
Źródło: www.google.com/images
Witam, na moim kolejnym wykurwie! Troche sie u mnie pozmienialo ale co do kobitek to dalem sobie spokoj, widocznie nie pora, lub nie znajde zadnej. Wybaczcie za brak klawiatury polskiej ale wyjebalem z tej dziury zwanej Polska. Oczywiste ze na Wyspy Brytyjskie.
Siedze tutaj juz miesiac ponad, pierwsze 2 tyg pracowalem w DHL z racji ze mieli zapierdol. Fajna praca ale szkoda ze tylko na swieta.. Teraz 3 tygodnie siedze bez pracy i przejebane. Zapisalem sie do kilku agencji ale martwy miesiac i trzeba czekac az sie rozkreci wszystko. Chyba udalo mi sie i w tym tyg juz zaczne zarabiac.
Tyle ze taka kwestia… Po co? Dla kogo? Dla mnie? Mi potrzebny jest tylko komputer, kebab i cieply kat. A po co reszta pieniedzy? Nie wiem.. Wiem ze jestem ciapa bo coz.. Jestem samotnym pieprzonym gburem sluchajacym Pink Floydow i innego rockowego syfu lat ’70 i ’80. I to w wieku 19 lat.. Totalnie utracilem jakiekolwiek cele w zyciu, wlasnie z powodu braku drugiej polowki, udaje ze jest wszystko wporzadku a tak nie jest. Powiedziec wam jak jest codziennie? Czuje sie wlasnie tak - Tak jest co rano: poczucie winy, slinotok.
Zbyt dugie paznokcie, zbyt zolte paznokcie, zbyt dlugie wlosy, oczy jakies takie za malo niebieskie, codziennie rano zapalam papierosa z mysla o tym jak bardzo nienawidze papierosow, a nastepnie wlaczam pornografie i masturbuje sie myslac o tym jak beznadziejnie wyglada chlopiec masturbujacy sie przed ekranem monitora. Absurd ludzkiej cielesnosci w wykonaniu polskiego Foresta Gumpa siedzacego na lawce nieopodal szpitala i piszacego ksiazke, ktorej nikt, nigdy nie wyda. Przez dziewietnacie lat zycia nie osiagnalem nic, a jedyne o czym marzylem to zostac artysta, tak jakos wyszlo, ze nie mam w sobie ani krzty talentu, a cala moja osobowsc jest tak banalna, ze gdyby ja podgrzac w mikrofalowce smakowalaby nie lepiej niz mrozona pizza kupiona w tesco. Nedzny substytut idealu, oto ja w calej swojej okazalosci.
Nie nawidze siebie, najlepiej popelnilbym samobojstwo ale co z tego.. nie mam sily na to.. pierdolony strach, co z tego ze jestem pogodzony ze kiedys tam kazdy umrze, ale odebrac sobie zycie to jest naprawde cos..
Nie potrafie spotkac ciekawej dziewczyny, spotykam ciekawe dziewczyny ale jak wiecie.. sa zajete.. Z jedna rozmawiam czasem, dziewczyna mojego kumpla.. Nie mysle zeby ja poderwac czy cos.. Poprostu szczera rozmowa.. Stwierdzila ze prawdopodobnie wpadam w depresje. Prawdopodobnie.
Nie mam ochoty sie leczyc bo wiem ze jak pojde do psychiatry to zacznie mnie karmic beznodiazepinami i innymi gownami i wyjde bardziej rozjebany niz przyszedlem.. Calkowicie nie widze dla siebie perspektyw w tym swiecie, bo to JA musze sie zmienic a NIE SWIAT. Tyle ze ja jestem zbyt leniwy aby to zrobic, nie no.. Moglbym to wykonac ale nie widze jakiegokolwiek sensu, wiecie.. Brak motoru, karmic sie fantazja to moglem rok temu nie dzis.
Po tych wszsytkich akcjach z dziewczynami czy ogolnie z rodzina czy spolecznoscia mnie zamknela w sobie i wegetuje wsrod innych zacieszonych twarzy.. Najlepiej nie wychodzilbym z domu i sobie tutaj skonal spokojnie w zapomnieniu wkoncu i tak o mnie nikt nie pamieta.. Znajomi sie odwrocili. Wielcy przyjaciele w kurwe jebana, aby splunac na takich..
Leze sobie w lozku, slucham Davida Gilmoura – Where we start. Popijam herbate i jestem podwplywem Relanium w ilosci rekreacyjnej a nie leczniczej. Odciety od wszystkiego. Wkurwiony, bezradny i kompletnie samotny.. Mowcie co chcecie o mnie, obojetne mi to.
Ot to taka autoterapia, ale i tak moje serce zostalo zlamane przez dziewczyne ktora znalem 3 lata i myslalem ze to jest to.. A ona ot tak odrzucila mnie. Kurwa mac, jestem calkowicie bezradny. To wraca jak bumerang, kilka dni jest dobrze aby na wieczor totalnie mnie to przyjebalo do gleby.
Nikt nie zrozumie tego co tutaj pisze bo i tak kogo to obchodzi? Jezeli tutaj dotarles to ci naprawde gratuluje. Nie mam ochoty juz pisac dalej bo o czym? Ile mozna sie nad soba uzalac? Wiem ze jestem pizda nie facetem – tak juz raz to slyszalem, a to ze chuj, ciota, lamus. Takie kwitesencje polskiego jezyka mnie calkowicie nie ruszaja. Bo juz po mnie to splywa jak po kaczce.
Jebana bezsennosc. Nawet jesli bym poznal jakas to i tak bede mial blokade na to ze bede bal sie odrzucenia. Wiec ze mnie material na partnera zaden.










