Archiwa | Związki

Bezpłodność

Źródło: dziennik.pl

Jestem, kurwa, załamana. Ale to naprawdę załamana i chętniej bym wyła, niż kurwiła, ale postaram się inaczej wyładować emocji.

Nie mogę zajść w ciążę. Mnie i mojego partnera boli to strasznie. Nie, żebyśmy chcieli zostać rodzicami już teraz, zaraz, ale ta świadomość, że jedyną szansą dla nas jest in-vitro, którego zaraz zabronią, albo adopcja, przy której nie ma tego cudownego okresu ciąży, głaskania po brzuszku, zachcianek żywieniowych i chodzenia na USG, to boli. To strasznie boli.

Szkoda, że w życiu nie jest tak, że trzeba zdać jakiś egzamin, żeby zrobić dziecko. Szkoda, że ta opcja nie jest dostępna od pewnego wieku, dla osób ze zdrowym mózgiem, odpowiedzialnych. Niestety. Zrobić dziecko może każdy, kto ma fiuta lub waginę. Dziecko urodzi kretynka, która puszczała się na szkolnej dyskotece w gimnazjum, a nie usunie, bo to grzech (za to grzechem nie jest puszczanie się). Dziecko zrobi palant, który później będzie uciekał jak najdalej przed alimentami, po czym zrobi z siebie ofiarę, że ta głupia kurwa, którą wcześniej bezstresowo przeleciał, chce od niego pieniądze wyciągnąć. Dziecko zrobi para idiotów, bez szkoły, bez niczego, bez środków do zapewnienia bytu dziecku, bez pracy, ale za to z nałogiem i patologią w domu.

Za to dziecka nie zrobimy my. Nie spieszymy się, poczekalibyśmy na dogodny moment, kiedy bylibyśmy w miarę stabilni finansowo, przygotowani na powiększenie rodziny. Planowalibyśmy to dziecko. Ale nie. My zestarzejemy się otoczeni kotami. A idioci z IQ niższym niż szympans będą się rozmnażać bez ograniczeń, bo nawet, gdyby wiedzieli, że mogą się zabezpieczyć, to nie potrafiliby poprawnie założyć prezerwatywy. Pewnie by wkładali na głowę.

To boli. To boli strasznie, szczególnie, kiedy się ciągle widzi beznadziejnych rodziców. Jakaś użytkowniczka już opisała przykład wspaniałych mamuń. Po czym pamiętam przykład faceta, który zrobił dziecko po pijaku, jeszcze narzekał, że z brzydką dziewczyną. Znam przykład gościa, który zrobił dziecko, ale sam nadal mieszka z rodzicami i własnych zarobków nie ma, dlatego pieniądze na jego alimenty zarabia nie tatuś maluszka, tylko wujek, brat wspomnianego kretyna. Oczywiście też znam przykład matki idealny, żeby zjechać.

Kobieta rodzi dzieci w kółko. Ma szóstkę, dlatego uważa, że jest świetną matką i nikt nie ma prawa nawet skomentować tego faktu. Najstarsze ma dwadzieścia trzy lata, najmłodsze pół roku. Najstarsze jest be, bo z pierwszym mężem, więc właściwie czarna owca, wypchnięte z rodziny, od kilku lat (!) z nim nie utrzymuje kontaktu. Drugie, dwudziestoletnie, siedzi w domu, bo musi się rodzeństwem zajmować. Nie poszło na studia, bo nie miało czasu na naukę już w gimnazjum, musiało przewijać pieluchy, kiedy matka oglądała telewizję.Kobieta użala się nad sobą, że ma problem z kręgosłupem, dlatego potrzebuje pomocy. TO NA CHUJ RODZI TYLE DZIECI? A pozostała czwórka? Utuczona do poważnej otyłości. Oczywiście mamusia powtarza, że to wina genów, że wszyscy u nich są grubi, powtarza to wpieprzając trzecią dokładkę ciasta. Dzieci nie sprawiają kłopotów – całe dnie przesiadują przed telewizorem. Nie wychodzą na dwór. Nie ruszają się. Kiedy o dwudziestej drugiej w niedzielę mamusi się przypomni, że dzieci mogą mieć nieodrobioną pracę domową, to wywleka je z łóżek za włosy, oczywiście z wrzaskiem. Rujnuje dzieciom zdrowie. Kilkumiesięcznemu dziecku dawała kotlety z grzybami, teraz ma zjechany żołądek. Inne praktycznie już nie ma zębów, bo nikt nie pilnował, żeby je myło i żeby jadło nie tylko słodycze. Inne ma skrzywiony kręgosłup, bo na siłę je sadzała, kiedy było jeszcze bardzo malutkie. I ona oczywiście jest świetną matką, bo ma gromadkę.Co z tego, że KAŻDE jest wpadką, każde jest zaniedbane i każde wie, że nie jest chciane. Nie zabezpieczała się, bo jej facetowi nie było przyjemnie. Kiedy tylko była okazja, zwalała swoje obowiązki wspaniałej matki na starsze dzieci, a sama siadała z żarciem przed telewizorem.

I kurwa, taki potwór może mieć dziecko, a my nie. Śmiało, minusujcie mnie, jeśli chcecie. Ale przynajmniej zastanówcie się dwa razy, zanim potępicie in-vitro. Chyba już lepiej, żeby było planowane, nie do końca naturalną metodą, niż żeby to było… coś takiego, jak opisałam. Wiem, że nie wszyscy rodzice tacy są. Ale zastanówcie się, zanim potępicie osobę, która chce skorzystać ze “szkiełka”. U osoby, która dla powiększenia rodziny jest gotowa wydać kupę pieniędzy, poddać się terapii hormonalnej, walczyć ze swoim ciałem, nie poddawać się, próbować raz po raz, nie może być chyba gorsza od osoby, która spłodziła, bo umiała.

Kategorie: Związki24 Komentarzy

Kobiety, faceci i dzisiejsze społeczeństwo

Źródło: photoblog.pl

Wiem, że już wiele było wpisów na temat kobiet i tego jakie są, ale przecież każdy z nas musi prędzej czy później wykrzyczeć co mu na sercu leży, co by nie zwariować.

Więc? Kobiety. Od zawsze pragnąłem i wciąż pragnę tej jedynej, prawdziwej. Takiej której mógłbym dawać kwiaty i pisać wiersze z okazji n-tej rocznicy. Pragnę poczucia bezpieczeństwa, ustatkowania. Mam tylko 20 lat, ale mimo wszystko potrzebuje tego do normalnego funkcjonowania bo nie jestem typem od imprez i picia co piątek do późnego wieczora. Reasumując – marzę o dojrzałej dziewczynie, pełnej uśmiechu, spokoju i mądrości.

Najgorsze jednak jest to … że takie kurwa nie istnieją. Powiecie, że szukam ideału. Nie! Nie szukam ideału. Po prostu kobiety, która na pierwszym miejscu w życiu stawia miłość i rodzinę, a nie karierę, rwanie kolesi, hihranie się z funfelami i opisywanie na Facebooku, że ” XX właśnie wróciła z imprezy życia! Boże Było ExTrAaaaa!”

Co mnie to kurwa obchodzi?!  Z tego robi się jakiś jebany wyznacznik statusu społecznego. Im więcej ktoś ma zdjęć z imprez, w towarzystwie wielu ludzi, w krejzi super extra pozach i im częściej bywa w super miejscach – jest lepszy. Jak widzę, na FB album lachona pt. “Berlin! ^^ xD’, w którym znajduje się 59 zdjęć tegoż właśnie lachona na tle różnych rzeczy w Berlinie… to mam ochotę odciąć sobie penisa i na zawsze zaniechać kontaktów damsko-męskich.

Izoluje się od większości rówieśników. Zawsze trzymałem się z daleka bo też, nie interesowało mnie zbytnio rozmawianie z kolesiem w moim wieku o tym, że “Wczoraj stary wyjebałem 542 flaszki wódki i dalej chodziłem! Mówię Ci stary ale odjazd kurwa mać!”. No Kurwa! Co to za radocha?! Pijesz po to, żeby potem opowiadać wszystkim, że jesteś zajebisty bo wypiłeś tyle i tyle?! Pierdole takich kolesi.  Innym tematem oczywiście jest stałe “No stary mówie Ci, jak jej wsadziłem, to aż piszczała”… Tego to ja już kurwa nigdy nie zrozumiem. PO 1 – Jak można traktować kobietę tak przedmiotowo?!?!? a po 2. Co mnie obchodzi co robisz ze swoim penisem?! – więc tak zostałem, dziwnym facetem, z dziwnymi marzeniami i dziwnymi poglądami, który nie gada z kumplami o bzykaniu, którego tak naprawdę nigdy nie było i o piciu, które może i było, ale w o wiele mniejszym wymiarze.

Mimo wszystko, przez pewien czas bardzo chciałem należeć do takiej ekipy. Miałem super extra profil na NK, milion zdjęć i znajomych. Pociesza mnie to, że ponoć każdy ma prawo w życiu zbłądzić  i to, że dzięki Bogu osiągnąłem wiek oświecenia.

I wkurwia mnie też, że ludzie oceniają innych po tym co o nich usłyszą. Wielu ludzi mnie ‘zna’, bo znajomy znajomego znajomego, powiedział, że ja ileś lat temu zrobiłem to, to i to. No Kurwa Mać Ja Pierdolę! Czy ludzie nie mają możliwości zmiany samych siebie? Dążenia do nowych celów w życiu?! Przecież kurwa tylko krowa nie zmienia poglądów! Więc jakim prawem mnie oceniasz?! Mógłbyś mnie ocenić po kilkugodzinnej rozmowie, gdzie mógłbyś mnie poznać i dowiedzieć się jak dzisiaj patrzę na życie.  Ale Ciebie to nie obchodzi. Bo przecież wersja, że jestem taki straszny, okropny, zły i beznadziejny jest o wiele bardziej rozrywkowa.  Nie będziesz siedzieć przy piwie i opowiadać “Ale ten facet jest w porządku, fajne ma cele w życiu i wartości”, bo o wiele bardziej zajmujące i tworzące dyskusje jest “Ale on jest ciulem. Ja pierdole bla bla bla”. Nikogo nie interesuje dziś prawda.

Widziałem demotywatora, który mówił, że od 2008r. nastała era demotywizmu. Zgadzam się z nim. Wśród wszystkich portalów typu demotywatory.pl, joemonster.org znajdujemy się my… w erze śmiechu. W szkole, na uczelni – rozmawiamy tylko o tym co śmieszne. Mówimy o tym co śmieszne. Śmiech to zdrowie – jasne, ale z pewnych rzeczy śmiać się po prostu nie wypada i zwyczajnie, era śmiechu przysłania nam to co ważne, nie mówi się już o wartościach, miłości i sensie życia oraz cierpienia bo są to tematy NIEśmieszne. Dla młodego człowieka, daje to złe spojrzenie na przyszłość. Kiedy dorasta jest w szoku – bo nagle śmiech znika.

Więc po długookresowych obserwacjach, dochodzę do następujących wniosków. Dla młodego społeczeństwa Polskiego, które aktualnie ulega amerykanizacji, nie jest atrakcyjną osoba, która pragnie miłości, szczęścia, ustatkowania, spokoju i mówi o tym głośno. Nie jest atrakcyjna również osoba taka, która mówi co myśli i jest szczera.  Przede wszystkim odnosi się to do kobiet. Dzisiaj dziewczyna nie zainteresuje się Tobą, jeśli nie będziesz super śmieszny, nie będziesz chodzić na imprezy itp. Może i nie będę chodzić zbyt często na imprezy ani nie będę za bardzo śmieszny, ale będę Cie kochać, szanować i wspierać. Brzmi jak slogan? Niech brzmi – ale to prawda. To jest możliwe. Jeżeli jesteś dziewczyną, spójrz teraz na siebie… Taką jaka jesteś, jesteś wyjątkowa. Zasługujesz na szacunek. Czemu więc nie szanujesz siebie? Jeżeli natomiast jesteś facetem… załóż na siebie w końcu koszule z kołnierzykiem i odwiedź swoją kobietę, dając jej bez okazji bukiet kwiatów. A potem zapamiętaj jej reakcję i uśmiech, bo dopiero dla takich chwil, drodzy czytelnicy – Warto Żyć.

Wiem, że już wiele było wpisów na temat kobiet i tego jakie są, ale przecież każdy z nas musi prędzej czy później wykrzyczeć co mu na sercu leży, co by nie zwariować.

Więc? Kobiety. Od zawsze pragnąłem i wciąż pragnę tej jedynej, prawdziwej. Takiej której mógłbym dawać kwiaty i pisać wiersze z okazji n-tej rocznicy. Pragnę poczucia bezpieczeństwa, ustatkowania. Mam tylko 20 lat, ale mimo wszystko potrzebuje tego do normalnego funkcjonowania bo nie jestem typem od imprez i picia co piątek do późnego wieczora. Reasumując – marzę o dojrzałej dziewczynie, pełnej uśmiechu, spokoju i mądrości.

Najgorsze jednak jest to … że takie kurwa nie istnieją. Powiecie, że szukam ideału. NIE! Nie szukam ideału. Po prostu kobiety, która na pierwszym miejscu w życiu stawia miłość i rodzinę, a nie karierę, rwanie kolesi, hihranie się z funfelami i opisywanie na Facebooku, że ” XX właśnie wróciła z imprezy życia! BOŻE Było ExTrAaaaa!”

CO MNIE TO KURWA OBCHODZI?!  Z tego robi się jakiś jebany wyznacznik statusu społecznego. Im wiecej ktoś ma zdjęć z imprez, w towarzystwie wielu ludzi, w krejzi super extra pozach i im czesciej bywa w super miejscach – JEST LEPSZY. Jak widzę, na FB album lachona pt. “Berlin! ^^ xD’, w którym znajduje się 59 zdjęć tegoż właśnie lachona na tle różnych rzeczy w Berlinie… to mam ochotę odciąć sobie Penisa i na zawsze zaniechać kontaktów damsko-męskich.

Jestem odcięty przez społeczeństwo. Zawsze trzymałem sie z daleka bo też, nie interesowało mnie zbytnio rozmawianie z kolesiem w moim wieku o tym, że “Wczoraj stary wyjebałem 542 flaszki wódki i dalej chodziłem! Mówie Ci stary ale odjazd kurwa mać!”. NO KURWA! Co to za radocha?! Pijesz po to, żeby potem opowiadać wszystkim, że jesteś zajebisty bo wypiłeś tyle i tyle?! PIERDOLE takich kolesi.  Innym tematem oczywiście jest stałe “No stary mówie Ci, jak jej wsadziłem, to aż piszczała”….. Tego to ja już kurwa nigdy nie zrozumiem. PO 1 – JAK MOŻNA TRAKTOWAĆ KOBIETE TAK PRZEDMIOTOWO?!?!? a po 2. Co mnie obchodzi co robisz ze swoim penisem?! – więc tak zostałem, dziwnym facetem, z dziwnymi marzeniami i dziwnymi poglądami, który nie gada z kumplami o bzykaniu, którego tak naprawdę nigdy nie było i o piciu, które może i było, ale w o wiele mniejszym wymiarze.

Mimo wszystko, przez pewien czas bardzo chciałem należeć do takiej ekipy. Miałem super extra profil na NK, milion zdjęć i znajomych. Pociesza mnie to, że ponoć każdy ma prawo w życiu zbłądzić  i to, że dzięki Bogu osiągnąłem wiek oświecenia.

I wkurwia mnie też, że ludzie oceniają innych po tym co o nich usłyszą. Wielu ludzi mnie ‘zna’, bo znajomy znajomego znajomego, powiedział, że ja ileś lat temu zrobilem to, to i to. NO KURWA MAĆ JA PIERDOLE! Czy ludzie nie mają możliwości zmiany samych siebie? Dążenia do nowych celów w życiu?! Przeciez kurwa tylko krowa nie zmienia poglądów! Więc jakim prawem mnie oceniasz?! Mógłbyś mnie ocenić po kilkugodzinnej rozmowie, gdzie mógłbyś mnie poznać i dowiedzieć się jak dzisiaj patrzę na życie.  Ale Ciebie to nie obchodzi. Bo przecież wersja, że jestem taki straszny, okropny, zły i beznadziejny jest o wiele bardziej rozrywkowa.  Nie będziesz siedzieć przy piwie i opowiadać “Ale ten facet jest w porządku, fajne ma cele w życiu i wartości”, bo o wiele bardziej zajmujące i tworzące dyskusje jest “Ale on jest ciulem. Ja pierdole bla bla bla”. Nikogo nie interesuje dziś prawda.

Widziałem demotywatora, który mówił, że od 2008r. nastała era demotywizmu. Zgadzam się z nim. Wśród wszystkich portalów typu demotywatory.pl, joemonster.org znajdujemy się my… w erze śmiechu. W szkole, na uczelni – rozmawiamy tylko o tym co śmieszne. Mówimy o tym co śmieszne. Śmiech to zdrowie – jasne, ale z pewnych rzeczy śmiać się po prostu nie wypada i najzwyczaniej w świecie, era śmiechu przysłania nam to co ważne, nie mówi się już o wartościach, miłości i sensie życia oraz cierpienia bo są to tematy NIEśmieszne. Dla młodego człowieka, daje to złe spojrzenie na przyszłość. Kiedy dorasta jest w szoku – bo nagle śmiech znika.

Więc po długookresowych obserwacjach, dochodzę do następujących wniosków. Dla młodego społeczeństwa Polskiego, które aktualnie ulega amerykanizacji, nie jest atrakcyjną osoba, która pragnie miłości, szczęścia, ustatkowania, spokoju i mówi o tym głośno. Nie jest atrakcyjna również osoba taka, która głosi swoje poglądy na głos i jest szczera.

Kategorie: Ludzie, Związki40 Komentarzy

Dziwność, kurwa rzeczy prostej!!!

Źródło: użytkownik

Jakże w tytule dziwnego zlepku słów użyłem, bo się KURWA znów WKURWIŁEM. Wykurw ten jest o zdobywaniu i miłostkach. Jak mnie to irytuje, a co mi tam WKURWIA mnie to i chuj jasny zalewa, jak człowiek się stara, zdobyć kobietę (warto mi tu kurwa nadmienić iż chuj mnie strzela, że to nie pierwsza taka sytuacja w moim, krótkim (czy aby na pewno – 21 lat kończę) życiu) rok czasu, a pojawia się jakiś “Skądniewiemkurwaktoś”, i całe pieprzone starania idą na marne, bo koleś jest nawet nie to, że przystojny, a po prostu ładny. Ja jestem człowiekiem nie największej aparycji, ale na moje kurewsko kulawe szczęście, pozbyłem się jebanych kompleksów i pasek jebanej samooceny skoczył o kilka pieprzonych punkcików.

Żalę się, bowiem ktoś kurwa napisał, że ten portal powinien kurwa od tego być, a nie żeby 12 czy chuj wie ile młodsze osoby układały bezsensowne zdania z mnóstwem kurwa i chujów, w których sensu ni chuja…

Mam w chuju co o tym myślicie, ale kurwa chociaż mi trochę ulżyło i Kurewsko dobrze się czuję, że mogłem choć na chwilę zapomnieć o tej jebanie nieprzyjemnej sytuacji. Pozdrawiam WyKurwiaczy !!!

Kategorie: Ludzie, Związki17 Komentarzy

Pseudo przyjaciel…

Źródło: użytkownik

Kurwa! Znamy się od 11 LAT, czy to mało by kogoś poznać? Znaliśmy się doskonale, byliśmy świetnymi przyjaciółmi… TERAZ KURWA SIE NAWET NIE ODEZWIE! Żałosny pierdolony palant. Uwierzył głupiej plotce i równie głupiej suce.
Jak to mówi ‘ma focha’ i jak KURWA ZWYKLE pewnie wyjdzie na to że to ja muszę go przeprosić i się kurwa kajać! Ja pierdole! To jest kurwa smutne. Liże się z każdą napotkaną suką a jeśli mi ktoś wpadnie w oko to już kurwa wielki bulwers i tekst ‘to żałosne’. Żałosne to jest kurwa jego zachowanie. Charakter a’la niedojebana primabalerina nie rokuje dobrze na przyszłość. Miało być pięknie, ale oczywiście on musiał wszystko zepsuć! A co najbardziej mnie wkurwia?

Po pierwsze: zamiast mi, swojej przyjaciółce, uwierzył jakiejś zjebanej suce z którą kilka razy sie przelizał, a która mnie wybitnie nie lubi.. i vice versa dziwko! Jak można takie ploty o kimkolwiek rozpuszczać?? Jebło na mózg czy co ty masz? Taka jesteś niedowartościowana? W sumie to ci sie nie dziwie, gdybym na twoim miejscu codziennie patrzyła w lustro i widziała twoje odbicie to chyba bym jebła i chciała obrzydzić innym życie.

Po drugie; jedziemy TYM SAMYM autobusem, obok siebie, ze wspólnymi znajomymi, a on oczywiscie kurwa udaje, ze mnie nie widzi! No siema! XYZ, pare słów do ciebie: Poprosiłam BOGA o kwiat, dostałam cały ogród, poprosiłam o staw, dostałam ocean, poprosiłam o drzewo, dostałam dżunglę, poprosiłam o dużego kretyna i dostałam ciebie jako ‘przyjaciela’. Dzięki cwelu!

Kategorie: Ludzie, Związki1 Komentarz

Faceci…

Źródło: life.icrontic.com

Faceci są pojebani! Kurwa, jestem sobie z takim 8 miesięcy. Na odległość. Nie imprezuję za bardzo, i kurwa nie mam nawet żadnych kolegów. Czekam cierpliwie. I kurwa co?
On mi mówi, że się odkochał. Po chuju. Cały czas mnie okłamywał i kurwa twierdził, że będzie zajebiście, zobaczymy się, pobzykamy, kocham Cię, tralala. A on mi wyjeżdża z tekstem, że mnie nie kocha. No kurwaaaaaaaa. Jak można być tak pojebanym frajerem. Gdyby jeszcze mnie nie robił w chuja i powiedział od razu. A on mnie dalej rozkochiwał i bzykał.
Ja jakoś wytrzymywałam, też miałam zajebiste wątpliwości, chciałam się do innego miasta przenosić, a on kurwa nie mógł poczekać do wakacji i zobaczyć jak nam będzie razem przez 3 miesiące. Nie, bo on kurwa jest biedny i jemu jest tak źle i on nie da rady. Kurwa, cipka a nie facet. Głupi fajfus. Robi z siebie ofiarę pierdoloną, bo on chciałby ale nie może. Co za chujowe wytłumaczneie. Zmarnował mi cały rok. Powinnam się bawić i chlać na studiach, wyrywać facetów. A nie pilnować się dla tego durnia i zbierać na bilety do niego, a potem głodować.

Jeszcze na dodatek zawsze robił ze mnie kretynkę i głupka , bo on taki mądry. Popierdoleniec. Niech se teraz dyma swoją byłą. Faceci są pojebani!@!!!!!!!!!!!!!

Kategorie: Związki11 Komentarzy

Ze skrajności w skrajność…

Źródło: użytkownik

Mam kurwa mać jebanego kuzyna, który jest debil nie wyżyty seksualnie!!!!! Nosz kurwa dzieciaka zrobił, jak miał lat 19, wydawało mu się, że jebaniec odpowiedzialny jest to się ożenił. Dziewczyna całkiem fajna, to się ożenię-pomyślał. No i chuj, po ptakach, rodzice mu na wszystko kasę dali. Całe wesele na 200 osób, wszystko za ich pieniądze. Ciotka myślała, że dobrą matką będzie. To się, kurwa przeliczyła.

Nowożeńcy zamieszkali u mojej ciotki (u jego rodziców). Ciotka im całe piętro odstąpiła,  żeby się małolaty pieprzyły po kątach. No i zrobili dzieciaka drugiego. Słodkie takie dwie dziewczynki:) Kochane, najpiękniejsze na świecie. Niby wszystko ok, ale jemu się odwidziało.

Zaczął kutas na imprezy jeździć, oczywiście bez żony. Bo on dopiero 21 lat ma i się musi wyszaleć!! A żona i dzieci to co???? Kurwa gówno w psiej budzie??? No ja się pytam… Ale jemu ciągle mało. To sobie dziewczynę nową znalazł, coraz rzadziej w domu bywał. Do tego stopnia, że dzieci nie wiedziały, jak ojciec wygląda!!! Przyjeżdżał w noc, po pracy, poruchał żonkę, zjadł coś i rano z powrotem do innej. Debil, a dziewczynki same w domu. Teraz to już się odpowiedzialny nie czuł!! Rachunki rodzice za niego płacili, zakupy-rodzice, do lekarza-rodzice, kredyt załatwić-rodzice, a on łachmyta tylko na laski i imprezy jeździł. Pracował, ale całą kasę na dziewczyny nowe wydawał.

Dnia pewnego sobie wymyślił, że warsztat założy. Pieniądze od Unii dostał, rodzice jeszcze dołożyli i kredyt wzięli. po 2 miesiącach mu się znudziło i nawet nie przyjeżdżał do firmy. Znalazł sobie nową pannę. Tylko mały problem, KOBIETA MA  41 LAT!!!! Wszyscy na głowie stajemy, cała rodzina żeby się chłopak opamiętał… Ta baba ma swoich 2 dzieci i jeszcze jego, gówniarza (21) lat będzie w domu trzymać. Wreszcie do tego doszło, że żona kazała mu się wyprowadzić. A że z niej porywcza kobieta jest to jeszcze w mordę dostał i okulary połamał.

Wyprowadził się, a ona z dziećmi u teściów została. Jednak nie na długo. Kuzynek nie miał się gdzie podziać więc po tygodniu wrócił, a ona zamiast go znowu wywalić to go przyjęła z rozłożonymi ramionami i nie tylko;/ niedługo potem zaczęły się kłótnie… ona go biła, on się naćpał i chciał ją udusić i wszystko na oczach dzieci i rodziców…  Na święta BN 2009 trochę się uspokoiło….

Minęła zima i chłopaczek znowu zachciał poruchać, więc sobie znalazł młodszą dupodajnie!! Dziewczyna z jakiejś zapadłej dziury, wiec pewnie myślał, że się nikt nie dowie… Ale się chuj przeliczył. Bo dziewczyna w moim wieku jest 17 lat i do mojej szkoły chodzi, ale do innej klasy… a na dodatek jej ciotka to koleżanka mojej mamy, która wszystko o moim kuzynie wie. I jak się dowiedziała z kim chodzi jej chrześnica, to kobieta mało na zawał nie zeszła.

Kuzynek swojej nowej pannie naopowiadał, że ma jedno dziecko (a młodsze to co?? nie jego??); że jest w trakcie rozwodu (chyba ze swoim mózgiem); że ma dwa domy (obydwa rodziców);  że ma warsztat samochodowy (zadłużony i nie ma go czym spłacać); że ma samochód (który ciocia mu spłaca)… Jego dzieci nie mają ojca o on się szlaja za małolatami!!

11 maja skończył 23 lata!! Aktualnie dalej jest z tą młodą panną, wyprowadził się z domu i najwyraźniej mieszka w samochodzie…

Kategorie: Prawo, Związki12 Komentarzy

Noż kurwa!

Źródło: fotocafe.blog.onet.pl

Jestem nowa. Na co dzień jestem słodką dziewczynką, ideałem. Przez przypadek trafiłam tutaj i uznałam, że to idealne miejsce dla mnie. Najciemniej, kurwa, pod latarnią. Bo kto by tu szukał takiego aniołka jak ja? Nikt, kurwa.

Dzisiaj krótko, bo sesja mnie goni i trza się uczyć. Co mnie ostatnio najbardziej wkurwiło? To, że mój facet na siłę deprecjonuje moje uczucia do niego. “Kiedyś kochałaś mnie bardziej” – noż kurwa, skąd on to może wiedzieć?! Siedzi mi w głowie?! Nie, kurwa! Poza tym mógłby wziąć pod uwagę fakt, że robię dla niego absolutnie wszystko i wiem, kurwa, że bez niego nie mogłabym żyć. Ale, kurwa, moje słowa się nie liczą, więc co, do jasnej cholery, powinnam zrobić, aby wierzył, że kocham go tak samo mocno lub jeszcze mocniej?
Czego on oczekuje? Nie chcę, kurwa, siedzieć później w jebanym wyrze, gapić się w pierdolony sufit i ryczeć! Dopiero co odstawiłam antydepresanty, chociaż i tak, kurwa, dlatego, że on zrobił to samo. Bo jeśli mamy się staczać, to oboje. Ale kurwa… To też nie świadczy o mojej miłości…

Kategorie: Związki2 Komentarzy

O czym myślałby nie będąc kobietą…

Źródło: użytkownik

Lub też o czym by mogła myśleć, nie będąc mężczyzną, to przewrotne i pozornie błędne stwierdzenie jest chyba najwłaściwszym rozwinięciem dawnych haseł, także tytułu filmu “Czego pragną kobiety” zatem także o czym myślą.

Prawie każdy z nas, ludzi, jeżeli nie wszyscy, miał kiedyś zawód miłosny, na pewno wielu nie jeden, ale w każdym razie zauroczenie musiało pochwycić w swe szpony nie jednego i nie jedną z nas, tylko nielicznym udaje się za pierwszym razem zakochać na całe życie. Czytając przez ostatnie tygodnie, wypowiedzi wielu osób, zarówno mężczyzn jak i też kobiet, nie ulega wątpliwości, a do takiego wniosku doszedłem, że sprawy sercowe, którym niegdyś przeciwstawiały się jedynie srogie decyzje rodziców, podziały stanowe, społeczne, w dzisiejszych czasach, a przecież już tak liberalnych i wolnych, zaczęły stanowić nie lada problem, paraliżujący świat dużo bardziej niż wybuch jakiegoś tam wulkanu.

Dobór tytułu nie był wcale sprawą łatwą, kryje się bowiem za nim prawie pełna odpowiedź na pytanie, “co się stało z dzisiejszymi ludźmi”, obojga płci, żeby było jasno. Gdyby w dzisiejszych czasach Mel Gibson znów zaczął słyszeć kobiece myśli, ów dar oprócz możliwości podkradania pinów i haseł do depozytów bankowych byłby kompletnie bezużyteczny w sferze życia towarzyskiego w przeciętnym mieście, ni tylko w Polsce, ale także innych miastach tak zwanych krajów bogatych i rozwijających  się. Dlaczego? Odpowiedz jest bardzo prosta, przeciętna kobieta, już dawno przestała myśleć jak kobieta, adekwatnie do tej sytuacji, przeciętny mężczyzna nie myśli jak mężczyzna.  Pytanie o czym i w jaki sposób teraz myślą ?

Zaczynając od pań, zaznaczę, że wcale tutaj nie faworyzuję ani nie piętnuje bardziej pań ani także nie generalizuje, akapit ten bowiem tyczy się mniej więcej trzech czwartych populacji kobiet w/w środowisk społecznych. Można się z tym zgodzić lub też nie, trzy czwarte, jak się rozejrzycie wnikliwie dookoła siebie, jest nawet wartością zaniżoną, ale do rzeczy. Od pewnego czasu, lat mniej więcej trzech, przypatruje się uważniej ludziom i ich zachowaniom, bez względu na subkulturę, środowisko, oraz piastowane stanowisko. Bez względu na to, jak i na inne mniej istotne aspekty życia, coraz częściej widoczne jest zjawisko “odwrotnego rozumowania”, chodzi tu właśnie o ten dziwny nienaturalny sposób myślenia dzisiejszych kobiet, tych umówionych trzech czwartych rzecz jasna, z przyzwyczajenia będę pisał również kobiet nie samic, przynajmniej póki co.
Jak więc myślą kobiety? Odpowiedź nasuwa się sama, i ten kto pomyślał, skoro nie jak kobiety znaczy się myślą jak faceci, ma absolutną rację. Może wydać się to śmiesznym, gdyż cały czas bez zmiany to faceci częściej siadają przed telewizorem oglądając mecz, co wedle stereotypów jest iście męskim rytuałem. Możliwe, ale gdy spojrzymy na pełne spektrum” iście męskich”, choć dla mnie w większości prymitywnych i głupich, zachowań dostrzeżemy,  że większość z nich pasuje do nowej XXI wiecznej kobiety. Niestety, ów iście męskie postępowanie, zamyka się głównie w zaspokajaniu najprymitywniejszych żądzy i zachcianek, pogoń za skupieniem na sobie uwagi otoczenia, ogółem zbieraniu złych i całkowicie nie chwalebnych doświadczeń. Odnośnie żądzy, nie chodzi już o zmęczeniu swojego partnera, o nie, odnośnie niej, one tak jak faceci postanowiły zebrać jak najwięcej zaliczeń. Jeżeli dla kogoś nie brzmi to wystarczająco przeraźliwie, można dodać do tego kompletny brak uczuć i sprowadzanie innych ludzi do dwu pozycji, tych z Kamasutry, najczęściej  odstawianych w obesranym publicznym kiblu, ewentualnie w zarzyganym klubowym kiblu, oraz pozycji drugiej z notatnika, tej wykreślonej już, bo przecież odfajkowanej w ustępie. Bardzo to urocze i bardzo wzruszające. Oczywiście, wiele osób twierdzi, ich życie ich sprawa. No tak oczywiście, jestem za, jeżeli faktycznie tak by do działało.
Natomiast prawda jest taka, że za: głupotę, lekkomyślność i popuszczanie pasa, żeby nie wchodzić w szczegóły puszczania się, cierpią inni. I znów ci inni a raczej inne, którzy przecież stanowią zaledwie 1/4, stąd wniosek większości że to oni są normalni i oni wyznaczają trendy. Zupełnie jak w “Tangu” Mrożka, ślepy bunt i niech się dzieje co chce. Podsumowując typowa przedstawicielka 3/4, prezentuje sobą kulturę, niewiele większą od kultur bakterii zamieszkujących kible, raczej sracze, w których zwykła odbywać wspaniały otrzeźwiający 10 sekundowy stosunek z pierwszym lepszym który się nawinie tego wieczoru, a który po hektolitrach wypitego alkoholu wydaje się być księciem z bajki, szkoda tylko, że rankiem gdy przychodzi czas na refleksje bajka okazuje się Koszmarem z Ulicy Wiązów, a książę Freddym Krugerem, ale cóż począć, trzeba się odpicować, nałożyć szpachlę i ruszać dalej w trasę, do następnego zabiegu regeneracji pochwy jeszcze 45 popychaczy.

Oczywiście można by mówić wiele więcej o 3/4 płci niezdecydowanej, aczkolwiek udającej piękną, ale przejdźmy teraz do potomków Marsa. Adekwatnie do liczby kobiet, szacuję że również i męska populacja dzieli się na 3/4 i resztę, a podobnie do procesu maskulinizacji u kobiet, zachodzi proces feminizacji mężczyzn. Jednak  to nie wszystko, mężczyzna niby prostą maszyną jest a jednak nie do końca. Gdyż spora część tych trzech czwartych to wciąż twardziele o głowach twardszych niż mur z pustaków , a równie jak on wypełnionych. Brutalna i prymitywna siła zasługuje jednak na malutki promyczek szacunku, z tego powodu, iż jej wyznawcy są po prostu dobrze widoczni, łatwo ich wyłapać wzrokiem i unikać. Grupa odwróconego myślenia jest dużo gorsza. Typowy jej przedstawiciel, którego nie chce mi się zbytnio opisywać, każdy bowiem wie jak zwizualizować sobie faceta, którego często określa się mianem pozera, lansera, chojraka etc. Elokwencją i erudycją dorównują swoim kolegom z 3/4, brakuje im tylko siły, co nadrabiają  pieniędzmi lub słodkimi kłamstewkami. Ich gładkie wygolone twarzyczki, nóżki jak u tancereczki z saloonu, dobrze wysmażone w solarium mają w połączeniu z ostrymi perfumami, stanowić przynętę, aż się chce wykrzyczeć, na co kurwa, kobieta szuka faceta, oczywiście że delikatnego dla niej czułego i rozumiejącego jej potrzeby, ale do ciężkiej cholery mężczyzny, poety który potrafi dać w mordę jeżeli ktoś zagrozi partnerce, o silnym ramieniu i postawnym cieniu. Jednak historia płata figle, i ów przynęta działa na przeciwne 3/4 a czasami niestety na zagubione dusze mniejszości. I to doprowadza do kompletnej katastrofy.

Wiek XXI to nie tylko wspaniałe osiągnięcia w dziedzinach nauki które naszym ojcom nawet nie śmiały się śnić, wiek XXI to również początek upadku kultur, póki co w dużej mierze osobistych i społecznych. Początkiem tej klęski był wiek XX, który wywołał falę, falę różnych mało istotnych głupot i pierdół, które zostawszy opakowane w kolorowe papierki, zaczęły porywać ze sobą masy ludzi. Ta fala przewija się cały czas, i cały czas kolejne pokolenia z coraz większą  mocą ulegają jej potędze. To wcale nie jest napęd tego świata, raczej wielkie nożyce odcinające ludziom linki hamulcowe, tak potrzebne do normalnego życia. Nowoczesny człowiek musi żyć nowocześnie, wymaga tego od niego jego nowy bóg, fala, zwijcie ją modą, trendem, opium. Nowocześnie, oznacza między innymi szybko. Zatem człowiek wykonuje wszystkie dotychczasowe czynności szybko: je w barach szybkiej obsługi, wyjeżdża na szybkie wakacje, wpada na szybko do domu, pije szybkie kawy, uprawia szybką miłość i szybki sex, piszę to oddzielnie żeby żaden matoł nie myślał, że to synonimy. Biznes musi się kręcić, toteż wielkie korporacje przychylają się do szybkiego trybu życia, szybkie informacje, szybkie migawki filmów, w końcu kreując potrzebę Sex Mc Donalda odrzucając jakąkolwiek koncepcję miłości.
Miłość już się nie liczy, została sprzedana i wyrzucona na wysypisko śmieci, odeszła do lamusa tak jak wielkie ideały, nowe idee, autorytety wielkich ludzi, spokój, przyjaźń, honor i prawda. Zrobiły to korporacje, ale zrobiły to na nasze własne życzenie, jeżeli przyjrzymy się temu co nas otacza, możemy zauważyć, że wszystko to akceptujemy, chociażby poprzez niewyrażanie sprzeciwu lub bierne przytakiwanie. Próżno szukać artykułów i porad dla nieśmiałych, “jak nabrać pewności siebie”, teraz mamy “152 sposoby na przelecenie kobiety, 192 sposoby na zrobienie z siebie kurwy spod latarni”, nikt nie spodka się z pytaniem “jakie kwiaty na pierwszą randkę by nie pozostawić zbyt śmiałego wrażenia”, mamy za to masę pytań w stylu “czym ją schlać, zaćpać żeby  nie pamiętała jak ją 40 chłopa przeleciało w dyskotekowym kiblu”. Ludzie nie myślą już nad wierszami i listami do siebie, ale nad tym ile razy będą kopulować w ciągu tego weekendu ile litrów alkoholu wychleją ile trawy wypalą, przy okazji jak bardzo się złajdaczą , zarówno “czarujące delikatne kwiatuszki, jak i rycerze”. Co jednak jest im całkowicie obojętne, przecież to ich życie, w zupełności wystarczy im namiastka dobrej zabawy, namiastka miłości, namiastka sexu, namiastka szczęścia, namiastka wspomnień, namiastka… życia? Nie trzeba być specjalistą, ani wybitnym uczonym, by to pojąć.

Cała nasza nadzieja, na przyszłość i życie to pozostanie wiernym własnym ideałom i zasadom moralnym, nikomu nie jestem w stanie narzucić moich zasad i ideałów, nikt nie jest w stanie tego zrobić mi. Nie potrafię także, i nie chcę nikomu udzielać rad czy prawić mu moralizatorskich monologów bo tylko dialog zmienia ludzi. Nie jestem w stanie dać innym recepty na szczęście bo nie istnieje coś takiego, i istnieć nie będzie, wbrew temu co twierdzą media owładnięte szałem nowoczesności. Rozwój to naturalne następstwo narodzin, tak samo jest z cywilizacją, jeżeli zdobyliśmy się na odwagę aby zaistnieć, miejmy odwagę zachowywać w sobie to co dobre, najlepsze. Bo inaczej, ze złotego rogu, ostanie nam się jeno sznur.

Kategorie: Ludzie, Związki3 Komentarzy

Mi odpierdoliło, czy to świat jest pojebany?

Źródło: demotywatory.pl

Od czego zacząć? Pewnie jak wszyscy – od zamanifestowania swojej złości okrzykiem O KURWA! No bo jak tu powiedzieć co innego, jak wszystko wkurwia dookoła..

Po 3 latach rozstałem się z dziewczyną, z którą planowaliśmy wspólną przyszłość. Powód? Jak zwykle – wydawało się jej, że jest cwana, że da rady ukryć przede mną swojego “tylko kolege”. Nichuja!
Wkurwiony zbeształem jego, ją, wszystkich dookoła, pożegnałem się z “ladacznicą” na wieki wieków amen. Ale to, to jest chuj. Zanim zmarnowałem z nią 3 lata swojego życia, byłem – jak sama to określiła – “pies na baby”, nie miałem nigdy kłopotów z poznawaniem, podrywaniem nowych koleżanek. A tu przez 3 lata jebanej niedyspozycji, zardzewiałem “nieco” w tym fachu.
Do tego albo mi się wydaje, albo świat naprawdę zapierdala w nieciekawym kierunku. Po 4 latach przerwy (się człowiek musiał pozbierać, nie?) wziąłem się do działania.

I co? I CHUJ! Okazuje się, że współczesne dziewczyny nie interesują się już miłym sympatycznym facetem z poczuciem humoru. Teraz w modzie jest jakiś zajebany bezmózgi badboy, który panienki traktuje jak dmuchane lale z sexshopu – wyruchać, wyjebać, wypierdolić, spuścić powietrze, schować do szafy.
Do tego musi koniecznie mieć golfa, starą zdezelowaną bete trójkę, żeby było w czym się po wsi wozić. Gdzie takie cechy jak spontaniczność, romantyzm, poczucie humoru, kreatywność, fantazja, a przede wszystkim oddanie i poszanowanie dla swojej kobiety? Ano w dupie! Bo po kiego chuja dresu ma się wysilać, czy jaki inny badboy na jakiś miły gest dla swojej ukochanej, skoro dziewczyny wcale tego nie wymagają? Starasz się człowieku, dbasz o nią, nieba byś jej uchylił próbując ją zdobyć, a na końcu słyszysz od niej, że miętka pizda jesteś i za grosz w tobie prawdziwego macho twardziela – BEZCENNE!

No i popierdoli cie jedna, druga, traktują cie tylko jak kumpla, czy przyjaciela i lecą wszystkie na tych maczo zajebanych. Nie mija miesiąc, przylatują wszystkie i zaczynają beczeć w rękaw jak tamten je skrzywdził, że nie myślały że taki będzie. Bądź dobry, pociesz, przytul, rozerwij jakoś żeby o nim nie myślała – potraktuje cię jak misia przytulankę i jak tylko jej przejdzie to wypierdoli na szafę, dopóki znowu się nie będzie musiała wybeczeć przez jakiegoś kutasa. Dziewczyny, czemu sobie chcecie na siłe spierdolić życie? Jaką ty widzisz przyszłość u boku kolesia, który za 5 lat pójdzie siedzieć za swoje wały, przekręty i szeroko rozumianą gangsterkę? Jaką ty widzisz przyszłość u boku człowieka, którego rzadko widzisz trzeźwego? jaką widzisz przyszłość u boku człowieka, który niczym poza sobą i swoimi kumplami się nie przejmuje? nie szanuje ani ciebie, ani twojego zdania?
Brniecie w to, żeby was traktować jak ruchałki, jak zwykłe mięcho do zaspokojenia męskich instynktów, jak kupę ciała wokół dziury – a potem płaczecie, że tak się was właśnie traktuje. Nie szanujecie siebie, to nie wymagajcie szacunku od innych, nie łudźcie się, że przyjedzie po was książę z bajki. Mało kurwa tego. myślałem, że to może ze mną jest coś nie tak, więc spróbowałem metody na macho. Efekt moich badań? Podszedłem do dwóch dziewczyn na imprezie, złapałem je jak macho za biodra, przyciągnałem do siebie stanowczym ruchem, z uśmiechem na twarzy dojebałem im na temat ich ubioru i poszedłem w pizdu. Co się okazało? Żeby teraz poderwać dziewczynę, musisz ją kurwa obrazić.. Cały wieczór za mną łaziły eksponując swoje wdzięki jak dziwki przydrożne. Nigdy nie zdradziłem swojej kobiety, mam kurwa zasady, których się trzymam. I jak na tym wyszedłem? Arcychujowo.. Ja się pytam, to mi odpierdoliło, czy świat jest popierdolony? WKURWIA mnie to, bo przez ten cały jebany postęp, nie idzie znaleźć sobie zwykłej, sympatycznej dziewczyny, która miałaby już poukładane w głowie priorytety.. A o kant dupy z tym wszystkim, pierdole to.. Peace, skończyłem..

armand

Kategorie: Ludzie, Związki24 Komentarzy

Mężczyźni

Pff… Nie rozumiem was. A ponoć to kobiety są niezrozumiałe. Do rzeczy. Moje zakochania to wielkie pasma niepowodzeń. Najpierw koleś, który traktował mnie jak zabawkę. Czterokrotnie mnie rzucał, a ja idiotka oczywiście do niego wracałam… Przecież on mnie “kocha” i w ogóle. Przypał i głupota. Teraz przyjaciel, który niby chce dla mnie jak najlepiej itp. mnie pocałował. Miło i w ogóle. Kilka miesięcy pocałunków, czułych słówek i co mam z tego? Chcąc wiedzieć na czym właściwie stoję odpowiedział: “coś więcej niż przyjaźń, ale nie potrafię sprecyzować”. No to oko, dam mu czas do namysłu, kij tam. Zauroczona na maxa, więc luz, mam czas. Powiedział, że mnie kocha. No, doczekałam się. No, ale nadal nie wiem na czym stoję. To pytam, a ten idiota mi odpowiada: “nie moge uczynić się szczęśliwą.” No zajebiście. To po co to zwodzenie, całowanie i nadzieja?! Dla zabawy?! No ja dziękuję. Poza tym owy mój były, o którym wspomniałam na początku napisał, że wypiękniałam. Świetnie!! Jesteście dziwni. Jak się wami zainteresować to nie, bo coś tam i olewka, a jak mieć was w dupie to od razu wielkie zainteresowanie… Grrr!!! Och, już mi lepiej :)

Kategorie: Związki2 Komentarzy

Dołącz do fanów!

Wszelkie wpisy w serwisie generowane są przez użytkowników serwisu i jego właściciel nie bierze za nie odpowiedzialności.