Tag Archive | "Praca"

SMOLEŃSK KURWA!!!


Źródło: użytkownik

Tytuł wybrany nie bez przypadku, bo mam wrażenie, że wszystko, co definiuje nasze życie w tym kraju obraca się w około tylko jednego tematu SMOLEŃSK KURWA!!!

Codziennie, gdy włączam telewizje mam wrażenie, że żyje w jakimś surrealistycznym kraju, że to jest jakiś sen i zaraz się obudzę, ale nie każdego dnia to samo… i co się kurwa dzieje????- włącza mi się kurwa dżihad.

Czy ja żyje w jakimś innym kraju niż ten, który pokazują w telewizji?.Włączam dziennik i co widzę? temat pierwszy- SMOLEŃSK KURWA!!!.Temat drugi- co opozycje myśli o działaniach naszego rządu? SMOLEŃSK KURWA!!! Temat trzeci- co robi nasz rząd? SMOLEŃSK KURWA!!!

Czasami to już mam wrażenie, że nie wyrobie, czy już nigdy nie będziemy mówić o prawdziwych problemach, jakie mamy w tym kraju? A więc dzisiaj mówię dość!!! Dzisiaj to ja w formie tego tekstu definiuje program dzisiejszego dziennika… nie podoba Ci się? Mam to w d…. A więc zaczynajmy…

1.BEZROBOCIE KURWA!!!

Nie mam już sił.. Kiedy ten temat wejdzie na wokandę? Czy ten największy problem polaków wart jest w ogóle wspominania przez polityków??? Czy ktoś się w ogóle martwi, że pracę można znaleźć tylko przez znajomości? KURWA!!! co za pojebany kraj, w telewizji pierdolą o systemie emerytalnym, a nikt się kurwa nie zastanowi, że 10% ludzi nie może odkładać składek, bo nie mają pracy, a kolejne 10% pracuje teraz za granicą. Najgorsze jest to, że są to w większości młodzi ludzie, Jak oni mają swoimi składkami utrzymywać emerytów skoro nie mają pracy lub odkładają składki na emerytów w Anglii? Gdzie oni mają zdobyć doświadczenie na zmywaku w Anglii ? –hmm chyba nie tylko, bo teraz będą mieli szanse też w Niemczech. Czy nasza jedyna przyszłość to wyjazd za granicę?? bo nikt w kraju nawet nie podejmuje tego tematu ,hmm właściwe po co? Przecież SMOLEŃSK KURWA!!!

2. MIESZKANIA KURWA!!!

Kolejny temat… cytując klasyka „to jest kurwa skandal”. Tutaj mamy dwie opcję , opcja A- mam pracę , ale ch.. nie kupię mieszkania bo mam za małe zarobki, żeby bank dał mi kredyt . Opcja B mam pracę, dostaje kredyt i przez trzydzieści lat spłacam mieszkanie.  Co to za kurwa za kraj gdzie bez pomocy rodziców nie da się wyprowadzić z domu przed 40-tką, a jak się uda to jedynym twoim celem egzystencjalnym jest spłacanie kredytu? No cóż kiedyś przynajmniej był temat 3 MLN mieszkań, ale co z tego zostało? SMOLEŃSK KURWA!!!

3. WYPADKI SAMOCHODOWE KURWA!!!

O jednej katastrofie można gadać przez cały rok. Jak polski żołnierz zginie na misji zagranicznej to też jest kurwa temat dnia, ale to że mamy wojnę na drogach i każdego roku ginie 5 tyś osób to już kurwa nikt nie mówi. Czy nigdy nikt nie zrobi nic w tym temacie? Czy nikt nie zabierze się za pijanych kierowców? O Smoleńsku mówią, że zawiodło państwo, to co powiedzieć kurwa o państwie, które przez tyle lat nic nie robi aby ograniczyć śmierć 5-tyś rocznie jej obywateli na drogach? Czy te rodziny, które straciły bliskich w wypadkach są gorsze od tych ze Smoleńska?, czy nie tak samo odczuwają żałobę i stratę najbliższych? No tak są gorsze, bo przecież SMOLEŃSK KURWA!!!

4. PIŁKA NOŻNA KURWA!!!!

Przenieśmy się w czasie (10-lat temu) „… kibole zdemolowali stadion…, … korupcja w Polskiej piłce…,… Polscy piłkarze przegrywają z 3-cią reprezentacją San Marino… …PZPN mówi -to nie nasz wina…”. Kurwa!!!! Można powiedzieć, że się zatrzymaliśmy w czasie. Czy rzeczywiście to jest problem, z którym nie można sobie poradzić, bo nie rozumiem, czemu inne kraje sobie poradziły a my od lat tkwimy w tym gównie i nie możemy nic z tym zrobić?. Chyba nie, bo po co? Przecież SMOLEŃSK KURWA!!!

I to już kurwa koniec moich żali, choć można by je wyliczać bez końca. Jutro znów włączę telewizje i wszystko kurwa będzie tak samo, tak sam beznadziejna rzeczywistość ten sam temat wałkowany bez końca,a  może ze mną jest coś nie tak? Może tematy, które wymieniłem są problemem tylko dla mnie? Czy ja jestem sam?

Najbardziej przygniata mnie to że w innych krajach potrafili się skrzyknąć przez facebook-a i powiedzieć politykom co jest nie tak, żeby się wreszcie zabrali za sprawy ważne dla państwa, ale nie bo w Polsce jedyne co można powiedzieć to ? SMOLEŃSK KURWA!!!

Posted in Polityka, Praca, R. DrogowyComments (19)

Co się dzieje z tym światem? vol. 2


Źródło: użytkownik

Witam ponownie wszystkich czytelników wykurwa. Może ktoś pamięta, jakiś czas temu umieściłem swojego wykurwa (przeczytaj). Postanowiłem sobie napisać wykurwa numer 2, jestem trochę wkurwiony ale to na “ogół wszystkiego”. Piszę go z dniem 02.04.2011 r. Ciesze się, że jest miejsce gdzie mogę anonimowo wylać swoje przemyślenia, wkurwy…

Od czego zacząć? Dzisiaj przypada rocznica śmierci Jana Pawła II, chciałem napisać JP II no ale cóż, te dwa symbole zostały zeszmacone przez naszą głupią młodzież, nasze głupie społeczeństwo. Wiecie co mnie wkurwia? Odnośnie całego JP, dresów i całego narodu – w Polsce sprzedaje się GŁUPOTA!

Dowód numer 1:
Siedziałem sobie ostatnio na tym całym komunikatorze GG, niestety ma on w tym kraju monopol na wszystko, staram się korzystać częściej z tlena (polecam). Ale nie o tym miałem pisać. Jak wspomniałem siedziałem sobie na GG i dostałem link do jutuba (klik). Ludzie, to trzeba być pojebanym aby coś takiego oglądać i czerpać z tego przyjemność. Średnia wyszła taka: “Głosy na tak: 202 Głosy na nie: 18″ Czyli z 220 osób tylko 18 jest normalnych. To takie moje podsumowanie, nie chce mi się szukać kolejnych dowodów – wystarczy wejść na pierwszy lepszy portal.

Jan Paweł II – tak, dla mnie to jest wielki człowiek chociaż z religią to ja nie mam nic wspólnego, nawet nie nazwę się ateistą jak połowa Polaków. Aby być ateistą TRZEBA znać bardzo dobrze podstawy większości najważniejszych religii tego świata. Ja tego nie znam, więc ateistą się też nie nazwę. Odnośnie kościoła – może ma swoje wartości, zdarzają się księża którzy to właśnie robią, ale dla większości liczy się tylko $$.
Papież Polak – zapraszam do obejrzenia materiału wideo (klik). Słucham pewnego rodzaju muzyki, ale dla tego utworu zawsze znajduje się miejsce na playliście. Tego oto człowieka będę zawsze szanował, za to co zrobił dla świata, za to co przeżył, za jego wysiłki, starania. Za wszystko. To mu się należy.

Odkąd żyje zauważyłem, że Polacy nie potrafią się szanować, nie potrafią szanować swojego zdania. Prostymi przykładami są częste konflikty polityczne z różnymi partiami. Nie będę komentował, które bo praktycznie wszystkie. Nie wyznaje demokracji, nie wyznaje tego co się dzieje teraz w kraju. Jak ktoś jest spostrzegawczy, inteligentny to w późniejszej części mojego wykurwa dojdzie do tego jakie mam poglądy. Wystarczy tylko trochę pomyśleć i poszukać. Wstęp zrobiłem Polsko-Religijny. Wczoraj…yyy… dzisiaj wieczorem… o 3 w nocy naszło mnie na słuchanie muzyki. Słucham raczej muzyki o zabarwieniu patriotycznym. Tak – jestem patriotą i co zauważyłem? (przez tą muzykę będę walił cytatami). Mianowicie zauważyłem to: “nazywają Cie faszystą bo kochasz swą ojczyznę”. Tak! Taka jest prawda, ktoś kto teraz jest patriotą, szanuje ojczysty kraj jest skazany na porażkę.

“A gdy ktoś wyciągnie rękę po nasze, niepomnych i tak znów odległych chwil, niech się nie zdziwi że będzie skarcony, za brak Honoru kara musi być!” – tak, jakim cudem Ci, którzy zrobili nam najwięcej krzywdy teraz chcą jeszcze za to zabierać co Polskie a nasze rządy jeszcze im na to pozwalają? Zabierają nam to, o co ciężko walczyli nasi przodkowie. Apel ode mnie i od patriotów: “Narodzie Niemiecki przyjmij z pokorą: Gdańsk, Szczecin, Wrocław zawsze POLSKIE!”

“A Ty nie sprzedasz się, wolność i honor znaczy dla Ciebie wszystko.” – czemu w chwili obecnej zagubiliśmy te wartości? Czemu dajemy sobą tak manipulować. Czemu wysłuchujemy pustych obietnic, czemu jesteśmy gotowi posłuchać tego wszystkiego? Czemu właśnie sprzedajemy się, sprzedajemy się za obietnice, które i tak nie są dotrzymywane. Czemu się tak dzieje? Nie potrafię sobie odpowiedzieć na to pytanie – głupie społeczeństwo, manipulacja? Myślę, że jest jednak wiele czynników, które się na to składają.

“My chcemy mieć prawo wyboru” – czy w chwili obecnej mamy jakiekolwiek prawo wyboru? Wszystko co wybieramy jest narzucone od góry. Wiem, że gdybym chciał to mógłbym założyć partię, mógłbym ją rozwinąć ale co z tego. Nie posiadam takich funduszy i takiego dojścia jak Ci co są u góry. Niech mi ktoś powie, czy od 20 lat dużo się zmieniło? Doszło kilka partii? Nieee, część się podzieliła i zmieniła nazwę, ale mordy nadal te same…

Umieściłbym kolejny cytat, ale to by musiała polecieć cała piosenka, szkoda miejsca: KLIK YT , KLIK TEKST. Tak właśnie to wygląda, chyba nie muszę nic pisać odnośnie tego co zostało pokazane w tej piosence? Kolejny apel na to co się dzieje: “Jak już sobie weźmiesz w całości ulice, zostawcie nam dziury w nawierzchni!”

Nie pamiętam czy pisałem w ostatnim wpisie o filmie “Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł”. Miałem przyjemność być na tym filmie. Był to drugi dzień emisji czyli praktycznie 1 dzień po premierze. Wiecie ile osób było na sali? 20-30. A sala ile ma miejsc? 200-300? Nie wspomnę ile osób szło na jakieś zjebane filmy amerykańskie, kreskóweczki itd. Ludzie, czy w tym kraju już każdy zapomina o naszej historii? O historii Polski? Powiem tak, moja rodzina, moje dzieci zawsze będą znały jej historie, zostaną nauczone patriotyzmu, za każdą cene. “Bóg, Honor, Ojczyzna” – jak wiadomo, Boga akurat z tego odłączę. Wiem, że jedyne co mogę zrobić to właśnie tego uczyć ludzi, w tym ich wspierać i czekać… czekać na przebudzenie. Widocznie znowu musi wybuchnąć wojna, być może kolejna ogromna tragedia dla Naszego Narodu? Wtedy potrafimy się jednoczyć. Jedyne co mnie w kinie ucieszyło, gdy na koniec w trakcie napisów w tle leciała “Ballada o Janku Wiśniewskim” to wszyscy stali, nikt się nie ruszał, nikt nie wyszedł. Nawet się zastanawiałem nad tym, czemu się nikt nie rusza. Dziwne uczucie, ale wiem, że w środku, w tych ludziach coś się działo.

Odnośnie katastrofy w Smoleńsku, ludzie, czego wy chcecie od tego Ś.P. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego? Jaki on nie był to i tak był Wasz prezydent, należy mu się szacunek, należy się wszystkim szacunek! Jego żonie, ludziom, którzy tam zginęli. Nikt, ale to nikt nie powinien na nich złego słowa powiedzieć, bluźnić można na tych wszystkich co teraz gadają o tej katastrofie. To oni robią wielki szum, że aż rzygać się chce jak się o tym słucha. To tylko ich wina, zmarli nie mają głosu…

Wypełniałem spis powszechny 2011 przez internet. Szlag mnie trafił. Pytania tam zawarte to czysta inwigilacja. Tyle powiem o tym gównie!

Jakie widzę rozwiązania w tym wszystkim. Zastanawiam się czy nie przydałoby się kilka obozów  w tym kraju. Czemu nie można wpieprzyć tam tych, którzy sprzedają Naszą Ojczyznę? Odpowiednia kara za swoje grzechy? Czemu nie można tam wpieprzyć narkomanów? Szybko by przestali być nałogowcami. Resocjalizacja jest bardzo przydatna, a najbardziej skuteczna jest właśnie ta najcięższa do zniesienia. “Ratujmy dziś swoją ojczyznę, a sen jawą stanie się”

Mogę się odnieść jeszcze do paru cytatów:
“Czy widzisz ten blask na polskim niebie, niebieskim jak wolność najdroższa ci przecież, to światło jest nadzieją za którą warto ginąć”
“Podnieśmy się by zniszczyć tych, dla których kraj nie znaczy nic, nie wolno nam zapomnieć, dobro ojczyzny to najważniejsza rzecz”

W moim życiu:
“Niezłomni w walce i twardzi w słowach
Nasze przyrzeczenie – Wielkiej Polski odnowa
Nie damy już więcej sobą pomiatać
Będziemy wspierać Polskę – zawsze kiedy trzeba!
Granice Ojczyzny bronione przez nas będą
W imię wolności życie swe oddamy
Walczyć będziemy po ostatnie tchnienie
Wielka jest braterska moc – my się nie poddamy!”

“a na sztandarach barwy walki…”

Posted in Kumulacja, PozostałeComments (6)

Zaprawdę powiadam Wam: zapłaczę się na amen.


Źródło: użytkownik

Witam Was wszystkich!

Wiem, wiem. To już było. To wszystko już było.
Ale mam już dosyć, po prostu mam kurwa dosyć tego szukania pracy.
Boże, nie dowierzam, nie jestem tępa, nie jestem nierozgarnięta, nie jestem jakąś życiową lebiodą… a mimo to od 6 miesięcy szukam pracy.

Jak ja Wam zazdroszczę, Wam- pracującym. Jest godzina 01:45, poniedziałek, ludzie poszli już spać, by wstać o 6 rano i zapieprzać do pracy. Jak ja bym tak chciała. Tymczasem męczy mnie bezsenność, która spowodowana jest tą cholerną pracą. Ciągle kombinuję, co jeszcze mogę zrobić, żeby ktoś dał mi tę pieprzoną szansę, ale w głowie wrzeszczy mi wkurwienie. Wysłałam już setki CV, spłodziłam setki listów, do których przyłożyłam się pięknie i ładnie.
Kurwa, nawet własnoręcznie zrobiłam koperty, przepiękne koperty, do których włożyłam moje piękne CV i piękne listy, które porozsyłałam po agencjach reklamowych w całym okręgu mojego województwa. Co ja sobie myślałam?
Nawet mój facet powiedział, że są naprawdę zajebiste i na pewno będzie jakiś odzew. W co ja wierzyłam? Byłam naprawdę posrana ze szczęścia, kiedy wysyłałam te koperty. Taka dumna z siebie. Na co ja liczyłam? Nie doczekałam się odwzajemnionego posrania ze szczęścia ze strony pracodawców. Prawdę mówiąc nikt się nie odezwał.
Za każdym razem, kiedy dzwoni do mnie nieznany numer, myślę sobie : “jeeessssss, w końcuuuu”, ale po chwili głos w słuchawce okazuje się wkurwiającą panią Żanetą z Orange, która koniecznie chce mi wcisnąć darmowe setki miliardów minut. Ta kobieta tak okropnie mnie wkurwia- a nawet ona, z tym całym swoim wkurwieniem ma pracę. Chociaż jej akurat współczuję. Ale w chwilach załamania i desperacji myślę sobie, że jednak nie. Że jednak moje ambicje kiedyś spłyną do rynsztoka i zgodę się na byle co. Życie tak bardzo depcze wyobraźnię.

Kiedyś bardziej wierzyłam w siebie.
Chciałam wydać książkę. Ale teraz moją życiową zasadą jest “bez napału”, bo wszystko, czym ekscytuję się od początku, okazuje się być gówniane.

Jak te rozmowy kwalifikacyjne. Byłam ostatnio w takiej wieelkiej, dużej korporacji. Był pan prezes, który wyglądał dosyć gejowo, ale był naprawdę miły i widać, że przychylny mojej osobie. Ale ta suka… 35-letnia suka, suka od HR, suka taka, że kiedy pomyślę, jak bardzo, to mam ochotę tam wrócić i jej zajebać. Wyniosła, pewna siebie, okropnie niemiła, z przesadnie mocnym uściskiem dłoni. Rozumiem, nikt nie chce uścisku dłoni w stylu meduzy, ale bez przesady! Ścisnęłam równie mocno, jakbym chciała zrobić na szybko taką pół-niemą parodię.
I te gówniane pytania, ten brak konkretów. Jakie są pani oczekiwania finansowe? A jakie kurwa mają być? Normalne! Mówię 2,300, choć obiecywałam sobie powiedzieć więcej. Facet uśmiecha się ze zrozumieniem, na twarzy suki pojawia się grymas.

Miałam ochotę powiedzieć : “coś ci się kurwa nie podoba?”, ale zamiast tego pytam : “czy mogą się państwo do tej sumy ustosunkować?”. Facet zaczyna mówić, suka mu przerywa.  Mówi, że to nowe stanowisko i jeszcze zbierają fundusze. Co robią? Zbierają fundusze. Aha. To powodzenia w zbieraniu. Odezwiemy się. Aha. Okej. Odezwiecie się. Odezwalibyście się na pewno nawet, gdybym nie miała telefonu, przecież można np. zadzwonić łańcuchem albo coś. Takie niekonwencjonalne sposoby w prężnie rozwijającej się firmie. Uwielbiam te prężnie rozwijające się firmy! Te młode, dynamiczne zespoły! Co to kurwa w ogóle znaczy? Już widzę tą prężność i ten dynamizm. Wszyscy przychodzą do pracy, posyłają sobie serdeczne uśmiechy, machają do siebie jak w amerykańskich firmach “heloł dejw!” – “oł heloł stiw! gud tu si ju!”, praca wre, ale wciąż w powietrzu unosi się zapach szczęścia, no i tego pierdolonego dynamizmu. Tak, na pewno tak to wygląda.

Macie pojęcie, jakie to nieszczęście wstawać o 12:00 i nie mieć nic do roboty? Macie pojęcie, jakie to chujowe uczucie? Nie mieć większych obowiązków niż sprzątanie mieszkania, mycie garów, obieranie ziemniaków i wychodzenie z psem? Ja pierdole. Gdyby nie mój facet, który jak mantrę wbija mi do łba, że się ułoży i na pewno jakiś frajer się do mnie odezwie… to chyba zapłakałabym się na śmierć.

Nie ze smutku, ale z tego, że patrzę w lustro i widzę młodość, która przepływa mi między palcami. Chce mi się płakać od tej wegetacji i godnego pożałowania obrazu mnie samej w mojej głowie.
Ostatnio odwiedziłam moich znajomych, którzy niedawno wprowadzili się ulicę obok. Znajomych, hm. Raczej ten chłopak jest moim znajomym, bo jego dziewczyna jest strasznie głupia. Okłamuje biednego B., że w Warszawie była menadżerką pizzerii, a jak się okazało, był to tylko staż. Ale mniejsza z tym. W każdym razie jest typem takiej księżniczki, jak B. nie kupi jej raz w tygodniu kwiatów, pierścionka albo jakiegoś durnego miśka, to jest sfochowana. Jezu. Ale zmierzam do tego, że nawet ta laska dostała pracę. W recepcji. Fakt, jest wysoka, ma figurę modelki, ale do inteligentnej osoby jej bardzo daleko. I ostatnio przyszłam do nich, laska chwali się, że dostała pracę. Ja mówię, że się cieszę, że chociaż jej się udało, a ona : “a ty co, dalej się obijasz?”. Ja pierdole. No ja pierdole. Poczułam się tak chujowo. Poczułam się tak okropnie chujowo, że miałam ochotę wyjść. To, że ona leży całymi dniami na drogiej sofie swojego chłopaka, kręci sobie włosy na lokówkę, nie umie nawet obrać ziemniaków, a od ręki dostała pracę, nie znaczy, że ja chcę takiego samego życia…

Wiem, że mnie nigdy nie będzie tak łatwo. Jestem już parę lat po dwudziestce, ale wciąż wyglądam jak 16-latka. Po prostu nie nadaję się do dużej firmy, taka jest niestety prawda. Kiedy przyszłam jakiś czas temu do jednej firmy, prezes powiedział mi, że chyba pomyliłam pokoje. Choć byłam w koszuli, spódniczce i szpilkach, ubrana elegancko. Jest mi przykro z tego powodu. W mojej branży nikt nie musi mnie oglądać, a mimo to wyglądam tak młodo, że mam wrażenie, że nigdy nie znajdę “poważnej” pracy. Tak mnie to wkurwia.

Ja pierdole, mam w sobie tyle energii, tyle pomysłów, tyle pasji i chęci zrobienia czegoś wielkiego. Gdybym tylko mogła napisać szczery list motywacyjny, brzmiałby on tak : “Witam! Błagam, przyjmijcie mnie, bo już kurwa nie mam siły, dam z siebie naprawdę wiele, tylko pozwólcie mi na rozwinięcie skrzydeł!”.
Módlcie się za mnie, nawet jeśli jesteście niewierzący, bo jeszcze trochę, a otworzę sobie żyły. Tymczasem idę spać, bo jutro czeka mnie kolejny dzień walki o moje ambicje.

Jeszcze jedno : kurwa mać !!!!!!!

Posted in Ludzie, PracaComments (19)

Co się dzieje z tym światem?


Źródło: użytkownik

Dobra. Wszystko, co tutaj pisze może być bez cenzury, na koniec proszę bez zasranych komentarzy: “jak moja dziewczyna może wytrzymać z kimś, kto tyle przeklina”. Nie kurwa, nie przeklinam tak dużo do czasu, aż nie przekroczę apogeum wkurwienia, a jestem bardzo cierpliwy… ( Dla debili: apogeum – osiągnięcie wartości maksymalnej czegoś – przykład: wkurwienie się.) Lepiej tak się wygadać niż wyżywać się na drugiej osobie, wiele emocji się da spuścić.

Od czego zacząć? Proste – od tego, że jestem wkurwiony. Dzisiaj jest wyjątkowo sprzyjający dzień, aby się wkurwić. Mój poziom cierpliwości został przekroczony po rozpalaniu w super piecu, miał być świetny, wszystko samo się robi – kosztował 4 tysiące… Po godzinie udało mi się rozpalić – ile kurw nasłałem, jak się przy tym upierdoliłem to sam Bóg jeden wie.

Tak, chujowy wstęp, który nie ma sensu i do niczego nie prowadzi. Ostatnio rozkminiałem sobie życie, wartości, jak to wszystko wygląda. No i? No i jestem kurwa załamany! Co sie dzieje na tym świecie?!

Szukałem pracy, 2 lata, więc może zacznę od założenia firmy: Tak, zakładam firmę – chce sobie sklep otworzyć i co? Na każdym kroku jest mi to utrudniane. Dnia 1 marca stałem w kolejce 500 osób po dotacje wynoszącą 16 500 złotych! Co to jest za super kwota? W tym kraju to jest bogactwo! Z tych wszystkich osób byłem 51 w kolejce, bo stałem od godziny 14 ostatniego dnia lutego. Ile osób dostanie kasiorke? 50, Przyjęto 75 wniosków, załapie się bez znajomości? Chuj to wie, czekam na ten pierdolony list z odpowiedzią już pół miesiąca, zostało drugie pół. Poza tym w tamtym roku dawali 19 000 dla około 250 osób, teraz jak pisałem 16 500 dla 50… Co się dzieje?

Ostatnio pojechałem sobie na stare śmiecie, do Warszawy! Do tej super, pięknej, zajebanej Warszawy, wsiadłem do autobusu lini 174 i co? Przede mną od razu widok super ‘plastic is fantastic’, tapeta wypierdolona na pół ryja, kolczyk w ustach, w brwiach, w nosie – no kurwa jak świniaki znakowane przez UE, do tego muzyka z pierdafonu puszczona na cały regulator i ten super piskliwy śmiech z byle gówna:
-wiesz co?
-wiem!
- yhyhyhyhyhyhyyh [śmiech -piskliwym głosem]
No śmiech jak świnia kaszel!
Chodzi taki syf na imprezy, liże się z 20 facetami na tydzień, dupy daje 15 z nim, czasami w trójkątach. Szanujcie się kurwa pustaki jebane…

Niczego się nie szanuje, młodzież nie ma co robić, wszystko jest poniszczone, pomazane, porozwalane. Ledwo co odremontowane dworce, budynki, pięknie się prezentują – to jakiś chuj przyjdzie i je rozjebie, musi coś zbić, pomazać, obszczać. Co sie dzieje z tymi gówniarzami.Odnosnie tego słyszałem jeszcze historię z lekcji w szkole. Facet zapytał się takiej gówniary (liceum): “gdzie jest Wrocław?” Ona nie wiedziała gdzie on jest! Facet postanowił zapytać się gdzie leży w Polsce Śląsk. Wiecie gdzie pokazała go na mapie? NA BIAŁORUSI KURWA! Facet wyszedł z siebie, powiedział co myśli a ona mu odpowiedziała jak typowo głupia lala: – “nie zdaje matury z geografii.” No ludzie, jeszcze jedna historia z tego przedziału? Ankieta przeprowadzona przez kogoś tam, co się stało w Katyniu? – “Niemcy wymordowali polskich oficerów” – takie odpowiedzi można było usłyszeć? No ludzie…

…Ojczyzna, kraj mamy piękny tylko ludzi głupich, wkurwia mnie ta cała UE i reszta tego badziewia. Dąży się do zniesienia granic, wymazania ludziom z głowy historii. Jak to Jan Paweł II powiedział: “naród bez historii nie istnieje”. Co się tutaj dzieje, czemu “nazywają Cie faszystą bo kochasz swą Ojczyznę”? No czemu tak się dzieje? Czy totalnie zniknie nasza historia? Czy nasza ojczyzna się już totalnie nie liczy? Zapomnieliśmy o tym, że nasi  pra/dziadkowie walczyli za to abyśmy mogli żyć wolni? Aby nasz kraj nie zniknął? W trakcie Powstania Warszawskiego nasi przodkowie walczyli przez pierwszy tydzień z niemcami, każdą bitwę wygrali! Ludzie, opanujcie się: “dużo większa szkoda jest umierać na kolanach niż umierać w walce”.

Denerwuje mnie też czasem fakt, że ide do sklepu, mam liste co kupić ale KURWA nie wiem co kupić! Jest tego wpizdu, nie wiem co jest lepsze, co gorsze. Staje przed półką z chlebem – 20 różnych producentów, staje przed półką z batonikami – 150 batonów różnych firm. Wiem na co mam ochotę ale za chwile już nie wiem. Wszystko i tak jest jednym wielkim gównem, którego się nie da jeść. Po jebanym słodziku umierają szczury, a my go jemy. Jak to się ostatnio na demotach pojawiło: “Kiedyś to nic nie było, ale wszystko było, a teraz wszystko jest a nic nie ma.” Taka jest prawda, jesteśmy zalewani całym gównem z zachodu. Zwariujemy, jesteśmy ciągle sterowani reklamami, wiadomościami. Czy zauważyliście, że wszystkie stacje z wiadomościami są sterowane przez “swoich faworytów wyborczych”? Nie ma, żadnej obiektywnej telewizji! Jedno jest za tym, drugie za tamtym. Kogo tu słuchać? Nikogo, słucham siebie samego i czytam tylko i wyłącznie to co się dzieje na świecie. Nie słucham komentarzy, nie czytam komentarzy, zawsze mam swoje zdanie. Słucham tego, kto coś głosi. Większość ludzi niestety chyba słucha/czyta tylko komentarze….

Jak mam być szczery jestem w kilku przypadkach za wprowadzeniem kary śmierci. Zabiją kogoś brutalnie to czemu ta łajza ma żyć i jeszcze być utrzymywana za nasze pieniądze? Zabić go, inny zobaczy jaka spotkała go kara to się dwa razy zastanowi! Za pobicie? Pobić. Za kradzież obciąć rękę. Pedofile, gwałciciele – wykastrować! Szybko się nauczą jak należy postępować. Potem ja musze utrzymywać takiego bydlaka pierdolonego, który nie ma żadnego sumienia… A dla ludzi, którzy potrzebują pomocy nie ma pieniędzy. A taki se kurwa siedzi na tej wielce w dupę zajebanej resocjalizacji przed telewizorkiem, z jedzonkiem. Żyć nie umierać.

Temat miłości. Kiedyś błuźniłem na to jak większość z Was, w chwili obecnej nie narzekam, wcale nie musiałem szukać, po prostu jak coś ma być to się samo znajdzie, samo się pojawi. Szukanie tego na siłę nic nie da. Na takie coś trzeba też mieć odpowiednie miejsce, szukanie sobie kogoś w dyskotekach nie jest dobrym pomysłem, no chyba, że ktoś lubi być ciągle wkurwiony, zazdrosny. Nie zgodzę się też z tym, że trzeba szukać kogoś z odmiennym charakterem. GÓWNO PRAWDA. W przypadku osób z podobnym charakterem zdarza się łatwo doprowadzić do sprzeczki, ale prawda jest taka, że tylko takie osoby można szczerze kochać. Znamy się dzięki temu bardzo dobrze, przy bardzo odmiennym charakterze nie wiemy nic na temat postępowania drugiej osoby, nie wiemy jak się zachowa. Nic nie wiemy przez co może to być bardzo męczące… Tak jak mówię, wszystko przyjdzie samo. Co ma być to będzie. Przeżyłem w swoim życiu kilka przygód, wiem że to co już mam od kilku lat to właśnie to, wszystko się tak potoczyło. Szukałem osoby, którą mogę kochać, której mogę ufać bezgranicznie, która będzie taka sama w stosunku do mnie. Miło jest pomimo tego czasu siedzieć czasami od 20 do 3-4 w nocy i rozmawiać – tak jak to było na początku :) Nie chodzi tylko o pociąg wizualny, liczy się też to aby było o czym rozmawiać, tutaj właśnie widać dopasowanie bardzo podobnych charakterów. W sytuacjach gdy coś jest nie tak trzeba otrzeć ryja i żyć dalej, bardzo łatwo przepuścić coś co może być wspaniałe, u mnie mało brakowało aby się tak stało, na szczęście zrobiłem tak jak pisałem i co? Już kilka lat mija.

Złożyłem już ten mój wykurw z 1 234 słów. Wiem, że wszystko nie ma tutaj ładu ani składu, ale pisałem sobie wszystko od serca, chciałem po prostu się wygadać, aby mi trochę ulżyło. Jak mam być szczery, komentarze mam w dupie. Wiele osób się może z tym nie zgadzać, ale w życiu nauczyłem się jednego – trzeba się najczęściej martwić i zajmować tylko sobą. Oczywiście nie jestem bezdusznym kutasem, jeżeli ktoś mnie prosi o pomoc to pomagam, ale mimo wszystko w naszym państwie trzeba martwić się o siebie – inaczej zginiemy.

Wkurwia mnie też polska mentalność. Przykładem może być akcja strażaków ( http://kontakt24.tvn.pl/temat,auto-plonie-strazakom-nie-leci-woda,80624.html?grupa=najnowsze ). Mieli oni awarie sprzętu, a w ich strone poleciały setki komentarzy z tym, że nic nie potrafią, że nic nie robią. Kurwa, czemu ten dupek co nagrywał filmik, nie poszedł szukać gaśnic? Przez 9 minut na bank kilka by się znalazło. Nie, lepiej się śmiać, wyzywać niż pomagać. Polacy to są specjaliści od wszystkiego. Od razu połowa polaków wiedziała co było przyczyną katastrofy w smoleńsku, co się stało “wpizdu”. Połowa polaków to macgyvery + chuck norris. Wiecie kurwa wszystko, z każdej dziedziny. Całe szczęście, że ja się nie wypowiadam na temat wszystkiego o czym nie mam pojęcia.

Wkurwia mnie jeszcze jedna rzecz, aby rozpocząć normalne życie trzeba mieć około 500 000 PLN! W tym licze: wykończone i wyposażone mieszkanie dla całej rodziny – 4 osoby i i tak będzie ciasno, do tego samochód… Skąd zebrać taką kase. Szczerze – taka kwota to jest właśnie “start” w miejscu, które umożliwi jakikolwiek byt. A wszystko to = 30 lat kredytu…

Dobra, 1420 słów wystarczy. Wkurwienie się przeszło, podzieliłem sie tym z Wami. Liczę na to aby wkurwy się nie rodziły za często.  Wszystkim życzę wszystkiego dobrego, powodzenia i jak najmniej wkurwa!

Posted in Kumulacja, Ludzie, Polityka, Pozostałe, Praca, ZwiązkiComments (17)

Oddzwonimy do pana.


Źródło: użytkownik

Zacznę od kilku pytań, na które może odpowiedzieć prawie każdy szukający pracy. Jak dobre masz CV? Jak dużo aplikacji wysyłasz? Jaki jest skutek Twoich działań na rynku pracy? Odpowiedzi wydają się być proste, dla niektórych nawet banalne. Szukanie pracy często jest dużo cięższym zajęciem niż sama praca, a ta z kolei nierzadko okazuje się być niewdzięczną robotą za psie pieniądze. Wszyscy znamy kwiatki polskich portali pracy, gdzie pracodawca wymaga wyższego wykształcenia, jak najmłodszego wieku, kilkuletniego stażu pracy, certyfikatów, znajomości kilku języków (mimo tego, że praca sama w sobie nie wymaga nawet posługiwania się językiem innym niż polski), ogromnej dyspozycyjności i w miejscu wynagrodzenia widnieje okrągła, rozśmieszająca niczym żarty Strasburgera, sumka 1500 zł brutto.

Ja pierdole! Ludzie mogą mówić, że szukanie pracy to nic trudnego, bo znaleźli dobrze płatne zajęcie bez wysiłku. Dlaczego wyżej napisałem, że na te pytania może odpowiedzieć prawie każdy? Otóż są na świecie ludzie, którzy nie posiadają wykształcenia; jeżeli znajdowali jakąś pracę, to okazywała się być bezgranicznie wkurwiająca i przy oglądaniu stanu konta przypominała się słynna kwestia Adasia z “Dnia Świra”, gdy pobierał wypłatę. Od 5-kurwa-lat szukam pracy i jeżeli już ktoś łaskawie odpowie na moje zgłoszenie to zazwyczaj jest to firma, która za nic ma sobie pracownika i w większości przypadków pracodawca jest tak skory do płacenia jak facet zmuszony do namiętnego pocałowania drugiego faceta.

Są też ludzie, którzy nie mają możliwości na zdobycie wyższego wykształcenia, bo dochód w rodzinie jest akurat za wysoki na stypendium socjalne i akurat za niski na utrzymanie syna lub córki w obcym mieście. O ile mam już sposób jak zdobyć te stypendia, to będę wcielał je w życie dopiero w wakacje, po dostaniu się na upragnione studia. Ale na samej stypie to opłacę co najwyżej akademik, o ile by mi takową miejscówkę przyznano.

Do tego dochodzi właśnie miejsce zamieszkania – mała mieścina na prowincji, gdzie oferty pracy pojawiają się tak rzadko, że jak już się pojawiają to wieść się niesie po całym mieście i ludzie rzucają się jak nadpobudliwe bękarty podpięte pod 220V. I co, kurwa, z tego, że taka osoba ma w głowie dużo więcej wiedzy ogólnej, niż nie jeden magister, zajebiście szybko przyswaja informacje, jest bystry i elokwentny? No właśnie nic, pracodawca woli zatrudnić tępaka po szkole wyższej zarządzania i marketingu w Wypizdowie Dolnym.

Korzystałem z porad specjalistów od HR, wprowadzałem wszelkie zmiany przyciągające potencjalnego pracodawcę i, kurwa, nic! Tysiące rozesłanych CV nie daje żadnego rezultatu – poszukaj pracy dorywczej, zdalnej – jasne, że szukam, psia mać! Nawet jedną znalazłem, zdalną oczywiście i ciężko zarobić cokolwiek – no to zmień – (jest taka fajna minka: R U fucking kidding me?). Każda aplikacja dostosowana pod stanowisko, typ pracy, wymagania.  Dobrze zrobiony profil na goldenline też nie pomaga, zgłaszają się typy proponujące MLM, znam to ścierwo i nienawidzę. Owszem, pracowałem też w firmach, gdzie czułem się dobrze, zarobki mi nawet odpowiadały, ale w tych przypadkach również szczęścia nie miałem, bo z przyczyn niezależnych ode mnie musiałem rezygnować z tych stanowisk i to, kurwa, świeżo po awansie.

Może ten tekst nie jest dowodem na jakąś szczególną lekkość pióra w moim przypadku, ale w grę tę wchodzą jednak negatywne emocje powodujące swoistą aberrację w stosunku do świeżego toku upłynniania myśli bez udziału emocji. Jeszcze jedno mnie wkurwia – od kobiet słyszę, że mam nieziemski tembr głosu i powinienem pracować w radiu lub TV, bo niewiele mi brakuje do Fronczewskiego. Jak to fajnie, że można dostać się do mediów bez znajomości! (ironia, żeby nie było). Kurwa mać! Oczywiście nie staram się o pracę w mojej małej mieścinie, bo nie ma się o co starać. CV rozsyłam po stolicy, w nadziei, że znajdzie się ten upragniony, mityczny, hojny, wielki  pracodawca z grubym… portfelem, zboczeńcy!

Założenie firmy. Kiedyś z kolegą chcieliśmy założyć sklep komputerowy. Poszliśmy do UP po dokumenty i informacje o dotacjach. Dwa tygodnie później chcieliśmy wcielić plan w życie, a tu jeb! – warunki się zmieniły, od tamtej pory przyszły przedsiębiorca musi mieć wkład własny, bo okazało się, że wielu ludzi oszukało system, wzięło dotacje i znikło. Ja pierdole!

Nie mogę znaleźć żadnej pracy, która pozwoliłaby na chociaż biedne życie w Warszawie. Naciąłem się raz na call center w Wawie, za 30 godzin przepracowanych dostałem 85 zł (a śmiejcie się). Po tygodniu zorientowałem się jak bardzo ta firma dba o pracownika i odszedłem.

Zastanawia mnie ile osób jest w moim położeniu, podsumowując – zarabiam marne grosze; mimo wysokiej inteligencji (tak, byłem u psychologa), szerokiej wiedzy i starań. Już nawet nie wiem, co robię źle. Ja pierdolę.

Teraz możecie napierdalać.

Posted in PracaComments (8)

Do roboty i z roboty


Źródło: użytkownik

Nowy tydzień się zajebiście rozpoczął.

Drogi śniegiem zajebane oczywiście zima drogowców zaskoczyła ale to przecież norma u nas w pięknym kraju.

Może trzeba im pomóc i publikować jakieś specjalne kalendarze dla drogowców gdzie zima to jest kurwa zima a nie że zima to kurwa grudzień , a już nie wspominając o listopadzie.

Zaraz lecę do roboty tzn. nie tak zaraz bo mam dopiero na 16 a wrócę sobie o 2.30  :)

Zajebista perspektywa spędzania wolnego czasu :) I tak codziennie do usranej śmierci.

Gdzie jest sens się pytam ? Zapierdalać tak bez sensu…i co się z tego ma??Parę odcisków i wypalone kurwa oczy?Toż to jakaś paranoja , jakiś absurd pierdolnięty .

Przepraszam za słownictwo ale nie wytrzymałem…

Ostatnio były wybory…i co kurwa??

Kto startował??Ludzie co zajmują jakieś kierownicze , managerskie stanowiska i zarabiają w chuj kasy !! I jeszcze się pchają po więcej , bo przecież jak dorwią się już do stołka to wbrew ogólnej przedwyborczej paplaninie  typu obiecanki cacanki sobie ładują do koryta a nie zwykłemu robolowi co zapierdala od świtu do nocy i ledwo może powiązać koniec z końcem.Znam kilka osób co startowali do wyborów , oczywiście chodzi mi o zwykłego  pracownika-robota (czytaj murzyna-nie obrażając murzynów) a nie jakiegoś pierdzistołka.

Ale oczywiście kurwa jego mać tylko się zbłaźnili wystawiając swoje kandydatury, bo przecież elita i inne vipy nie pozwolą sobie na odebranie wielkiej śmierdzącej kasy na którą my właśnie murzyny zapierdalamy,,,,

No ale zgubiłem wątek,,,Mniejsza z tym .

Chodzi mi jedynie o kurwa sprawiedliwość na tym i tak już pojebanym świecie,,,

No i proszę właśnie kupiłem serwis internetowy -finansowy i będę trzepał grubą kasę .

Czasami człowiek zaskakuje sam siebie  i nie zdaje sobie sprawy jaki jest pojebany i naiwny .A to się często u mnie zdarza…

Już wiele razy dawałem się nabrać na jakieś kurestwa naciągackie ale widocznie jeszcze mi mało :) Jeszcze się nie nauczyłem :) No i chuj ,,, Zobaczymy co z tego wyniknie.

Oferta typu łatwa kasa , zarabiasz nic nie robiąc , 5000 w 7 dni są bardzo piękne :) niestety ja nie mam takiego zajebistego szczęścia żeby tak sobie zarabiać więc muszę kurwa zapierdalać jak bury osioł .

Ale co tam , w przeciwieństwie do moich współpracowników ja lubię swoją pracę choć jest brudna i trująca chociaż dla naszego pięknego kraju jest zupełnie inaczej co jeszcze bardziej doprowadza mnie do frustracji….

A tutaj mój zajebisty zawód       http://www.youtube.com/watch?v=i2hd2EeJLyQ i też kurwa mnie przeraża to że tylko jedną znalazłem :(  Może macie jakieś namiary na inne? Bym sobie posłuchał zanim całkiem zgłupieję…

Ale nie ma co się martwić, gdyż mamy w Polsce najnowocześniejszą technologie spawalnicza.

Tak kurwa , wszędzie na świecie spawanie jakoś jednak szkodzi a u nas nie. Zabrali dodatki spawaczom za pracę w szkodliwych warunkach na pewno nie tak po prostu przez jakieś widzimisie , ale na pewno dlatego że  jest to nieszkodliwe a nawet śmiem twierdzić , że spawanie w Polsce jest kurwa swego rodzajem terapią zdrowotną. Dlatego nie zdziwiłbym się bardzo jakby jeszcze te pojebane spawacze co to nic nie robią tylko narzekają  i co na pewno zarabiają w chuj kasy musieli dopłacać za pracę w leczniczych warunkach.

Tak to już jest. A dlaczego tak jest ?

Przychodzi jakiś skurwiel z sanepidu z jakimś śmiesznym aparacikiem i strasznie mierzy szkodliwość spawania . Ty się tam trujesz a on idzie na ten czas na kawkę do szefa i omawiają szczegóły .Tyle i tyle za podpisanie orzeczenia o nieszkodliwym działaniu spawania na zdrowie.I obydwie strony na tym korzystają , tylko nie ten biedny kurwa spawacz co tam dalej się truje . Ale kogo to kurwa obchodzi…

A postał by se jeden kutas z drugim w tych gazach , oparach i promieniowaniu to by się kurwa zdziwił  i wtedy mógłby podjąć decyzję czy to jest rzeczywiście szkodliwe czy  kurwa zdrowe! Ale w sumie po co ma się brudzić i truć , a jak się to spawaczowi nie podoba to mógł wybrać inny zawód  , a nie narzekać kurwa teraz na porządnych , wykształconych ludzi z biura , którym też przecież w upalne dni pot po dupie się leje.

Z szacunkiem dla wszystkich spawaczy i innych fizycznych @

Acha bym zapomniał  to też wkleję , a co mi tam szkodzi

http://www.okazje-cenowe.pl/?uid=10167

Trzeba jakoś kombinować :)

Posted in PracaComments (8)

Niewolnik w robocie , i praca z dupolizem


Źródło: użytkownik

Ogólnie kulturalnie się przedstawię . Jestem pracownikiem w fabryce  , zwykłym człowieczkiem chcącym uczciwie pracować i mieć jeszcze czas na siebie  i to by było w sumie na tyle bo po tym jak się wkurwiłem w robocie myślę że zajebie komuś  .

Dlaczego kurwa akurat ja musiałem w robocie trafić na takiego kurwa zjeba który to kurwa poza robotą nie widzi nic innego ,  ten złamany chuj który ma już 25lat zrobił magistra nie ma nic innego kurwa do roboty tyko napierdalać w robocie od 6 do 20 i tak w kołko . Jebana ciota jak już w tej robocie nie będę robił i go spotkam na ulic to mu połamie łapy żeby do roboty nie mógł chodzić .

I żeby on kurwa coś robił a on tylko czeka aż ktoś zrobi za niego wszytko a on na gotowe przyjdzie .

I tak kurwa przez niego codzienie trzeba robić nadgodziny , ale ja do huja mam życie mam w dupie tą kasę z nadgodzin , mam swoje hoby jakieś codziene zajęcia , a nawet gdyby miał kurwa leżeć na podłodze i patrzeć w sufit to bym kurwa wolał to robić niż iść na nadgodziny z tym zjebem .

Pierdole a kodeks pracy mnie nie chroni przed tym żebym mógł odmówić nadgodzin i do huja jestem kurwa niewolnikiem w robocie za marne grosze , który najlepiej żył by tylko robotą . Ja go porostu zajebie kiedyś za te wszystkie  kurwa nadgodziny i czas jaki mogłem spędzić ze znajomymi i dziewczyną .

Do kurwy pierdolonej mać ja to się kurwa zastanawiam że jak by wybuchła wojna to by chujem nie ruszył żeby bronić  tego kraju i tych debili którzy za chwile by zapomnieli o tym co zrobiłeś dla kraju i kazali by ci czekać w przychodzi kurwa 3godziny do lekarza aby opatrzył twoje  rany  , i się kurwa zastanawiam co ci ludzie myśleli sobie walcząc o ten kraj na wojnie .

No i to by było na tyle , wyjebałem z siebie to co mnie gryzło

Posted in Ludzie, PracaComments (11)

Skuter, pizza i wszechogarniające wkurwienie


Źródło: użytkownik

Na początek zaznaczam, że gówno mnie to obchodzi czy ten wpis będzie się Wam podobał czy też już był.

Piszę tutaj żeby się rozładować i jeśli tego nie rozumiesz to powiem Ci jedno WYPIERDALAJ!

Tak więc.

Jakiś czas temu jako biedny student postanowiłem poszukać sobie pracy. Padło na pewną pizzerię gdzie szukano dostawców skuterowych (był również dostawca samochodowy ale nie stać mnie na utrzymanie własnego samochodu). Zarobek mały (2,5 zł/godzinę + 2zł od dostawy), ale przynajmniej godziny pracy były elastyczne i mogłem pracować jak chciałem. Poza tym praca nie była jakaś ciężka, więc się zgodziłem.

Pracowało mi się przez pierwsze dni całkiem przyjemnie, aż do czasu.

Pierwszy incydent pt. “Tchórz”

Przychodzę do pracy, idę po swój skuter do garażu i co się okazuje? Ktoś mi kurwa przebił oponę. Wracam do kierownika i informuję go o tym. Co się dowiaduję? Inny dostawca wziął mój skuter, ponieważ rozpierdolił swojego. I się tu kurwa pytam jakim pierdolonym prawem, skoro w umowie było wyraźnie napisane “Każdy dostawca skuterowy ma przypisany do siebie skuter za, który jest odpowiedzialny”. No nic dzwonię do tego dostawcy z zapytaniem co zrobił z moim skuterem. Rozmowa wyglądała mniej więcej tak:

Ja: Słuchaj co zrobiłeś z moim skuterem?

On: Nic. Jak go oddawałem to wszystko było w porządku.

Ja: To jakim kurwa cudem ma kapcia?

On: Nie wiem. Może tylko powietrza trochę odeszło.

Po zakończonej rozmowie stwierdziłem, że może rzeczywiście ma rację. Postanowiłem, że jak będę wracał z kursu to dopompuję oponę. Jak pewnie większość z Was się domyśla nie udało mi się do kurwy nędzy dojechać. Ale pizzę dostarczyłem i jak jechałem na stację benzynową to 3 kilometry przed stacją zeszło całe powietrze. Postanowiłem zadzwonić do kierownika i powiedzieć mu co się stało. Ten stwierdził, że nie wie jak mi pomóc i żebym spróbował dopchać ten skuter na stację i napompować koło. Tak więc pchałem te 3 kilometry ten zjebany skuter. Na stacji okazało się, że nie ma szans już napompować tej zjebanej pizdy. Dzwonię znów do kierownika i mówię mu, że nic z tego. I co?

“Sorry ale nie możemy Ci pomóc musisz dopchać ten skuter z powrotem”. KURWA!!! Kolejne 3 kilometry pchania, zjebanego chujostwa. Którego JA NIE ZNISZCZYŁEM. Jakoś go dopchałem. Tak się skończył mój dzień w pracy. Spoko rozumiem zdarza się. Ale czemu ten jebany tchórz nie przyznał się, że rozjebał mój skuter i czemu kurwa kierownik dał MÓJ skuter temu jebańcowi, skoro każdy dostawca ma przypisany do siebie skuter?!

2 incydent pt. “Ale on działa”

Po pierwszym incydencie kierownik dał mi inny skuter(który wiedziałem z opowieści innych, że ma problem z wtryskiem paliwa czy coś takiego). Który w jego mniemaniu dobrze działał. Chociaż mówiłem mu, że są z tym skuterem problemy. Niestety już przy pierwszym kursie przekonałem się na własnej skórze, że jednak nie jest taki sprawny. A mianowicie ni stąd ni zowąd zgasł. Więc dzwonię do kierownika i mówię mu co się stało. Co mi odpowiedział? No jakżeby inaczej “Sorry ale nie możemy Ci pomóc musisz dopchać ten skuter z powrotem”. I już chuj mnie strzelił! Dajesz mi jebany kutasie niesprawny skuter, a teraz mi mówisz, że mam go pchać jebane 5 kilometrów z powrotem?! Jakoś go dopchałem. Był akurat mechanik i coś tam pokombinował (wymienił pierdoloną lampkę bo nie działała). Tak zakończył się kolejny dzień w pracy.

3 incydent pt. “Pielgrzymka”

Później było wszystko w porządku. Dostałem znów inny skuter, który już rzeczywiście dobrze działał. Załatwiłem sprawę z drugim dostawcą, mówiąc mu delikatnie, żeby nie ruszał mojego skutera bo inaczej łeb mu upierdolę. Normalnie sielanka bo w końcu pracuje tak jak powinienem. Do czasu… Aż przyszedł nowy dostawca któremu dano MÓJ skuter. KURWA MAĆ!!! Idę do kierownika i się go pytam na czym mam jeździć? Stwierdził, że dostanę ten skuter, którym jeździłem wcześniej (który ma pierdolony problem z odpalaniem). Ale kierownik próbował mnie uspokoić, mówiąc mi, że mechanik go naprawił (taaaa wymienił pierdoloną żarówkę). Dobra zgodziłem się. Pierwszy kurs mi się trafił bardzo daleki tzw. “Poza strefą” oddalony 25km. Pakuję pizzę i ruszam. Gdy prawie dojechałem na miejsce, wiecie co się stało? TAK KURWA STRZAŁ W 10!!! Zgasł… Dzwonię do kierownika (tak, tak znowu kurwa dzwonię) i mówię mu co się stało. I tu szok. Odpowiedział, że “zaraz ktoś przyjedzie…”. Już taki szczęśliwy, że nie będę musiał tyle km pchać skutera. I nagle kończy zdanie “po pizzę”. W tym momencie moje kurewskie szczęście pękło jak kondom podczas seksu z dziwką, która ma AIDS. Pytam się więc kierownika czy mam naprawdę pchać ten jebany skuter? Odpowiada, że niestety tak bo nie wie jak inaczej może mi pomóc. A pomoc drogowa? Nie przyślą bo im szkoda pieniążków (pomimo tego, że są jedną z największych firm w Polsce, zajmujących się “kręceniem placków”). Tak więc pchaj sobie jebany robolu skuter 25km. Po 6 godzinach pchania tego ustrojstwa jestem na miejscu. Wchodzę z zamiarem zwolnienia się i zrobienia awantury. Kurwa już się nawet nie mogłem pokłócić z jebanym kierownikiem bo przyznał mi rację. Tak się zakończyła moja współpraca z pizzerią.

A teraz tak jeszcze wspomnę o stanie technicznym skuterów:

- brak kierunkowskazów

- wyłącznie przy jednym z 6 skuterów, działał klakson

- beznadziejne hamulce

- światła które były ale chuja dawały

I kilka innych drobnostek. Takich jak. Drugi dostawca który w ciągu 2 miesięcy rozpierdolił około 30 skuterów. Oraz pierdolona zasada jeśli chodzi o skutery “kto pierwszy ten lepszy” (przypominam “Każdy dostawca skuterowy ma przypisany do siebie skuter za, który jest odpowiedzialny”). Fakt, że pchałem 3 razy skuter chociaż ani jednego nie rozwaliłem.

A teraz czas na morał. Jedzcie pizze ile wlezie ale nie rozwoźcie jej na skuterze.

Posted in Ludzie, Praca, SystemComments (9)

Szał na Fotografię !


Źródło: użytkownik

Czy wy też zauważyliscie że co druga dziewczyna chce być fotografem ?!!!

No kurwa litości . Chodzą i robią fotki trawy , kwiatów i pola i czego kolwiek tam jeszcze, dają na facebook’a i podpisują że to ich fotografie.  Prosze was przestańcie z tą waszą fotografią ! Jak by każda miała być fotografem to by był armagedon !!

KUUUUURRRWAAA !!!
Bądzcie bardziej ambitne niż ta pierodlona fotografia !!

Ok Rozumiem jak jakaś ma naprawde wrodzony talent do tego zawodu , Ok.  Ale kurwa mać co 2 dziewczyna ma ambicje na pierdolonego fotografa bo zrobiła pare fotek trawy tak jak wczesniej mowilem i juz wypisuje na facebooku ze chce byc fotografem !

Męczy mnie to !! i Słuchanie tego !!

Przecież dla dziewczyn jest troche zawodów do robienia ! więc poszukajcie sobie czegoś , nie zawężajcie swoich ambicji do pierdolonej fotografii !

A może poprostu teraz dziewczyny są tępe !! (nie wszystkie) I nic nie umieją.

Dopiszcie coś od siebie i mówicie co o tym sądzicie w komentarzach.

Posted in Ludzie, Pozostałe, PracaComments (18)

Praca


Źródło: użytkownik

A więc tak od prawie 2 miesięcy pracuje na produkcji zarabiam na ręke jakieś 970 zł 40 godź w tygodniu mam 22 lata pojebana robota, kierownictwo praca polega na wycinaniu gumowych wycieraczek samochodowych wyjmowanie z maszyn i obróbka to jest kurwa przejebane ostatnio miałem 75%wydajności i kierownik się spierdolił że trzeba mieć powyżej 80% bo inaczej nie przedłużą umowy ale to jeszcze nic jakoś z tym se radziłem tylko że wczoraj dał mnie na jakaś inną maszyne no i nie wiedziałem jak działa bo nikt mi nie powiedział ogólnie te maszyny są nie zbyt sprawne (chińskie,tajwańskie) no i ten do mnie się przypierdala że pracuje już 2 miesiące i powinienem wiedzieć co jak działa itd a z kąd niby mam wiedzieć jak 1 raz widzę tą maszynę na oczy ogólnie te maszyny co chwile się jebią a potem niby że nie nadążam słyszę a zostaw na takiej gumowej wycieraczce odstający źle wycięty chodź włosik to zaraz im odpierdoli i sprawdzą ci wszystkie powiedzmy 350 sztuki i dadzą do poprawki tylko że tymi nożyczkami co oni dają do dobrze gumy obciąć się nie zawsze da a potem wielkie pierdolenie ostatnio nożyczki się połamały a ten do mnie czemu tak mało zrobiłem wiec mu mówię że maszyna się zacięła i nożyczki połamały a on kurwa że zawsze jakieś wymówki mamy. Staram sie jak moge ale czasem to przegięcie a sam kierownik jak próbował obciąć taką wycieraczke gumową to nie zbyt dokladnie to zrobił a do mnie ma pretensję że albo dobrze robieęale za mało albo niedokładnie ale dużo…na każdą wycieraczkę mam niecałe 20 sekund żeby to zrobić masakra ;/ Praca przy wtryskarce.

A i jeszcze jedno czasem inni robią większe wycieraczki to moje zadanie polega na tym aby je pakować w kartony 1 sztuka 1 karton ten karton jest w chuuuj duży trzeba go złożyć przykleić nalepki wziąść wycieraczkę od innych zaklipsować na maszynie innej włożyć w karton zakleić na to też niema czasu bo jednocześnie 2 maty są robione aja jeden mam to wszystko sam robić a jak nie zdążę tego spakować co oni zrobili to będę musiał zostać po robocie.

Posted in Ludzie, Praca, SystemComments (15)

Dołącz do fanów!

Wszelkie wpisy w serwisie generowane są przez użytkowników serwisu i jego właściciel nie bierze za nie odpowiedzialności.