Archiwa | R. Drogowy

Wolne dziwki

Źródło: korespondentdrogowy.pl

Siema, muszę napisać tego wykurwa bo zaraz mnie coś pierdolnie. Kurwa wróciłem chwile temu z trasy, pracuje samochodem, trudno huj, dobra to rzeczy. Jadę sobie miastem, kurwa jadę dynamicznie w miarę, wszystko elegancko, są 3 pasy ruchu na jednej z ulic, jadę prawym pasem jakaś stara kurwa wlecze się na 70 30km/h, huj wkurwiony skręcam na prawy jadę jadę i huj nagle znów jakaś kurwa jedzie teraz 20km/h a teraz najlepsze zjechałem na prawy i znów jakaś dziwka blokuje mnie bo zaczęła skręcać w prawo w jakaś uliczkę i kurwa zamiast płynnie skręcić to się huj praktycznie zatrzymaj wrzucił 1 i skręcił jak pierdolony rezus.

Kurwa a jeszcze jedno do tych, spierdolonych cweli którzy ruszają jak woły jebane z pod świateł kurwa czemu oni czekają aż samochód odjedzie 10m od niego jak kurwa jest korek na 100 samochodów, kurwa! Jebane gady, dziwki pierdolone, czy tak trudno patrzeć na 2 samochody dalej, i wrzucić bieg wtedy gdy temu 2x dalej samochodzie zgaśnie światło STOP? I być przygotowanym do ruszenia?
Nie te hujowe cwele czekają 20 sec żeby mu odjechał kurwa! I jak dojeżdżam do świateł to mi się zapala żółte bo ten jebany cwel przede mną jechał 5km/h i czekaj aż mu samochód odjedzie. Skurwysyny! Sorry za moje bledy ale jestem wkurwiony i musiałem tutaj wykurwić, idę na browara, nara.

Kategorie: R. Drogowy11 Komentarzy

WORD

Źródło: użytkownik

Mam prawko już jakieś 8 lat, zdałem za 1 razem, ale z tego co widzę i słyszę to ci cali egzaminatorzy mają coś nie tak z sufitem.

Rozumiem oblać bo ktoś myślał na światłach że zdąży, nie umie parkować itp. Ale teraz nie patrzą się na umiejętności tylko na ICH WOLĘ. Możesz jeździć jako tako i zdać w ciągu 30 minut, albo jeździć lepiej niż niejeden kierowca i zdać za 2-3 razem. Szlag mnie trafia jak słyszę że oblali bo zgasł samochód, przejechał linię o 1 cm, lub inne jeszcze głupsze sprawy.

Chciałbym aby ktoś kto jest odpowiedzialny za ten burdel (bo inaczej tego nazwać nie można) w końcu coś tym zrobił. Bo to nie jest uczciwe, oblewać i kazać przyjść na następny czyli pieniążki do rączki.

Egzaminatorzy święte krowy, a sami jeżdżą jak ciule. 1 taki już mi płacił za światła i zderzak bo się wjebał do mnie na światłach.

Wszyscy wiedzą jaki tam mają cyrk, ale nikt z tym nic nie chce zrobić. Niech sobie uważają bo ktoś im bombę podłoży i rozpierdoli w chuj ten cały dom publiczny.

Kategorie: R. Drogowy13 Komentarzy

Samochody i wieśniacki tunning

Źródło: eweliniasta93.wrzuta.pl

Znamy wiele przykładów bycia wieśniakiem. Istnieje kilka stereotypów o tym jak to jest być burakiem i chamem i jak nie należy się zachowywać żeby takim burakiem nie zostać. Kilka schematów zachowań oraz kilka cech osobowości możemy zakwalifikować jako wieśniackie i co by tu dużo nie mówić… jesteśmy mistrzami wychwytywania i wskazywania wieśniackich zachowań u innych ludzi. Jakkolwiek by na to nie spojrzeć nie jesteśmy nawet dobrzy a właściwie jesteśmy tragiczni w wyłapywaniu i likwidowaniu tych cech osobowości oraz negatywnych zachowań u samych siebie.

Otóż ostatnio całkiem niedawno temu, pewien wierny przedstawiciel płci męskiej pochodzący z przy-okolicznej, małej miejscowości niedaleko koziej wólki zajechał swoim batmobilem do wielkiego miasta w poszukiwaniu rozrywek oraz nowego życia. Okazało się że w wielu przypadkach życie tego młodego człowieka w mieście niczym nie różniło się od życia na wsi. Nadal był wiernym reprezentantem swojej grupy społecznej zajmującej się głównie rozrywkami w stylu picie wódki i walenie konia przed kompem przy red tube.

Otóż nasz bohater pewnego dnia znalazł sobie nową miejską rozrywkę. Street Racing. U niego na wsi takie rzeczy zdarzają się od czasu do czasu, przeważnie co sobotę kiedy podpite koleżanki stają się łatwiejsze… wtedy każdy wyjeżdża swoim remontowanym przez cały tydzień szrocie na ulice swojej gminy zbudowane za pieniądze podatników tudzież mieszkańców tej gminy.

Ale w mieście to codzienna norma.. każdy zapierdala swoim samochodem ile fabryka dała. Każde światła to linia startowa która strzela zielonym światłem aby odrzutowce na kołach mogły zapierdalać ile wlezie i jak wlezie. Każda krzywizna drogi to istny zakręt skopiowany z Maranello, toru wyścigowego Ferrari, każda dziura to okazja do driftu swoim bolidem z pasa na pas omijając kierowców którzy są zbyt zmęczeni żeby tak zapierdalać. Otarcie się o twój samochód to nic.. ważne że wypadku nie było i udało się spierdolić nawet urywając ci lusterko.

Każdy młody wieśniak (taki jak nasz bohater) chociaż ma 15-letni samochód to wyda na jego upiększanie więcej niż ten pojazd jest wart. Każdy z naszych bohaterów jest przecież dzieckiem które ma swoją zabawkę i mówi “patrzcie jaki jestem zajebisty”.

To mnie wkurwia.. dziękuje.

Kategorie: Ludzie, R. Drogowy21 Komentarzy

Prawo jazdy

Źródło: użytkownik

A więc  mam 22 lata i wkurwia mnie to że już dawno powinienem je zdać ale że to kurwa kretyni w tym Wordzie to jakoś kurwa nie mam na nich sił opowiem o kilku swoich przygodach z tym związanych. Egzamin jadę sobie kurwa dobre 40 minut nic 0 błędów ciesze się aha pewnie zdam jadę dalej kretyn każe zaparkować 50 minuta zaparkowałem kretyn mówi krzywo no to kurwa druga próba on na to krzywo jak kurwa krzywo wysiadłem patrze prosto a ten chuj krzywo błąd !
No to kurwa koniec parkowania 2 próby zrobił mnie w chuja dojeżdżam do worku a on do mnie nie zdał pan 55 minuta raz panu kierunkowskaz zgasł i parkować pan nie umie no kurwa myślałem że mu pizdnę i od tej pory kurwa jakoś nie mogę się zdobyć na to prawko wiec kurwa jak mam okazje to je pojeżdżę bez  prawka i mam wyjebane czy wpadnę  przez to czy nie umiem jeździć lepiej  niż nie jeden niektórzy o tym wiedzą a kto nie to chuj mnie to tak bardzo chciałem mieć to jebane prawko a teraz mnie to wali co się stanie pierdolone złodzieje innym razem było że stoję za daleko krawężnika akurat jak jechała  ciężarówka w moją stronę ta na pewno miałem  wjechać na ten krawężnik? szkoda gadać.

A więc  mam 22 lata i wkurwia mnie to że już dawno powinienem je zdać ale że to kurwa kretyni w tym Wordzie to jakoś kurwa nie mam na nich sił opowiem o kilku swoich przygodach z tym związanych.

Kategorie: R. Drogowy18 Komentarzy

Podwożenie do pracy

Źródło: użytkownik

Wkurwia mnie to podwożę kumpli z pracy, nie wiem czy tylko mnie czy jestem jakiś dziwny ale wkurwia mnie to jak nie wiem co. Kurwa no nie podwieźć nie wypada bo jednak z tymi ludźmi się pracuje no ale kurwa czy oni nie mogą sobie pokupować swoich!
Weź Ty się zatrzymuj a to na przystanku a to pod jakimś sklepem a to inną drogą, toć człowiek po pracy chce jak najszybciej do domu. A kurwa jeszcze Ci na błocą w samochodzie albo trzasną drzwiami, może nie jest to jakiś drogi samochód ale kupiłem go wyłącznie za swoje pieniądze, dbam o niego jak mogę a Ci przyjdą i jeszcze nabrudzą.

Niektórych jeszcze mogę zrozumieć bo jeden wynajmuje mieszkanie ale reszta, mieszkają z rodzicami kurwa zarabiają tyle co Ja, siedzą w tej pracy dłużej ode mnie jeden ma 26 drugi 23. A Ja pracuje od ponad roku i za wyłącznie własną pensje opłaciłem sobie prawo jazdy i kupiłem samochód nosz kurwa czemu oni nie mogą tylko żerują na innych co Ja jestem taksówka!
Nie płacą mi za to, a żeby jakieś piwo za to kupić czy coś jeszcze mi się nie obiło o uszy, dla nich to jest kurwa oczywiste kurwa. A nikt mi nie powie że przez taki miesiąc auto więcej nie pali. W czerwcu kończą remont drogi którą mam bliżej i w tedy będę miał dobry powód żeby się na niego wypiąć to jeden przynajmniej z tych dwóch nierobów odpadnie i zostanie mi tylko dwóch zawsze coś:/

Kategorie: Ludzie, R. Drogowy9 Komentarzy

Prawko

JA pierdole kurwa.. Rób tu kurwa prawko.. jak już kurwa na jazdach facio cie wypierdala z równowagi aż ma się kurwa ochotę mu zajebać.. jadę sobie spokojnie tak jak zawsze .. I co z tego kurwa ze mi zgasło ?! uczę się do kurwy jasnej !!a ten kurwa ino dyryguje kutafon jebany,, a nie tak szybko , a ruszaj szybciej … i popędza skurwiel jebany .. a sam jeździ jak zajebany patafian. kurwa. i bądź tu normalny.. zawracanie na 3 po chuj mi kurwa cary!! bo ja sobie kurwa na krawężnik nie mogę wyjechać.. i co skończę jazdy i znów się bd wkurwiał bo trafie na następnego pedofila kurwa w zajebanym kurwa puncie czołgiem pierdolonym,…

Kategorie: R. Drogowy2 Komentarzy

Kręte Szosy

Źródło: użytkownik

Witam, od prawie trzech miesięcy jestem szczęśliwym i dumnym posiadaczem prawa jazdy kategorii B, abstrahując od stresu związanego ze zdobywaniem go, ujmując to ściślej pierdoleniem się z systemem urzędowo-inwigilacyjno-kolesiowskim chciałbym, podzielić się z wami swoimi odczuciami młodego kierowcy.  Jak wszyscy wiemy, w 2012 roku mamy zorganizować mistrzostwa, w związku z tym wspaniałym wydarzeniem w przeciągu tych kilku lat, stan naszych dróg, nie mówię tu o autostradach których nie ma, ma ulec poprawie. Będąc jeszcze kursantem, stan dróg nie był dla mnie zbyt istotny, moja gehenna zaczęła się dopiero kiedy zostałem kierowcą i posiadaczem samochodu, marki Citroen, model BX. To był mój pierwszy samochód z którego bardzo się cieszyłem, ta radość nie trwała jednak długo, gdyż dzień po zakupieniu auta, kiedy przechodziłem obok miejsca w którym był on zaparkowany, zauważyłem, że ktoś wybił mi tylny reflektor, kurwa, nawet nie wybił a wyjebał, zostawiając na jezdni porozsypywane kawałki plastikowego klosza. Do dziś nie wiem kto był sprawcą, wiem jedno, że osoba która rozpierdoliła mi samochód olała sprawę i nie zadała sobie trudu powiedzenia chociażby jebanego, przepraszam. Reflektor kosztował mnie 50 zł, tak więc nie zraziło mnie to aż tak bardzo.

Wiosną, porą roztopów, jak nie trudno wydedukować wraz ze śniegiem, spłynęły nasze drogi, a wspólnie z przebiśniegami, na ulicach wysypały się dziury, niczym króliki z jebanego cylindra jakiegoś podrzędnego magika. Pierwsza myśl jaka przechodzi przez moją głowę, jest dosyć przygnębiająca, bowiem zawsze przypominam sobie obraz Dubrownika, rozpierdalanego przez Serbską artylerię, budynki leżące w gruzach i drogi… drogi które według polskich standardów, mimo kraterów i pęknięć wielkich jak chuj wieloryba, można by zaklasyfikować jak dobre, kurwa ludzie, za czasów Jagiellonów zbudowano sieć gościńców, kamiennych i solidnych, a mimo upływu lat, kiedy spojrzymy wgłąb stołecznych traktów, tak właśnie w te jebane dziury, na ich dnie ujrzymy co ? Tak, dokładnie królewskie gościńce, bez ryski na jebanym kamyczku wiernie służą swemu królowi, podczas gdy “świeżo zrobiona” droga, oddana do użytku, rozpierdala się w dwa lata po remoncie. To wzbudza  we mnie refleksje, świeżo – zrobiona.

Zacznijmy od “zrobiona”, pytanie czemu nasze drogi są takie chujowe, smażą się w lato i pękają w zimie, nurtowało mnie od dawna, postanowiłem więc poszukać odpowiedzi, okazało się, że w naszym pięknym kraju do budowy dróg, wcale nie używa się asfaltu, tylko jakiegoś taniego jebniętego syntetycznego polimerowego utwardzanego gówna, co należy czytać jako “zamiennik”, ów gówno jest np. używane przez “biedniejszych” a więc zarabiających 8000-9000 tys euro, Niemców, do budowy podjazdów, parkingów przy” domkach”, podczas gdy u nas robi się z tego drogi… i jak to ma nie pierdolnąć ?

Od razu nasuwa się drugie, diabelnie nurtujące pytanie, po jaki chuj taka robota? Spróbowałem spytać o to samych drogowców, niechętnie, bo niechętnie ale w końcu przyznali, że chodzi o interes. Otóż gdyby wybudować drogę raz, porządnie, z dobrego materiału, przez kolejne 15-20 lat, nie byłoby co robić… ręce mi kurwa opadły i wbiły się w ziemię, wychodząc po chińskiej stronie.

Wracając do historii dziur, bo o niej przecież mówimy, i mojego pierwszego auta, byłego już niestety, “interesy wyższych sfer biznesu”, spowodowały któreś wiosennej soboty, całkowite upierdolenie przedniego zawieszenia, na marginesie dodam że było ono hydropeumatyczne, powodem pośrednim była studzienka kanalizacyjna jakich mnóstwo, a której pierścień, zatopiony w popękanym asfalcie, niczym zad starego holendra, nie wytrzymał nacisku pojazdu i zarwał się.

Patrząc na absurdy polskiego kodeksu drogowego, sprzeczność przepisów, zawirowania egzaminacyjne związane ze swawolą egzaminatorów którzy w prawym fotelu czują się jak Zeus na jebanej chmurce, ceny paliw,, astronomiczne  podatki oraz oczywiście stan naszych pięknych polskich dróg, dochodzę do wniosku, że nasze władze, firmy zajmujące się budową i remontem dróg, oraz sama promienista Generalna Dyrekcja Dróg Polskich i Dwóch Autostrad, chcą przyprawić nas o kurewski ból głowy wariant pierwszy, lub wariant drugi chcą dodać nam skrzydeł ? Czemu skrzydeł ? To proste wtedy nasze problemy przejmie wieża kontroli lotów na Okęciu i LOT. W każdym razie, miejmy nadzieję, że nie będą to skrzydła anielskie i że  szlag nas nie trafi przed czasem.

Kategorie: R. Drogowy, System11 Komentarzy

Dołącz do fanów!

Wszelkie wpisy w serwisie generowane są przez użytkowników serwisu i jego właściciel nie bierze za nie odpowiedzialności.