizie) i nie chciałem dostać się do tej szkoły na siłę (mat-geo, żegnam), więc drogą eliminacji został (werble) (C)HU(J)MAN. Nie, nie chcę być bezrobotnym, lecz po prostu wybrałem ten profil, gdyż sądzę, że do szkoły teatralnej bądź filmowej przygotuje mnie najlepiej. O ile rozumiem uśmiechy nauczycieli-ścisłowców na widok (c)hu(j)mana, o tyle kurwa wytłumaczcie mi, czemu jacyś moi jebani kumple z gimnazjum cisną mnie, bo są na mat-fizie. Pomijam fakt, że paru tym chujom udzielałem korków z matmy i fizy (za darmo, bo jestem jebanym idealistą i mam pierdolone zasady). Tylko dlatego, że nie chcę być pojebanym architektem muszą mi dojebywać? I jeszcze te uwagi niektórych belfrów, że to “najgorszy rocznik w historii”. Odpowiadam im na to, że jesteśmy z niżu demograficznego, więc siłą rzeczy musi być mniej osób wybitnych.

Chuj z tym, na ludzką głupotę nie ma rady, show must go on, alleluja i do przodu. Klasa powoli zaczyna się integrować-przychodzą wybory przewodniczącego klasy. Kandydatki: moja koleżanka z podstawówki, uparta, nieustępliwa (w dobrym tego słowa znaczeniu), a z drugiej strony dziewczyna, która powinna już pisać maturę. Ja rozumiem, dłużej jest w tej szkole, wie o niej więcej, ale jeśli, któryś raz z rzędu nie skserowała nam notatek do sprawdzianu, do kurwa nóż się w kieszeni otwiera. Dobrze, że przynajmniej na przewodniczącego szkoły wybrano normalnego kandydata (inteligentny, zabawny, pracowity).

Mijają kolejne dni, wygraliśmy z klasą szkolne otrzęsiny (FUCK YEA), zaczynamy się zgrywać. Pada hasło, szkolna dyskoteka dla pierwszych klas. Zapisałem się, bo nie zawsze można spotkać dobrze bawiących się trzeźwych ludzi lub takich, którzy nie nabijają się z ciebie, że na imprezie nic nie pijesz. Ja rozumiem-dojazdy, osiemnastka u kumpla czy rodzicom trzeba pomóc, ale no kurwa, żeby na 34 osoby przyszło 13?!?! Sprawa mnie wkurwia podwójnie, bo niemal wszyscy się zdeklarowali przenocować resztę. Ale chuj impreza była spoko, sala wynajęta w centrum zabawy w naszej ukochanej dziurze zabitej dechami była fantastyczna, catering w postaci chipsów, paluszków, wody i soków jak zawsze najlepszy, bo wszystkim pasował, muzyka z laptopa średnia (sam lubię disco polo na imprezach, no ale do chuja, nie jeśli na 5 godz. imprezy to gówno leci 3,5 h). Pominąwszy fakt, że jeden z obiektów moich westchnień miał mnie kompletnie w dupie, ale nie będę sobie jebaną pindą zawracał łba, bo przyszedłem tu poszaleć. Bawię się świetnie i co moje piękne oczy widzą? Mat-fizy wpierdalające paluszki. No cóż, łatwiej pocisnąć humana niż podnieść swoją tłustą dupę.

Może to nietypowy wykurw, bo wbrew temu co tu napisałem szkoła mi się podoba. Lekko nie jest, no ale “jest ryzyko, jest przyjemność”. I takie pozytywne przesłanie wysyłam w eter. Wszyscy mamy ciężko, ale trzeba sobie zdać sprawę, że Marek Aureliusz miał rację mówiąc, że “Nasze życie jest takim, jakim uczyniły je nasze myśli”.

Dzięki za przeczytanie tak długiego (średnio) wykurwa.

Pozdrawiam,
papu94

PS: Specjalne pozdrowienia dla wszystkich (c)hu(j)manistów i ścisłowców.

Kategorie: Ludzie, Pozostałe, System, Szkoła17 Komentarzy

Dołącz do fanów!

Wszelkie wpisy w serwisie generowane są przez użytkowników serwisu i jego właściciel nie bierze za nie odpowiedzialności.