Archiwa | Pozostałe

Myśli…

Źródło: www.google.com/images

Ostatnio potrzebuję ludzkiego wsparcia. Myśli samobójcze mam ciągle. Matka mnie wyzywa od szmat. Kolega gada ze mną o życiu. Mówi, żebym poszła do psychiatry. Nie wiem, może jestem przewrażliwiona? Ale czy tak ma wyglądać rodzina? Wiecznie tylko przeklinanie, papierosy, udawanie religijnego w kościele, lęk, że nikogo nie będzie w domu, jedno krytykuje drugiego, podważają swoje autorytety. Jaka będzie moja przyszłość, jak będzie wyglądać moje życie? Co mam zrobić? Where are you, God?

Za każdym razem kiedy już w moim życiu coś się prostuje, znów wraca rozpacz i tęsknota za rozmową, czułością i zrozumieniem.
Mam ferie, jest czwartek, 13 po południu. Siedzę na łóżku i wyję. Mam dość fałszywych ludzi, którzy udają, że jest OK. Od płaczu boli mnie głowa. Na dworze mróz, słońce czasem wleje swoje promienie do pokoju. Choinka rozebrana, ale stoi. “Nie ma czasu, nie ma czasu”. Zmarła Szymborska.
Niedługo walentynki. Nigdy nie tańczyłam z chłopakiem, nigdy nie dostałam kwiatka. Tak się rodzą feministki.
Miłości nie ma. Jest tylko zauroczenie. A później jest siedzenie na dupie, psioczenie na siebie i oglądanie seriali.

Robię tragedię z mojej tragedii.

Podobno tragedia w rodzinie jest wtedy, kiedy ktoś umrze. A więc ja umieram. Z każdym dniem. Spalam się.
Jestem no-lifem, spędzam czas przed komputerem, marnuję życie czekając aż ktoś kto mnie kiedyś wspierał napisze i spyta jak moje samopoczucie?
Ale widocznie życie nie jest bajką, a ja żyję w wirtualnym świecie nierzeczywistych ludzi i pragnień. Kto mnie stąd wyciągnie?

Kategorie: Kumulacja, Poważne, Pozostałe18 Komentarzy

Gdzie ja jestem?

Źródło: www.google.com/images

Czarne chmury. Bezdenna pustka i bezsens. Nic nie rozumiem. Potężna depresja. Ja pierdole, czegos takiego jeszcze nie mialem. Ciężki klimat. Nie wiem kim jestem, czym jestem i po co tu jestem. Nie pasuję tu. Strach. Skąd się tu wziąłem? Dlaczego tu a nie tam? Ciało jest więzieniem. Zostałem skazany na życie- bez rozprawy, bez wyroku, bez możliwości obrony. Codzienna gonitwa za marchewką. Przemijanie, zmiany, zmiany, dzień za dniem a po nim kolejny i następny i tak do zajebania. Nic nie jest moje. Malutki nędzny ludzik w otchłani nieskończoności. Marność i pył. Niewolnictwo i kierat do 65 roku życia. Potem starość. Syf i nędza, człowiek to śmieć. Chorzy zdychają w szpitalach traktowani jak gówno. Taśmowy przerób społeczeństwa. Wokoło tysiące, setki tysięcy niewolników. Stado zjebanych genetycznie mas. Każdy chce być kimś. Każdy ma rację. Każdy i tak zdechnie. Ja nie mam racji, niczego nie jestem pewien. Egoizm, wywyższanie, poniżanie, brak szacunku, nędza, cierpienie. Przebłyski dobrych momentów znikają we mgle. Wkurwia mnie, że nie mogę pojąć własnej natury, homo sapiens to bardziej rozwinięty szympans. Myślące zwierze. Gorsze niz zwierze, czlowiek to najwieksza zaraza tego swiata. Wkurwia mnie moje uwarunkowanie. Mój zaprogramowany mózg. Cała moja wiedza pochodzi od kogoś innego, wszystkie umiejętności są nauczone, każde moje zachowanie jest efektem wychowania i przebywania wśród takiego a nie innego środowiska. Nie jestem sobą. Sobą czyli kim? Przecież nie jestem tym samym, kim byłem 20 lat temu, i za 10 lat też będę kimś innym. Będę miał inne ciało i inny umysł. Jest we mnie coś trwałego, wartościowego? Szukam i nie znajduję. Co z tego, że potrafię myśleć, jak nie potrafię zrozumieć? Nigdy nie będę miał dziecka, kuurrrwa, nigdy w życiu. Ziemia to piekło, nie chcę zsyłać nikogo do piekła.

Kategorie: Kumulacja, Pozostałe11 Komentarzy

Jebana teoria spisku

Źródło: użytkownik

Kurwa, zyjemy w tym jebanym swiecie gdzie ciagle jestesmy mamieni falszem, nasze mozgi zalewane sa tsunami sciemy i klamstwa, jebanej obludy, zakurwiali faryzeusze szepcza nam do ucha slodkosci ktore gorzko pozniej sie odbijaja, rzygac sie kurwa chce od tego. Cala rzesza pierdolonych owieczek popychana przez garstke inteligentnych z koneksjami i kasa pierdoleni bilderbergowie. Ludnosc rzucona na kolana i slepo idaca , wierzaca we wszystko co jest nam serwowane. No kurwa czy wy tego nie widzicie. Karmieni sztucznoscia stajemy sie plastikowymi zabawkami. Mowia Ci musisz byc ladny, wybiel zeby, nie mowia jak to szkodzi, nie mowia co fluor potrafi zrobic z czlowiekim, do czego kiedys byl wykorzystywany. Mowia Ci musisz miec ladne auto, to nic ze niemal niczym sie nie rozni to za 100t od tego uzywanego za 10t to tylko jebana ludzka proznosc ma taka cene. Mowia Ci jedz kolorowe owoce i warzywa, nie mowia czym to hydroponiczne gowno jest podlewane, ile NPK przypada na plody rolne, nie mowia Ci ile wpierdalasz glifosatu i nierozlozonych pesty, herbi, fungi i jeszcze x roznych cydow. Daja Ci leki ale nie mowia tego ze wiele z nich jest jebanymi Judaszami leczacymi Cie z jednej choroby powodujac nastepna. Nie mowia Ci o ludziach ktorzy wynalezli proste lekarstwo na raka i w dziwny sposob znikneli ani o silnikach magnetycznych ktore sa tysiace razy wydajniejsze od konwencjonalnych. Nie pojedziesz na oleju roslinnym bo jebanym turbanistom sie to nie podoba. Nie przyznaja sie to tego ze jebany dlug panstwa jest przez nieudolne wydawanie pieniedzy ktore poprostu nie istnieja.Chcialbym by ludzie zatrzymali sie i popatrzyli na to wszystko z boku zobaczyli ze na kazdym kroku ktos chce ich wyjebac, oszukac, zrobic z nich marionetke, wypierdolic bez mydla. Tylko trzeba poszukac popytac, poczytac porozmawiac, szeroko obszernie a nie malutkim zachujalym kanalikiem, popatrzec z gory i nie lykac tego wszystkiego. Jest tyle ciemnych pal myslacych jednotorowo, krotkowzrocznych ze nie dziwie sie ze wszystko chyli sie ku  gorszemu. Wkurwia mnie to, gdybym byl jakims zakurwialym superbohaterem ala spiderman, Magneto albo ktos to bym kurwa zrobil porzadek.

Kategorie: Pozostałe10 Komentarzy

W oczekiwaniu na zmierzch…gorzkie żale.

Źródło: użytkownik

Od wielu lat obserwuję na bieżąco to co dzieje się w okół mnie. Muzyka, ludzie, świat i ja. W muzyce już było lepiej, ludzie powoli zbliżają się (w sensie intelektualnym) bardziej do prymitywnych form życia jak choćby pantofelki, a niżeli bardziej rozwiniętych form jak np. szympansy. Co do świata to już tylko jedno może go zmienić, nie nie chodzi o dobrych ludzi, którzy segregują śmieci i żyją w zgodzie z naturą czy choćby pojebów z green peace walczących z problemami, których nie ma.

Mowa o totalnej zagładzie, mam nadzieję, że Ziemia rozkurwi się wkrótce na atomy. Tak by żadna najmniejsza cząstka pasożytniczych bytów jakimi jesteśmy my ludzie nie przetrwała i nie rozpleniła się nigdy i nigdzie więcej.
Co do samego mnie, często “uciekam”, pragnę wyzwolenia. Co raz rzadziej widzę świat na trzeźwo,a raczej nie widzę.
Szczerze powiedziawszy czuję się jak taki nosferatu. Dzień przynosi strach, odrazę,niechęć, uwidacznia syf i skurwienie ulic.
Spoglądam na zewnątrz i widzę nic nie warte, nie zasługujące by żyć, uwstecznione, odmóżdżone powłoki, cienie przeszłości, pożywienie (mięso).
Jedynym pierdolonym i słusznym myśleniem jest brak myślenia. Świat nastawiony na konsumpcjonizm.
Całkowite i totalne skurwienie mas.
Całkowita kontrola umysłów. Religijne i polityczne rozwarstwianie społeczeństw. Ja pierdolę!!!
Czy nie ma już na świecie oaz spokoju? Dlaczego tylko po zmroku, gdy noc nawiedza miasto można odetchnąć z ulgą?
Kurwa czy to ja jestem tym odmieńcem? Czy to zbyt wiele błagać o chwilę wytchnienia po dniu pełnym wkurwów.
Miałem kiedyś marzenia, plany i cele tak uświęcone jak odbyt ministranta. Z wiekiem zacząłem dostrzegać, że to był tylko miraż. Pamiętam jak dorośli powtarzali możesz być kim chcesz, zdobyć wszystko….(…).
Dupa, cipa kurwa chuj!

Od kiedy pamiętam zawsze kochałem muzykę , rock był moją pierwszą miłością. Chciałem grać na bębnach niestety (pieniądze) nie było nas stać na nic więcej poza zabawkową miniaturką. Fakt później grywałem przez jakiś czas nawet śpiewałem i grałem w zespole w szkole średniej. Ale i to nie było do końca wolne i to czego chciałem. Pamiętam kurwa, że pragnęliśmy z chłopakami grać na studniówce. Mieliśmy teksty, aranżacje i … chuj bąbki strzelił. Wychowawczyni ruskie ruchadło (kurwa, której nienawidzę do tej pory i życzę jej jak najgorzej) dopatrzyła się w jednym z tekstów króciutkiego frazesu: “Nie będę krwią mazał po ścianach (…)” to przesądziło o wszystkim. Do czego piję?, ano do tego, że cokolwiek robimy (cokolwiek niezgodnego z narzuconym schematem)zostanie zniszczone, wypalone i pogrzebane w grobie zniesmaczenia i nonsensu.
Kiedyś uważałem, że dorośli są wolni, że i ja będę wolny. Teraz sam jestem dość dorosły by stwierdzić:”Kurwa nigdy nie będę wolny i nigdy nie będę tym kim chciałbym być”

Kategorie: Pozostałe7 Komentarzy

O okrucieństwie wobec zwierząt

Źródło: użytkownik

Mam dość traktowania zwierząt jak rzeczy , wkurwiłem się maksymalnie gdy obejrzałem jeden film o tym co się dzieje w chinach – celowo napisane z małej .Nie wiem jak ludzie mogą tak traktować nie winne stworzenia tylko po to żeby sie wzbogacić , rozumiem może mają ciężką sytuacje ale na Boga to niech wypierdalają do łopaty a nie robią takie bestialskie rzeczy.Mam jeszcze nadzieje chociaż poważnie nadwyrężoną ale jednak mam że istnieją ludzie na tej planecie którym nie jest obojętne co sie dzieje                  Jesteś jednym z nich ?to obejrzyj to i zgłoś swój sprzeciw ! http://vimeo.com/10152570

Petycja! – http://www.ptroa.co.il/petition/

Opis -  Każdego roku w Chinach dziesiątki milionów zwierząt zostają zarżnięte i zaszlachtowane. Zapotrzebowanie na futro jest wysokie, a Chińczycy je dostarczają. To czego nie uda im się wyeksportować poza Chiny zwykle kończy na talerzu. Zasmuca fakt, że zwierzęta cierpią horrendalne tortury. Są łapane na ulicy i tuzinami upychane w małych klatkach, bez możliwości ruchu. Następnie rzuca się nimi jak martwymi przedmiotami z ciężarówek na ziemię, uderzają o siebie na wzajem i obijają o stalowe klatki. Później klatki te są układane w sterty i wtedy zaczyna się prawdziwy koszmar. Zwierzę zostaje brutalnie wyciągnięte z klatki i związane, by uniknąć oporu. Jest lekko oszołomione uderzeniem w głowę, ale wciąż żywe. Jeżeli zwierzę nie jest ciężkie, pracownik trzyma je za tylnie łapy po czym bierze zamach i uderza jego głową o ziemie. Gdy zwierzę jest ogłuszone, zaczyna się nowy i niepojęty etap w tym trwającym koszmarze. Pracownik wykonuje małe nacięcie na plecach zwierzęcia, a następnie metodycznie ściąga z niego skórę. Proces skórowania trwa około minuty i podczas jego trwania pracownik aktywnie utrzymuje zwierzę przy życiu, ponieważ, jak się uważa, łatwiej jest oskórować zwierzę, gdy jest wciąż ciepłe i krew krąży w jego żyłach. Lecz tu koszmar się nie kończy. Ostatni etap tego niewyobrażalnego horroru polega na rzuceniu zwierzęcia na bok, na wierzch stosu powstałego z jego zdychających przyjaciół, gdzie umiera nie mogąc wytrzymać bólu. W innych przypadkach, gdy futro zwierzęcia nie jest potrzebne (głównie kocie), zostają one wrzucone do worka, a następnie ugotowane żywcem w beczce wrzącej wody.
Cały proces jest niesamowicie trudny do pojęcia, lecz wierzymy, że nie jest wynikiem okrucieństwa, ale raczej ignorancji i braku świadomości o potrzebach zwierząt. Pracownik nie myśli o zabiciu zwierzęcia przed rozpoczęciem i nie jest świadomy jego cierpienia. Naszym obowiązkiem jest sprowadzić oświecenie. Jest to nasz moralny obowiązek wobec tych zwierząt. Zamykanie oczu nie sprawi, że to się skończy!

Każdego roku w Chinach dziesiątki milionów zwierząt zostają zarżnięte i zaszlachtowane. Zapotrzebowanie na futro jest wysokie, a Chińczycy je dostarczają. To czego nie uda im się wyeksportować poza Chiny zwykle kończy na talerzu. Zasmuca fakt, że zwierzęta cierpią horrendalne tortury. Są łapane na ulicy i tuzinami upychane w małych klatkach, bez możliwości ruchu. Następnie rzuca się nimi jak martwymi przedmiotami z ciężarówek na ziemię, uderzają o siebie na wzajem i obijają o stalowe klatki. Później klatki te są układane w sterty i wtedy zaczyna się prawdziwy koszmar. Zwierzę zostaje brutalnie wyciągnięte z klatki i związane, by uniknąć oporu. Jest lekko oszołomione uderzeniem w głowę, ale wciąż żywe. Jeżeli zwierzę nie jest ciężkie, pracownik trzyma je za tylnie łapy po czym bierze zamach i uderza jego głową o ziemie. Gdy zwierzę jest ogłuszone, zaczyna się nowy i niepojęty etap w tym trwającym koszmarze. Pracownik wykonuje małe nacięcie na plecach zwierzęcia, a następnie metodycznie ściąga z niego skórę. Proces skórowania trwa około minuty i podczas jego trwania pracownik aktywnie utrzymuje zwierzę przy życiu, ponieważ, jak się uważa, łatwiej jest oskórować zwierzę, gdy jest wciąż ciepłe i krew krąży w jego żyłach. Lecz tu koszmar się nie kończy. Ostatni etap tego niewyobrażalnego horroru polega na rzuceniu zwierzęcia na bok, na wierzch stosu powstałego z jego zdychających przyjaciół, gdzie umiera nie mogąc wytrzymać bólu. W innych przypadkach, gdy futro zwierzęcia nie jest potrzebne (głównie kocie), zostają one wrzucone do worka, a następnie ugotowane żywcem w beczce wrzącej wody.
Cały proces jest niesamowicie trudny do pojęcia, lecz wierzymy, że nie jest wynikiem okrucieństwa, ale raczej ignorancji i braku świadomości o potrzebach zwierząt. Pracownik nie myśli o zabiciu zwierzęcia przed rozpoczęciem i nie jest świadomy jego cierpienia. Naszym obowiązkiem jest sprowadzić oświecenie. Jest to nasz moralny obowiązek wobec tych zwierząt. Zamykanie oczu nie sprawi, że to się skończy!

Kategorie: Pozostałe9 Komentarzy

Dlaczego wszystkie kobiety to ufoludki

Źródło: użytkownik

Wiedziałem gdy przeczytasz ten temat to od razu będziesz chciał go przeczytać, otóż sytuacja jest taka mam 22 lata, jestem przystojny, zwracam uwage dziewczyn, robie dobre pierwsze wrażenie no i wydaje mi się, że każde następne też jest nie najgorsze(więc faceci musiecie zrozumieć, że wygląd nie ma znaczenia, portfel też nie ma znaczenia, dobra bajerka też nie ma znaczenia, jedynie ma znaczenie gdy masz wszystko naraz, albo gdy chcesz tylko poruchać to odpowiedni poziom alko w organizmie danej niewiasty), Tak się składa że nigdy nie byłem dłużej z dziewczyną niż 3 miesiące po czym za szmata bo inaczej jej nazwać nie moge zdradziła mnie przy pierwszej lepszej okazji kiedy była na wyjeździe 200 km od domu (BITCH) najgorsze jest to że ona napewno tak nie pojmuję, pewnie wmawia sobie że “bez iskry nie ma ognia” ja rozumiem to bardzo dobrze ale na chuj ktoś Ci kazał sprawdzać czy on przypadkiem nie ma “zapałek do wzniecania pożaru” w majtkach. Wie, że to śmiesznie brzmi ale to tak naprawde wzbudza podwojne emocje bo dla mnie jest to równie żałosne..ehh.

Ostatnio patrze na opis znajomej która na legalu wypisuje dwa imiona swoich przydupasów z  dwukropkiem i gwiazdką i co śmieszne tych dwóch frajerów, których znam walczy o Nią jakby to była dziewicza wyspa a to zwykła szmata, a oni się upodlają tym, zamiast iść razem na piwo, jeden drugiego by zabił heh a tak naprawdę ona robi z nimi co chce haha każdy na roku ją lizał a ona przy nich udaje niedostępną i nieosiągalną.

Kolejne “damskie oszołomy” które możemy znaleźć na różnych portalach spoełeczniościowych typu badoo, twoo i inn dziady, nei są warte nawet 5 minut zainteresowania, albo ma faceta a udaje że jest wolna bo jej facet jest taki o, bez polotu, albo ma potencjał na kurwę (tak naprawdę w dzisiejszych czasach dziwka to już nie zawód tylko stan umysłu) ale pomijam to:D albo ma najebane w głowie albo jedno i drugie.

Wiem jak czytają to kobiety to albo  myślą że zmyslam albo myślą, że ich to nie dotyczy. (Skreślić niepotrzebne) ale prawda jest taka, że kiedyś laski reprezentowały sobą coś a teraz to nawet biedy nie reprezentują tylko obraz nędzy i rozpaczy (oczywiście mentalnie, bo materialnie to co tydzień mają nową bluzeczkę, za kasę od starych albo od ….)

Widzieliście na youtube filmik z Bartkiem który szuka dziewczyny? napewno i powiem wam że szkoda mi tego gościa, bo najgorsze jest to że na swoim życiu trafi na idiotki tudzież ufoludki, które nie mają serca, i zniszczą jego szacunek do kobiet, moim zdaniem nie każda kobieta powinna mieć prawo nazywania siebie kobietą a o Damie już nie wspomnę.

Na zakończenie chciałbym coś powiedzieć, że generalnie facetom choć dziewczyny też możecie słuchać, żeby czegoś sie nauczyć, nawet jeżeli wasza obecna “miłostka” leci z wami chuja albo was nie szanuje, nie kocha, okłamuje nie martwcie się wkońcu trafi kosa na kamień i się doigra też będzie cierpiała bo zawsze to powraca(oczywiście jej tego życze jeżeli przez to coś się nauczy, jeżeli to nic nie da to niech lepiej napisze sobie na czole “ufoludek”) wtedy będzie wszystko jasne. Powinien ktoś zrobić taką stronę na której, każdy facet będzie mógł wystawić opinie o kobiecie, żeby następny “nowszy model” nie wszedł w bagno, albo żeby świadomie w to wchodził. TAK wiem, że taka strona nigdy nie powstanie tylko dlatego, że nie dostaniemy pozwolenia od kobiet, tylko dlatego, że wystarczy, że odsłonią kawałek obwisłego cycka, a my idziemy w dym za Nią. Faceci zastanówmy się nad sobą, to że laski w dzisiejszych czasach są mega jebnięte na głowe to nie znaczy, że nie mamy mieć swoejgo zdania i robić swoje.

Kiedyś jak moj ojciec rozchodził się z moją mamą, nie wiedziałem dlaczego to robi, a on na to że jak dorosnę to zrozumie, i chciałbym wam powiedzieć że teraz to rozumiem, o wiele wcześniej niż on o tym się dowiedział. Sami wyciągnijcie wnioski. Bo ja widze tylko jeden: Tylko własna matka kocha was prawdziwą miłością żadna inna kobieta tego nie zrobi, ewentualnie czeka was l.o.v.e. tak tandetne jak dzień 14 lutego….

Kategorie: Kumulacja, Pozostałe18 Komentarzy

Damscy bokserzy

Źródło: użytkownik

Owszem. Wkurwiają mnie. Chociaż ten zwrot to za mało. Zajebałbym. Na ten przykład:
Moja dobra koleżanka ma chłopaka, który ją bije, nie wiem czemu tego nie zgłosiła ale mniejsza o to. I to nie tak, że dostanie raz w twarz czy coś… Ooj nieee. On ją NAPIERDALA. Tak, N A P I E R D A L A. Ma siniaki i rany na całym ciele. Jakim trzeba być chujem żeby robić coś takiego?! Gdybym wiedział że jestem w stanie mu coś zrobić, to bym go zapierdolił. Młotkiem. Pięcio kilowym. Stalowym. Pół metrowym. Złamałbym mu czaszkę. Na takich ludzi mówi się, że są agresywni.

JAK KURWA “Agresywni”. Agresywny to jestem ja, jak krzyknę, przeklnę, ewentualnie uderzę jakiegoś kumpla czy niedojeba który się rzuca. Ale to co robią oni to jest czyste skurwysyństwo. Więc zapytam jeszcze raz. Jakim trzeba być CHUJEM?! Najlepsze jest to, że ludzie o tym wiedzą, a trzymają się z boku. Nawet ja. Ja wiem o tym, że ta ciota biję moją koleżankę, ale nie zrobiłem kompletnie nic żeby temu zapobiec.

Za co siebie również nienawidzę, i z tego powodu również jestem chujem. Tacy ludzie powinni być zamykani z bandą napalonych, spoconych i ogromnych pedałów na dłuższy okres czasu, żeby tak im dupy przerobili że przez miesiąc srali by na boki…
Dziękuję dobranoc.

Kategorie: Pozostałe, Związki24 Komentarzy

Moje pojebane Życie z Kobietami Czyli Mini Pamiętnik Drania…

Źródło: www.google.com/images

Więc to nie będzie piękna bajeczka ani ballada i nic w tym stylu qurwa… Napisałem ten wykurw bo inaczej bym się zajebał psychicznie…

Oko. rok temu całe chujstwo się zaczęło. Poznałem pewnego dnia ciekawą dosyć sympatyczną kobietę przez sieć i nawet ładna… To se myślę czemu nie spotkać się na realu hmm… Ale na to jeszcze będzie czas na razie trzeba się poznać czy jakaś nie jebnięta do mnie pisze (jeszcze żeby było tego mało urodziła się w tym samym dniu co ja, tylko różnica wiekowa ale chuj tam) Rozmowa się toczyła oko tygodnia. Zachciało się jej spotkać, myślę czemu nie… Napisała z koleżanką będzie… To se qurwa myślę zajebiście (trochę nie śmiały w tedy byłem) No to co, dzwonię kumpla mówię mu prosto z mostu że poznasz fajną dziewczynę, A on co? Oczywiście się zgodził i powiedział że będzie punktualnie na miejscu, przy okazji nie będę sam jakoś stres mnie nie zeżrę może… Ja to zawsze muszę biegnąć na tego typu spotkanie… albo się kurwa spóźnię albo za wcześnie przychodzę no ale chuj tam… 4 minuty spóźniłem i tak idę do tego miejsca to taki mini park czy coś w tym stylu i qurwa idę idę ide, pisze do niej gdzie ty jesteś ??? A ona na ławce siedzę i okulary mam na sobie przeciwsłoneczne… Odpisuje jej, No OK… Odwracam się i qurwa własnym oczom nie wierze, myślałem że to qurwa jakaś pomyła ale qurwa ale to ona a wogle nie podobna do zdjęć na jej profilu… W tedy chciałem krzyknąć głośno JA PIERDOLE!!!!! Przy okazji rozglądałem się za jakoś Taksówką i spierdalać stąd do puki sucho… Ale myślę sobie, jebać to… Damy sobie radę z pięknością fotoszopa =/ Zaczęliśmy gadać oczywiście ona o szkole napierdalała ze mną. 6 minut minęło już chciałem spierdalać z stąd bo już mi się nie dobrze robię qurwa, jeszcze ta jej kumpela się przyturlała (nie by były jakieś grube, są szczupłe wszystko git ale z twarzy nie zbyt mi uszło) Jeszcze że by było tego mało to kumpel się qurwa musi się qurwa mac zawsze spóźniać Qurwa zawsze… Wiec musiałem sam słuchać tego bełkotu o jebanej szkole (co prawda pracuje) ale temat o szkole mnie tylko wkurwia… To jest dobre tylko dla nudnych ludzi… Ale wracając do temu wreszcie ten chuj tępy przyjechał półgodziny na tego chuja czekałem do kurwy nędzy też jakoś minę miał dziwną jak nas zobaczył jak se gadamy pewnie też chciał spierdalać… Ale widocznie się ucieszył że poznał kumpele… rozdzieliliśmy się na 5 godzin i szliśmy na Dworzec pks… no myślę wreszcie koniec ten jebanej przygody… wsiadzie w ten jebany autobus i już więcej jej nie spotkam… Gdy już ludzie powoli wpierdalali się w autokar, kumpel zaczął się całować z tą koleżanka blondyneczką tak qurwa namiętnie, myślałem że pęknę ze śmiechu z takim próchnem się całować ??? Ale chuj o gustach się nie dyskutuje… A ta brunetka tak się na mnie patrzy i trochę się do mnie zbliżyła i nagle mnie pocałowała i pobiegła już do autokaru jej kumpela też zresztą… Ja do kumpla, mówię, co ty KURWA odpierdalasz przecież to qurwa nie wypały są ? On do mnie mówi coś w stylu, stary nie pierdol dobre szprychy tylko twoja coś taka jakaś nie na topie… Qurwa myślałem że mu zajebię za te “TWOJE” to że ona do mnie staruje to nie znaczy że z nią będę…

Następnego dnia miałem chujowy ciężki dzień zdaję się Piątek… Kumple do mnie piszę, dawaj się z nimi spotkamy! Ja do niego, Pierdol się nie mam ochoty się publicznie kaleczyć z tą dziewczyną… W końcu mnie na mówił że będzie fajnie że bym był dla towarzystwa tylko, oczywiście się łyknęło co nie co hehe by złagodzić stres przed chujstwem jakim spotkam się na dworcu… Napierdoleni zaszli i co qurwa ona gdy go ujrzała to rzuciła się mu naszyje, jak by to była miłość swego życia… A Kurwa znali się zaledwie 2DNI!!!! qurwa mac… I już takie sceny ja pierdole a moja pseudo dziewczyna mnie oczywiście qurwa pocałowała, jeszcze jej jebało z gardła qurwa mać coś przejebanego… cała czwóreczka usiadła na ławeczce I co QURWA…

Nagle kumpel zaczął z swoją panną się całować, a ta moja pseudo piękność z paita zaczęła mnie całować (Ja PIERDOLE!!!!) No ale chuj sam byłem podpity nie licząc mego kumpla , a co Śmieszne zaczęła machać tym językiem na prawo i lewo qurwa mac jak desperatka jakaś, jeszcze ten przepiękny odur z jej ust czy z dupy jeden chuj… myślałem że się porzygam… I qurwa od tego się zaczęło w pizdu potem tak się spotykaliśmy się mijały tak miesiące (co prawda zaczęła o siebie dbać i wogle) wiec z czasem sam chciałem się umówić… Aż pewnego dnia zdaje się że to był początek Lipca w tym nasze urodziny, jebana nie zaprosiła mnie na swoje urodziny ale co prawda dostałem sms z życzeniami od niej, ja tam nie obchodzę urodzin swych co prawda jebnąłem flachę z kumplami, ale to taki standard i tam trochę się burzyła… ale chuj tam… pewnego dnia skwar jak skurwysyn, ona do mnie dzwoni i mówi że jedzie do Londynu tam do ciotki i trochę zarobić na całe wakacje, a ja tam do niej SPOKO jedz jak chcesz będę tęsknił i tak dalej… Kilka dni zleciało ja tam do niej piszę że na dyskotekę jadę do takiej wioski 50km i może mnie nie być kila dni, bo doprawić się trzeba i tak dalej… Ona szkoda że mnie nie weźmiesz ze sobą…. Ja tam do niej piszę… Ostatnio nie masz czasu by wpaść do mnie (co prawda mieszka 26km od mego miasta wiec trochę jest) Ona do mnie: No wiesz nie mam teraz kasy by jeździć… Taaa qurwa jasne… Już czułem że coś qurwa się sypie lub szykuje… Ja się trochę zaangażowane w ten związek … wiec szkoda by było by się rozpadł przez kłótnie itp. Co nie ? Minęło 5 dni aja prawie w przez te dni najebany jak świnia prawie co dziennie imprezy , a spało się u DJ z wioski i też piło ale chuj tam… Gdy już wróciłem z tej libacji telefon naładowałem I co qurwa widzę ??? ponad 40 nie odebranych połączeń i w chuj SMS’ów większość to od niej , myślę qurwa sobie JA PIERDOLĘ!!! Za pomniałem powiedzieć że ładowarki nie wziąłem od telefony… Qurwa a tu sms Typu ” Odezwij się proszę kochanie’” Kolejny ” Moje myśli mnie zabiją” “Boję się o ciebie” “Przez ciebie zrobiłam coś głupiego’” Myślę sobie Qurwa co jest KURWA GRANE ? A tu do niej dzwonie z miejsca, i słyszę płacz jej i wszytko powiedziała mi… Że się podobno z kimś napierdalałem tam i że mnie ktoś potem zajebał…Przez ciebie chciałam się utopić ale nie dałam radę to się pocięłam i spałam z swoim najlepszym przyjacielem bo nie mogła zasnąć inne drobiazgi Myślę qurwa odjebało jej czy co ? własnym uszom nie wierzyłem ktoś jej coś musiał powiedzieć no fakt że się nie odzywałem do niej przez pięć dni ale nie byłe w stanie moja cegła też =d No i co gdy już skończyła pierdolić jebnęła słuchawką i tyle jej słyszałem A i powiedziała że to koniec z nami ja debil oczywiście ją kurwa prosiłem by dała mi tą jebana drugą szansę ale ona ni chuja… To były chujowe dnie w moim życiu, też byłem zakochany w niej japierdole 2 miechy temu śmiał bym się z tego ża ja z nią ? A teraz bardziej mi zależy niż jej… No ale chuj nie ta to inna… Po jakimś czasie picia w clubie poznałem dziewczynę gadka szmatka i qurwa już buzi buzi zemną… Kumple do mnie: Stary ty już kurwa lepiej nie pij bo coraz bo mylisz kobietę z pasztetem… Minęło parę tygodni byłem z nią no taki wynalazek co moja była ty z tą co teraz jestem jest jeszcze brzydsza o Qurwaaaa… oczywiście ona się we mnie zakochała aja traktowałem to jak taki luźny związek czułem że przekuje jakiej kolwiek kobiety eh… Kumple nieźle się ze mnie brechali że z takim gównem chodzę ale wyjebane miałem… Po jakimś czasie przykleiła się do mnie na NK jakaś gówniara która chciała się zemną spotkać, myślę sobie WTF? pojebało ją czy co Qurwa ??? Dziewczynka 17 lat taka ledwo średnia z wyglądu a ja qurwa 22lat więc coś trochę nie tegos ale chuj tam popisać można, czasami ją olewałem i tak dalej a ona dzwoniła do mnie itp. gdy miała ferie zimowe Dziewczynka przyjechała z wiochy do mego miasta bo niby ma tam starego który tam pracuje i chatę, coś w tym stylu już nie pamięta…

I co się qurwa okazało chciała się spotkać, ja se myślę jak moja się dowie to mnie rozszarpię bo jest zajebiście zazdrosna jak skurwysyn… Wiec po cichaczu się z nią spotkałem i gadka szmatka na wet ciekawie się gadało gdy spotkanie dobiegło do końca jakieś 4 godziny odprowadziłem ją na przestanek autobusowy gdzieś tam mieszkała na wybrzeżu miasta w chuj lasu rozumiesz… Zadupie dzikie eh, nie ważne… Tak se myślę by zerwać z moją foką bo w sumie nic do niej nie czuje raz może się bzykaliśmy i nie mam zamiaru więcej… Chyba że się ogoli… Następnego dnia napisała do mnie: Wpadniesz do mnie dziś ;**** bedę miała wolną chatę ;* Ja se myślę a chuj tam przyjadę do tej jej jaskini, odpisałem oczywiście że wpadnę…

Z drugiej strony myślałem jak tu skończyć ze swoją foką, by ją jak na mniej bolało, bo jak nie skończę to prędzej czy później wyjdzie szydło z wora i będzie kurwa wielka lipa i dwa kosze najprawdopodobniej… Gdy jechałem do niej samochodem prawie co kurwa się nie zakopałem się w tym jebanym śniegu KURWA mac!! Jak już trafiłem do niej z wielkim trudem… Powitała mnie gorącą herbatą z cytryną, yeee się ucieszyłem się z tego i ciężyłem się jak idiota a w głowie już masa pomysłów i problemów… W tej jej norze 30m kwadratowych było tylko łóżko i Telewizor a i Laptop i wsio, Przytulnie kurwa jak w burdeliku… Zaczęliśmy się całować i prawie co nie doszło do bzykania w sumie nie chciałem ja spłoszyć ale miałem chrapkę na nią… Na zdjęciach jakoś chujowo wyglądała ale na realu miód bazylia QURWA =D Ale chuj tam i tak prawie codziennie było przez 7 dni pod rząd zajebiście było mi no nie Pykałem ją (a jest qurwa dziewicą) Ale qurwa laskę mogła strzelić… Było tak buzi obmacywanko miętoszenie melonów a miała spore jak na swój wiek, mówiła że dostała orgazmu gdy tylko mnie pocałuje… taaa jasne ;p Minęło trzy dni ona się nie odzywała do mnie ja myślę co jest kurwa granę ??? Coś spierdoliłem czy co do chuja wafla ??? A okazało się że kurwa moja foka co aktualnie jestem, jakoś się dowiedziała że ja z nią tegoś, bo pisała do niej PW na NK… QURWA jak mie to wkurwiło myślałem że coś rozjebie… Coś tam było że napisała do niej typu “odpierdol się od mego misia bo zajebie cie” coś takiego, Z tą dziewczynką co się macali, o wszystkim mi powiedziała i zemną zerwała taaa qurwa przez SMS jak ja to qurwa kocham…. Zrywanie w taki sposób… Opierdoliła mnie delikatnie że ja z nią i tak dalej ale nie chciała zerwać ze mną wybaczyła mi moja foka ale chciałem ją ta dziewczynkę było tak miło ale mimo to myślałem o tej szmacie z Londynu co złamała mi serce bladź jedna i jest w mojej pierdolonej GŁOWIE!!!! Wiec ja zerwałem z tą foką ona tego nie chciała ale chuj mnie to boli i taki się wszystko rozjebało w drobiazgi… Przypomniałem sobie że ta dziewczyneczka ma mój łańcuch (pamiątka od kumpla) wiec qurwa musiałem go odzyskać i tak kombinowałem jak koń pod górkę wiec feerię się skończyły i siedziała w tej jebanej wiosce a ja nie wiedziałem gdzie mieszka a wioska wyjebana jest duża wiec bardzo ciężko by było ja tam znaleźć a ona nie chciała mi powiedzieć gdzie dokładnie mieszka i nie chciała mi oddać mego łańcucha… Nieźle wkurwiony byłem jak byk Qurwa… Z tamtą co zerwałem foką codziennie do mnie dzwoniła i SMS’owała ze mną bym do nie j wrócił itp. Jak tak se myślę że wrócę do niej ale pod jednym warunkiem że odzyska mój łańcuch i go mi przyniesie to do ciebie wrócę… taki był mój jebany warunek… miałem nadzieje że go ONA nie odzyska… Ale co się okazało minęło kilka tygodni i go qurwa ODZYSKAŁA od tej dziewczyneczki… A jak kurwa byłem Taki WKURWIONY że do niej wrócę bo jej to obiecałem… ale z drugiej strony ciężyłem się że go znowu mam bo to pamiątka od kumpla a warta oko 600 zł więc jakoś wartość ma … I CO QURWA zrobiłem, wróciłem do niej i robiłem wszystko by ją jakoś wychłodzić i tak planowałem z nią zerwać wiec to kwestia czasu… Tak minęło kilka tygodni imprezy itp. bez niej mimo to że razem jesteśmy ale ją olewam jak się da i jak najmniej się z nią spotykam by ją wychłodzić… I tak se myślę żeby już z nią zerwać… bo się tylko meczę i to kurwa mnie już coraz mniej bawi. Przy okazji zmieniłem pracę na lepszą bo w tamtej można było zamarzną w pizdu… Jakiegoś pewnego dnia kumpel się odezwał do mnie bym wpadł na imprezę na wiosce tam Dj domówkę robi, zresztą dobry jego kumpel… Wiec se myślę że warto pojechać czemu nie zjebany po robocie będę ale chuj tam… Jakieś tydzień temu zerwałem z nią foką z którą się tylko męczyłem… Powiedziałem jej prosto w oczy że to nie ma sensu i nic nie czuje do ciebie dodałem jeszcze że: Choćby chuj stał by na chuju to i tak nie wrócę do ciebie… Ona oczywiście się rozpłakała po jakimś czasie gdy wróciła do siebie… a ja do siebie Sobie pije Piwko i oglądam The Thing zdaję się, na piecu i tu nagle dostaje MMS że się pocięłam przez ciebie i zdjęcie jej reki O QURWAAAA MYŚLAŁEM ŻE SIĘ WYKRWAWI czy coś w tym stylu a kogo to wina ??? Oczywiście moja jak qurwa zawsze moja wina w pizdu, Tak jak każda moja była mówi że to moja wina, standard kurwaa.. już zdążyłem się przyzwyczaić… ^^ Po jakimś dniu koleżanki jej do mnie piszę dzwonią że jestem świnia i tak dalej i jak mogłem z nią zerwać i blebleble …

Wiece o co biega całe gówno rzucają na mnie… a żadna jej koleżanka nie mogła jej poświecić czasu tylko pewnie była sama w domu i się pocięła qurwa mac… Taaa pięknie qurwa i tak miałem jeszcze w chuj różnych problemów na głowie Ehhhh…. Ja pierdole… Gdy już miną ten jebany czas gdy wróciła z szpitala to ona do mnie prawie codziennie dzwoniła i mnie błagała bym wrócił i już będzie grzeczna… Taaa jasne qurwa Kobieta która się tnie nic dobrego nie wróży… Oczywiście mówiłem NIE i nadal mówię nie aż do dziś,,, Masakra z tą kobietą… Wracając jeszcze do tamtej szmaty która mi zajebała mi łańcuch Ona też się pocięła przez zemnie za to że ją oszukałem że mam na boku inną ^ ^ Niech to chuj z tymi Idiotkami… Ja tylko szukam swojej drugiej połówki,, co qurwa nie jest łatwe bo zawsze coś się musi jebać …… A pojechałem na tą domówkę z kumplami i z tym co z tamtą blondyna kręcił na dworcu ^ ^ Gdy już zajechaliśmy do jego meliny całkiem czystej w chuj butelek było pustych po ustawionych qurwa… jak monopol jakiś za komuny… Ten dj napalił w piecu i za konsolę siad i napierdalał swe muzgojebanie ( Już se przypomniałem a to z okazji jego urodzin ta domówka) I co kurwa było oko 50 osób co jakiś czas się ktoś ulatniał i przychodził piliśmy się bawiliśmy dziewczyny na wet spoko były ale od niektórych jebało Blacharstwem wioskowym =/ I nagle weszła trochę dziewczyn i ta jedna w tej paczce miała coś w sobie i od razu mnie ona zainteresowała, nie jest jakaś ładna ani brzydka ale taka naturalna i normalna… I Co qurwa podbiłem do niej po jakimś czasie gdy trochę nutek przejebało się… Zatańczyłem z nią i od razu wyjebałem do niej że jest śliczna i mi się podoba i szmery bajery. Zarumieniła się jak kutas w cipce… I zaczęliśmy gadać wyczułem w niej jakieś sporo kompleksów i problemów ukrytych… Usiedliśmy na jakimś łóżku wzięła mnie za rękę i niechciana puścić trochę pogadali dała mi Gorącego buziaka w me usta, aż się gorąco zrobiło =) I powiedziała że musi wybrać się z wariatami na inną imprezę i wróci za oko. 3 godziny … Ja tam mam wyjebane nie angażuje się bo to jak najebany i tak jestem i ona też troszkę wypiła… Kumpel podbija do mnie bym z nią tam nie kręcił bo ja do niej startuje,, myślę sobie: spoko bierz ją ja se tak dla jaja gadał z nią. W sumie mu ustąpię czemu nie, on i tak desperat niezły jest przez pół roku nie kogo nie miał to niech se spróbuje… A ja z drugiej strony miałem totalnie wyjebane na jakąkolwiek kobietę na tym jebanym globie… Ten kumpel co do niej startuje zgona zaliczył przy piecu na łóżku razem z Dj śmiesznie to wyglądało heh qurwa pijackie nasienia…. zostało oko 9 ludu na domówce 2 w nocy była… I wreszcie przyjechała taa Andzia i znowu mnie wzięła mnie za rękę usiedliśmy całowaliśmy się gadaliśmy potem zasnęła mi na piersi aja się ciężyłem jak idiota że być może coś z tego będzie kumpel wreszcie się obudził i do mnie z gębą kurwa: co ty kurwa robisz przecież umawialiśmy się że ona będzie moja (kumpel dobrze zbudowany i wogle) Ja do niego: nie mam wpływu na to laska widocznie mnie wybrała… on usiadł obok jej coś tam do niej w uszko szeptał ona się troszkę obudziła i tam gadali ale mimo to leżała prawie na mnie eh… ale wkurwiało mnie to jak skurwysyn ze ona z nim filtruje, myślę sobie, może i lepiej se odpuścić w pizdu i mieć święty spokój bo ostatnio to mam zajebiste szczęście to jebanych kobiet… Wreszcie wstałem o 9 00 nie chciało się dalej leżeć jeszcze mnie kurwa plecy napierdalały do chuja i tą jej jebaną głową na mojej klacie leżała a to że nie chciałem ją zbytnio ruszać, jeszcze ktoś się zesrał to tak jebało pewnie te chujek gruby co z fotelu spadł, pewnie srał w śnie i na realu qurwa!!!! Obudziłem swych ludzi i zabraliśmy się… Poniedziałek kurwa kolejny skurwiony dzień na kacu eh.. I w połowie dnia w pracy jeszcze byłem piłę czyściłem spalinową… Dostałem SMS qurwa zgadnijcie kurwa od kogo ??? Od Andzi oczywiście w pizdu i qurwa chcę się spotkać … I myślę sobie KURWA że mam przejebane bo kumpel chcę do niej startować i wogle… Myślę sobie chuj tam można się spotkać a co tam… nic nie stracę a jak się dowie to najwyżej mu powiem prawdę może mnie nie zabije eh… My tam gadu odwiedziliśmy trochę miejsc… Pod koniec spotkania musiała mnie qurwa mac pocałować grrrr… Ja pierdole zajebiście będzie jak się dowie kolo… Pięknie kurwa… Minęły dwa dni i tu znowu ona się odzywa i piszę przyniesiesz mi zdjęcia z urodzin DJ bonusa… zapomniałem kurwa że ja aparat miałem i napierdalałem zdjęcia ^ ^ Myślę sobie no tak qurwa kolejna przykrywka by się do mnie zbliżyć i przy okazji dostać wpierdol od jej pseudo chłopaka… Qurwa zajebiście… Wiec wziąłem aparat i do niej pojechałem ale chuja tam… jeszcze z nią wyszedłem do monopolowego i kupiła litra… Zatachaliśmy się do niej do jej nory oczywiście qurwa lokator w chacie u niej był ale to jakiś qurwa jebany no life przed kompem siedział tylko… My co wyjebaliśmy flachę w dwójkę zamknęliśmy się w jej pokoju i zaczęła coś pierdolić o swoim byłym że ją zranił ją też coś tam słodziłem pocieszałem do niej na chwile zapomniałem że kumpel do niej startuje i mnie zajebie… Zaczęliśmy się całować i mało brakowało by doszło do zajebistego sexu ale jebany jej lokator na pisał do niej SMS że mam już gościa pożegnać i co ubrała się i odprowadziła mnie trochę i pojechałem do siebie i się wkurwiłem że nic nie wyszło ale coś było…. no to zajebiście mogę już szukać trumny kurwa jak się ten kolo dowie… Po jakimś czasie chciałem się spotkać ale do matury się przygotowywała i tak dalej brak czasu… I chujnia… Miałem jakoś już wyjebane że on się dowie to zemnie zrobi mielone no ale się na razie nie dowiedział i było okej ale nie rozumiałem tej kobiety momentami… Tydzień później dostałem sms że mam trochę czasu i się spotkaliśmy i było całkiem fajnie… Ale już na trzeźwo… oko. Dwa tygodnie później napisała do mnie SMS: że to nie ma sensu i nie chcę cię oszukiwać Przepraszam… pa. Eh QURWA MAC zajebiście prawda… Rozjebało się jak krowie gówno na pastwisku… niech to chuj strzeli i jeszcze w pracy byłem akurat końcówka była w robocie… Gdy schodziliśmy do szatni się przebierać otwieram swoją szafkę wziąłem prysznic się przebrałem i zamknąłem szafkę i nagle uświadomiłem sobie że to qurwa jeszcze nie koniec… I zacząłem napierdalać przez pół godziny w szafkę aż do krwi prawie co nie połamałem sobie kostek w dłoni całą rękę miałem we krwi i była spuchnięta KURWA MAĆ CO TE JEBANE KOBIETY Z NAMI ROBIĄ!!!!…. Koledzy z pracy usłyszeli dziwny łomot z szatni zeszli i zobaczyli… Mówią do mnie stary uspokój się szkoda szafki itp. Ja im powiedziałem To przez tą jebaną szmatę… Musze się wyładować a oni spoko stary widziałem w nich oczach jakiś zadziw… Zdziwienie… Eh qurwa lipa publicznie… Ale i tak qurwa niczego nie żałuje bo człowiek uczy się całe życie niestety… Pewnego dnia Kumpel co do niej startował napisał sms że chce się zemną spotkać, to ja se myślę no to chuj to już pomnie =( Czas kopać grób jeszcze żeby było to mało to ma brata w mafi Zajebiście kurwa kaplica w pizdu… Gdy się spotkaliśmy myślałem że o wszystkim wie ale nic nie wiedział dzięki bogu, uffff…. Pytałem się jak tam z Andzią leci ? On mówi że chujowo Bardzo chujowo… Że gdy do niej dzwonił to odezwał się jej jakiś przyjaciel i mówi że ona najebana śpi u niego coś tam dodał odpierdol się od niej jest moja… Ale się wkurwił gdy o tym opowiadam z takim zaangażowaniem… Ja pierdole Jego demoniczna mina… Poszliśmy coś wypić w clubie pierdolił coś ze tego typa zajebie na amen i tak dalej… Ja mu nic nie mówiłem to że my coś tam qurwa mógłbym tego nie przeżyć, zwłaszcza gdy typek wpadł by w szał automatycznie wiec mało brakowało by wybuchł… Uświadomiłem sobie że jeszcze z nią nie skończyłem i ją zdobędę co to nie będzie łatwe… ale jak czujesz że to ona jest tą jedyną to trzeba walczyć w tej chorej samobójczej bitwie… Ma bardzo dużo przyjaciół z strony Męskiej wiec pewnie nie tylko ja startowałem ^ ^ qurwa mać co za życie… Ale chociaż mi ulżyło… Pozdrawiam…

Kategorie: Ludzie, Pozostałe, Związki14 Komentarzy

Mam prawo do śmierci!

Źródło: www.mmpulawy.pl

Witam

Przypuszczam, że po przeczytaniu tytułu większość z Was domyśliła się w czym rzecz. Tak, będę propagował śmierć na życzenie.

Mamy w Polsce (nie tylko zresztą) wielu ludzi, którzy w swym nieopisywalnym, beznadziejnym cierpieniu pragną jak najszybciej zejść z tego świata. Odchodzą od zmysłów w bólu, zdani na opiekę osób trzecich odchodzą od godności, kiedy wypróżniają się do pieluch. Większość z nich i tak niedługo umrze nie zaznawszy więcej jakiejkolwiek radości ze swojego istnienia.

Rozmaite kółka różańcowe i inne grupy o silnym nacechowaniu ideologicznym zajadle walczą o ludzkie życie. Nie dopuszczają możliwości, że ktoś mógłby chcieć decydować o własnej śmierci, zupełnie jakby był to ich problem. Z oślim uporem uszczęśliwiają innych na siłę. A śmiertelnie chory, przykuty na stałe do łóżka, cierpiący człowiek nie chce dłużej zaznawać tego “szczęścia”, które w istocie stanowi dlań piekło na Ziemi.

Dlaczego człowiek powinien umrzeć wtedy, kiedy sobie tego życzy?

Wiąże się to nierozerwalnie z jego prawem do decydowania o swoim życiu lub śmierci, prawem, które powinno obowiązywać jako nadrzędna świętość. Nikt nie odbiera go samobójcom (próby samobójcze nie są karane), którzy jeszcze mają możliwość samodzielnego targnięcia się na własne życie. Dlaczego więc faworyzujemy tych, którzy mają łatwiej? Dlaczego dyskryminujemy najsłabszych, którzy cierpią najbardziej i każemy cierpieć jeszcze mocniej, do samego końca? Dlaczego mamy odbierać ich godność? Niektórzy, nawet nie zaznając większego bólu, wolą umrzeć niż leżeć bez ruchu, robić pod siebie i płonąć w środku za każdym razem, kiedy ktoś będzie usuwał spod nich nieczystości. Powinniśmy to uszanować! Przypominam również: człowiek powinien być wolny. Gdzie jest więc ta wolność, kiedy człowiek nie może zdecydować co zrobić z własnym ciałem (pomijając fakt, że w te same swobody uderza kryminalizacja posiadania pewnych substancji)?

Brak prawa do eutanazji sprawia, że osoby, które w swoim współczuciu pomagają w skróceniu mąk, traktowani są jak kryminaliści. Czy w ten sposób nie demotywujemy ludzi do niesienia pomocy? Jestem przekonany, że tak. Chyba lepiej, żeby zdrowa osoba pomogła chorej zejść bezboleśnie, bez ryzyka skazania jak za morderstwo, niż żeby główny zainteresowany w akcie desperacji ostatkiem sił przegryzał sobie żyły.

Wszystkie kółka różańcowe, środowiska katolickie i idealiści innej natury- czy przejmują się tym człowiekiem, kiedy żyje? Zwykle nie. Przejmują się wyłącznie tym CZY żyje. “Nie damy ci umrzeć, bywaj, ehkm, zdrów…”- tak to w rzeczywistości wygląda. Podobnie z aborcją- “nie pozwolimy ci zabić kilku komórek, a czy stać cię na wychowanie dziecka za bardzo nas nie obchodzi”; do adopcji tych, w których życia obronie stają, też się szczególnie nie rwą.

Manipuluje nami masa hipokrytów, których problem nie dotyczy. Modelowa “moherowa babcia” protestująca przeciw aborcji i eutanazji sama nie będzie już miała dziecka i wychodzi z założenia, że cierpienie uświęca, więc ona może się męczyć i zapełniać pieluchy na łożu śmierci. Nie bierze jednak pod uwagę, że nie każdy podziela jej światopogląd.

Dodam, że prawo do śmierci ma niejako swoje odbicie w obowiązującej Konstytucji. Idąc za jej 30 artykułem: “Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych”. Fakt, Konstytucja mówi również o ochronie życia, niemniej nie precyzuje, co w zakres wspomnianej ochrony miałoby wchodzić. W osobistym odczuciu moje życie jest chronione przez państwo w momencie, kiedy pozwala mi ono decydować o nim samodzielnie.

Wielu przeciwników myli prawo do śmierci na życzenie z “prawem eutanazji”, które jest paskudnym zniekształceniem idei. Prawo do śmierci nie oznacza uśmiercenia z urzędu osoby, której stan zdrowia jest beznadziejny. Prawo do śmierci wiąże się z osobistą deklaracją osoby, która chce umrzeć. Jest wyłącznie jej decyzją, której kwestionowanie oznacza zniewolenie, odebranie godności i skazywanie na dalsze cierpienia.

***
Na koniec reklama “po szablonie” (za każdym razem dziękuję Adminowi za dotychczasowe przymykanie na nią oczu). Polecam Wam wszystkim forum “Kij w Oko” (www.kijwoko.fora.pl). Jest to forum, którego nie powstałoby bez inspiracji Wykurwem i skupia ludzi, którzy chcieliby mieć realny wpływ na to, co dzieje się w Polsce. Wychodząc z podstawowych założeń: “nie rób drugiemu co tobie niemiłe” i “każdy jest kowalem własnego losu”, opowiadamy się między innymi za zwiększonymi swobodami obywatelskimi, liberalizmem gospodarczym czy zmianą systemu podatkowego, obecnie w kontekście jak najszybszego wyjścia z Unii Europejskiej.

Kopia niniejszego artykułu zostaje zamieszczona na forum Kij w Oko.

Kategorie: Poważne, Pozostałe12 Komentarzy

święta

Źródło: www.google.com/images

Święta Bożego Narodzenia są chyba najbardziej wkurwiające. Ten zapał w przygotowaniach, mordowanie Bogu ducha winnego karpia ku uciesze podniebień biesiadników, pogoń za prezentami „gdzie by tu najtaniej obkupić zasraną rodzinkę” z obłędem w oczach po zasyfianych hipermarketach. Wkurwiają mnie wyuzdane życzenia przy opłatku z wyszczerzonymi jak piła łańcuchowa w grymasie uśmiechu zębami…budzą się wtedy we mnie instynkty mordercy. Jak banda obłudników łamiąca się opłatkiem, na co dzień życząca sobie otwartego złamania kręgosłupa, może być aż tak zakłamana. Może i są w tym szaleństwie wyjątki ale z mojego doświadczenia poranne rzucanie w siebie prezentami i wywijanie przed nosami choinkowym łańcuchem to raczej norma.

A broń panie na pasterkę. Rewia mody, obgadywanie wyliniałego futra sąsiadki i kaprawe od nadmiaru po wigilijnego alkoholizowania, wytrzeszczone oczy napotkanych po drodze paserkowiczów, trzęsie mnie do porzygu. Najebałeś się to siedź w chacie przed swoją nowiutką, kupioną na raty w świątecznej promocji plazmą, delektuj się dalej mózgotrzepami pośród wybałuszonych z chciwości i zawiści spojrzeń zaproszonych znajomych. Za parę dni wszystko wróci do normy i dalej w robocie będziesz jeden i druga oddawać z czcią i namaszczeniem ogólnemu plotkowaniu i złorzeczeniu.

Hollywoodzkie grymasy i zawistne spojrzenia kwestujących to standard. I nieważne, czy dają czy zbierają. Kto ile dał, czy wziąć resztę, banknocik czy moneta? A niech ktoś przyjdzie a małym dzieckiem które ośmieli się płaczem przeszkodzić w anielskich pieniach zidiociałych dewotek -„uciszanie bachora i ogólna wypierdolka” w kierunku „nieporadnych rodzicielsko” pomaga mi spojrzeć trzeźwo na bożonarodzeniową obsesję. Wszystko pośród „allelujek” i podobnych pobożności. Czy ci ludzie są pierdolnięci i nie maja nic innego do roboty. Jak tak ma to wyglądać to ja przechodzę na szintoizm.

Jedną tylko widzę w tym wszystkim niewinność i szczerość -dzieci. Bo chyba tylko one  się tak  naprawdę cieszą.

Kategorie: Ludzie, Pozostałe2 Komentarzy

Dołącz do fanów!

Wszelkie wpisy w serwisie generowane są przez użytkowników serwisu i jego właściciel nie bierze za nie odpowiedzialności.